Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Skra Bełchatów kolejnym półfinalistą

PP: Skra Bełchatów kolejnym półfinalistą

47 - Skra Bełchatów

Zacięte spotkanie w ćwierćfinale Pucharu Polski stoczyły zespoły Skry Bełchatów i Espadonu Szczecin. Po trzech setach bliżej wygrania pojedynku byli bełchatowianie, ale w partii numer cztery szczecinianie zdołali wyrównać stan rywalizacji, doprowadzając do tie-breaka. W nim kropkę nad i postawiła Skra i to ona zagra w weekend w turnieju finałowym we Wrocławiu.

Walka o półfinał Pucharu Polski rozpoczęła się od wyrównanej gry obu ekip, a Espadon po kontrze Klutha wyszedł na minimalne prowadzenie, które utrzymywał przez dłuższy czas. Natomiast bełchatowianie wysunęli się na czoło – po ataku Kurka różnica szybko urosła i po autowym ataku Wiki o czas poprosił trener Gogol. Skra prowadziła wtedy 12:9. Dwa udane bloki Lisinaca po pewnym czasie jeszcze mocniej uwidoczniły przewagę gospodarzy (17:12). Wkraczając w decydującą fazę seta, miejscowi mieli jeszcze większe prowadzenie, a wszystko za sprawą autowego ataku Klutha oraz punktującej zagrywki Penczewa. Perłowski z pola serwisowego próbował jeszcze utrudnić grę przeciwnikom, ale bełchatowianie spokojnie dowieźli prowadzenie do końca seta i wygrali go po ataku Kłosa.



Szczecinianie po przegranej partii w kolejnej od razu przystąpili do działania – dobre ataki Perłowskiego, a także podarowane przez Szalpuka dwa punkty sprawiły, że przy stanie 6:2 dla gości o przerwę poprosił trener Blain. Skra jednak nadal grała nieskutecznie. Błędy gospodarzy oraz udane kontry Espadonu budowały przewagę beniaminka PlusLigi. W ataku brylował Perłowski, a gdy do tego dołożył też zagrywkę, Gałązka uderzył z przechodzącej, zmuszając trenera Blaina do reakcji. Espadon uciekł na siedem punktów (14:7). Goście wykorzystywali niemoc rywali jak tylko mogli, w dodatku Skra sama sobie utrudniała zadanie, popełniając błędy. Grający jak z nut przyjezdni po błędzie w ataku Szalpuka mieli już 11 oczek prowadzenia (20:9). Trener Blain desygnował do gry Winiarskiego i Gladyra, a zmiany trochę odbudowały grę gospodarzy. Espadon pewnie parł jednak do przodu i wygrał w secie do 16.

Od dwóch punktów z zagrywki Ruciaka rozpoczęła się odsłona kolejna. Bełchatowianie tym razem nie pozwoli już jednak za mocno narzucić sobie tempa gry, a blok na Wice dał im od razu prowadzenie 3:2. Do tego Lisinac dołożył asa, ale dwupunktowa nadwyżka Skry nie utrzymała się długo. Swoje w polu serwisowym robił Perłowski, a po kontrze Klutha i punkcie zza linii końcowej „Perły” było już 12:10 dla Espadonu. Winiarski i spółka szybko się otrząsnęli, a sprytne zagranie Uriarte na siatce. Argentyńczyk w kolejnych akcjach punktował jeszcze kilkukrotnie, chociażby blokiem i uderzeniem z przechodzącej. Tym sposobem Skra zbudowała znaczną przewagi i po ośmiu punktach zdobytych z rzędu było 20:14. Taka różnica dodała gospodarzom pewności siebie i już do końca partii bełchatowianie przewodzili grze.

Błędy Skry dały gościom prowadzenie 2:0 w kolejnej części meczu, ale dość szybko sytuacja się zmieniła. Dwa udane bloki gospodarzy wysunęły ich na czoło (5:4). W kolejnych akcjach szczęście sprzyjało bełchatowianom, którzy po zablokowaniu Klutha prowadzili 12:9. Gdy goście zaczęli wykorzystywać swoją zagrywkę, z różnicy nic nie zostało. Pościg rozpoczął Kluth, natomiast Espadon zdołał odskoczyć na 16:13 głównie dzięki zagrywkom Wiki. Chwila rozprężenia w szeregach szczecinian sprawiła, że to Skra miała inicjatywę i odrobiła straty (16:16). Jak się jednak okazało, Espadon był tego dnia dobrze dysponowany i ewidentnie potrafił znaleźć sposób na grę rywali. W dodatku bolączką Skry były nadal błędy własne i nieskończone akcje. Świetne zagranie Wiki rozpoczęło drogę gości do zwycięstwa. W decydującej fazie bełchatowianie psuli zagrywkę, pomylił się też w ataku Kurek, a Espadon doprowadził do tie-breaka.

Set decydujący rozpoczął się lepiej dla gospodarzy, którzy po bloku na Wice prowadzili 2:0, a gdy przyjmujący Espadonu uderzył w aut, zwiększyli różnicę do stanu 5:2. Szczecinianie zaczęli odrabiać straty, a w kontrze po dobrej zagrywce Zajdera punktował Kluth (5:6). To jednak bełchatowianie byli na fali wznoszącej i chwilę później po kontrze Wlazłego prowadzili 8:5. Wszystko tym razem sprzyjało Skrze, jednak w końcówce as serwisowy Wiki zbliżył Espadon do rywali na 11:13. Gospodarze nie pozwolili się już dogonić i choć Kluth miał kontrę w górze, blokiem na nim Skra wypracowała sobie piłkę meczową. Całe spotkanie zakończył Wlazły, który wsparł swój zespół w secie decydującym. Stało się więc jasne, że w półfinale Pucharu Polski zagrają siatkarze z Bełchatowa.

PGE Skra Bełchatów – Espadon Szczecin 3:2
(25:19, 16:25, 25:19, 22:25, 15:12)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (13), Kurek (19), Kłos (3), Uriarte  (6), Szalpuk (16), Penczew (4), Milczarek (libero) oraz Wlazły (4), Gladyr (3), Janusz i Winiarski (7)
Espadon: Gałązka (11), Kluth (20), Perłowski (9), Ruciak (9), Wika (12), Kozłowski (1), Murek (libero) oraz  Depowski (1), Wołosz, Zajder i Sladecek

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved