Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Lechia po horrorze lepsza od Ślepska w Pucharze Polski

PP: Lechia po horrorze lepsza od Ślepska w Pucharze Polski

fot. Anna Musierowicz - kslechia.pl

Zacięte spotkanie w ramach Pucharu Polski obejrzeli kibice w Tomaszowie Mazowieckim. Lechia po dwóch łatwo wygranych setach prowadziła w meczu 2:0. Ślepsk jednak nie poddał się do końca i wygrał dwie kolejne partie, doprowadzając do tie-breaka. W nim emocje sięgnęły zenitu, doszło do gry na przewagi, więcej zimnej krwi zachowali gospodarze.

Po akcji Buniaka w pierwszym secie było 4:1 dla Lechii, ale ataki czy to Jana Lesiuka, czy Adriana Hunka oraz błąd rywala pozwoliły Ślepskowi wyrównać na 5:5. Po ataku Rudzewicza to przyjezdni mieli dwa oczka przewagi (9:7). Kilka minut później Bartłomiej Neroj asem serwisowym doprowadził do remisu 12:12. Błąd w ataku Sasaka i blok na Skrzypkowskim dały już wynik 18:14 dla Lechii. W końcówce ton boiskowym wydarzeniom nadawała już Lechia, Ślepsk męczył się w ataku, a ekipa z Tomaszowa Mazowieckiego wykorzystywała niemal każdą okazję na zdobycie punktu. Seta zakończył blok na Sasaku.



Asy serwisowe Michała Błońskiego dały w drugiej odsłonie prowadzenie Lechii 2:0, ale przeciwnicy szybko wyrównali. Do stanu 13:13 wynik oscylował wokół remisu, ale potem Jan Lesiuk uderzył w aut i gospodarze mieli dwa oczka przewagi. Ataki Miniaka i blok na Wojciechu Winniku dały już wynik 19:15 dla Lechii. Blok działał w ekipie z Tomaszowa w tej fazie seta bardzo dobrze, do tego jeszcze asa serwisowego dołożył Buniak (23:16). Takiej przewagi Lechia już nie roztrwoniła i po udanej akcji w ataku prowadziła już 2:0 w meczu.

Na początku trzeciego seta Lechia uzyskała dwupunktowe prowadzenie, ale Ślepsk blokiem wyrównał na 3:3. Blok na Łukaszu Szarku znów dał dwa oczka zapasu gospodarzom, ale przyjezdni chwilę później dzięki zagrywce Sapińskiego nie tylko wyrównali, ale wyszli na 9:7. Lechia znów doprowadziła do remisu, a kilka minut później po błędach ekipy z Suwałk prowadziła 16:13. Szczytkow zagrywką wyrównał na 18:18. Wyraźnie dodało to animuszu Ślepskowi, działała zagrywka, a po atakach Lesiuka i Winnika było już 22:19. Taką przewagę goście utrzymali do końca seta i po ataku Wojciecha Winnika przegrywali w meczu już tylko 1:2.

Czwarta partia miała wyrównany początek, tak było do momentu, gdy blokiem Ślepsk odskoczył na 7:5. Po zbiciu Błońskiego jednak na tablicy znów był remis. Kilka minut później sytuacja znów się powtórzyła, Ślepsk blokiem odskoczył na 11:9, ale dwa nieudane ataki Jana Lesiuka spowodowały, że to miejscowi mieli punkt zapasu (12:11). Postawa na zagrywce Adriana Hunka pozwoliła jednak przyjezdnym wyjść kilka chwil później na dwupunktowe prowadzenie, które po ataku Jana Lesiuka powiększyli do trzech oczek (16:13). Po akcji Frąca Lechia zbliżyła się na jedno oczko, ale kiedy Lesiuk popisał się blokiem, zrobiło się już 22:19. Trzypunktowy zapas przyjezdni utrzymali do końca seta i po ataku Skrzypkowskiego stało się jasne, że w tym spotkaniu będzie tie-break.

Decydującą partię Lechia rozpoczęła od prowadzenia 2:0, ale po autowym zbiciu Musiała było już 3:3. Błędy przyjezdnych dały z powrotem dwa oczka zapasu Lechii, a po autowym ataku Jana Lesiuka było już 8:5 i zmiana stron. Ekipa z Suwałk wyrównała jednak (11:11) i do końca toczyła się walka punkt za punkt. Doszło do gry na przewagi, w której więcej zimnej krwi zachowali siatkarze Lechii i dzięki zbiciu Kamila Gutkowskiego i dobrej zagrywce wygrali 18:16 i zameldowali się w kolejnej rundzie Pucharu Polski.

KS Lechia Tomaszów Maz. – Ślepsk Suwałki 3:2
(25:17, 25:18, 22:25, 22:25, 18:16)

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved