Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Prezes Trefla Gdańsk potwierdza odejścia liderów

Prezes Trefla Gdańsk potwierdza odejścia liderów

fot. Łukasz Krzywański

Czołowi siatkarze Trefla Gdańsk opuszczą zespół po sezonie. Dariusz Gadomski potwierdził wcześniejsze doniesienia portalu trojmiasto.pl, choć nie mówi o konkretnych personaliach. – Są bogatsze kluby od nas, z którymi nie jesteśmy w stanie konkurować finansowo. Ten zespół się zmieni, ale ważne, że zatrzymaliśmy trenera Andreę Anastasiego. On działa jak wabik – deklaruje prezes żółto-czarnych. Jednak na najbliższe dni najważniejszym zadaniem gdańszczan jest ćwierćfinałowa rywalizacja z Jastrzębskim Węglem. Pierwsze starcie w rozgrywce do dwóch zwycięstw na parkiecie rywali Trefl rozegra w środę.

O tym, że Trefl Gdańsk straci po sezonie swoje największe gwiazdy, trójmiejski serwis pisał na początku kwietnia. Według jego informacji do Rzeszowa mają trafić Mateusz Mika i Damian Schulz, zaś Artur Szalpuk przeniesie się do Bełchatowa. Prezes gdańskiego klubu Dariusz Gadomski o personaliach mówić nie chce, ale potwierdził, że nie uda mu się zatrzymać najważniejszych graczy. Bez względu na końcowy wynik zespół czeka gruntowna przebudowa. – Rynek transferowy co roku rusza bardzo szybko. Swoją grą nasi siatkarze wzbudzili zainteresowanie najbogatszych i nie jesteśmy w stanie przebić ich ofert – przyznaje prezes Gadomski.



Sternik Trefla zapewnia jednak, że klub będzie przygotowany na to, aby nie doszło w nim do sportowej zapaści po odejściu liderów. Przed tym ma uchronić drużynę szybko ustalony budżet, klarowna – już teraz – sytuacja co do kadrowych ubytków i… trener Andrea Anastasi. – Wiemy już mniej więcej, jakim budżetem będziemy dysponować w kolejnym sezonie. Będzie on zbliżony do obecnego. Ten zespół się zmieni, ale nie interesuje nas budowanie drużyny na dziesiąte miejsce. Kto wie, może tak jak w sezonie 2014 znów zaskoczymy tych wielkich? Kluczowe jest to, że zatrzymaliśmy trenera Anastasiego. To nasz duży atut, bo wielu zawodników jest skłonnych przyjść do nas nawet za mniejsze pieniądze, aby tylko mieć możliwość pracy z takim fachowcem. Można powiedzieć, że działa jak wabik – przekonuje prezes klubu z Gdańska.

Przypomnijmy, że trener Anastasi miał duży wpływ na to, że Trefl utrzymał obecny skład, mimo problemów na początku sezonu. Start Trefla w rozgrywkach PlusLigi stał pod znakiem zapytania. Drużynę uratowała spektakularna aukcja crowdfundingowa „doLEWamy do pełna” oraz postawa szkoleniowca i jego podopiecznych, którzy zgodzili się na obniżki zarobków. Obecnie zespół ma na koncie serię piętnastu kolejnych zwycięstw, a sezon zasadniczy PlusLigi zakończył na trzecim miejscu. – Najbogatsze kluby wyciągają ręce po naszych siatkarzy i nic na to nie poradzimy. To dobrze świadczy o naszej pracy, że muszą podbierać nam zawodników. Spokojnie, trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o znalezienie nowych graczy. Wiem kogo i na jaką pozycję będę potrzebował i już działamy w tym zakresie. To nie jest tak, że stracimy kilku zawodników i zostaniemy z niczym. Nawet jeśli zrobimy mały krok w tył, będziemy w stanie się odbić. Nasi zawodnicy ciągle się rozwijają, mamy świetne zaplecze juniorskie. Trefl Gdańsk to projekt, którego nie zburzy odejście kilku graczy, nawet tych kluczowych – mówi trener Andrea Anastasi.

Oprócz Miki, Szalpuka i Schulza z zespołem pożegnają się najpewniej także: Tyler Sanders, Brad Gunter i Daniel McDonnell. Zostaną za to: Patryk Niemiec, Maciej Olenderek, Michał Kozłowski, Wojciech Grzyb, Szymon Jakubiszak i Fabian Majcherski. Klub prowadzi ponadto rozmowy o przedłużeniu umowy z Piotrem Nowakowskim. Zanim dojdzie do roszad kadrowych, gdańscy siatkarze zamierzają powalczyć o medal dla Trefla. W środę o godz. 20:30 rozpoczną rywalizację o półfinał PlusLigi z Jastrzębskim Węglem. Pierwszy mecz rozegrają na wyjeździe, a awans uzyska ten, kto wygra dwa spotkania. Drugi i ewentualny trzeci pojedynek odbędzie się w sobotę i niedzielę o godz. 20:00 w Gdynia Arenie.

Zapowiadają się wielkie emocje, gdyż oba mecze między tymi drużynami w sezonie zasadniczym kończyły się po tie-breakach. Jednak zarówno u siebie, jak i na wyjeździe 3:2 wygrywał Trefl. On też uplasował się wyżej w tabeli (3. miejsce wobec 6. rywali), a zatem gdy będzie taka potrzeba, będzie mógł dwukrotnie pełnić gospodarskie obowiązki.

*autor: Rafał Sumowski (sport.trojmiasto.pl)

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved