Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski M: Klątwa pięciu setów Norwida trwa, KPS gra dalej

Puchar Polski M: Klątwa pięciu setów Norwida trwa, KPS gra dalej

fot. KPS Siedlce

Po dwóch wygranych w dobrym stylu setach i prowadzeniu 15:12 w trzecim niewielu spodziewało się, że Exact Systems Norwid Częstochowa ponownie rozegra pięciosetowe spotkanie. Siedlczanie pomimo trudnej sytuacji podnieśli się i odwrócili bieg meczu, tym samym awansując do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Przed spotkaniem IV rundy Pucharu Polski to KPS Siedlce był typowany na zwycięzcę, gdyż znacznie lepiej radzi sobie w I lidze oraz w tym sezonie już raz wygrał z Norwidem i to bez straty seta. Początek meczu również rozgrywany był pod dyktando przyjezdnych. Pojedynek pojedynczym blokiem otworzył Kamil Szaniawski. Z czasem rozgorzała walka punkt za punkt. Problemy z przyjęciem i błędy własne gospodarzy sprawiły, że siedlczanie zaczęli budować przewagę. Dopiero dobry atak Michała Kaczyńskiego dał częstochowianom sygnał do odrabiania strat. W niwelowaniu różnicy punktowej pomogła sprytna zagrywka Dominika Miarki (15:16). Chociaż gospodarze doprowadzili nawet do remisu po 17, goście szybko ponownie odskoczyli, a o czas poprosił trener Panas (17:19). Gdy po efektownym ataku Miarki na tablicy widniał wynik 20:20, grę przerwał Witold Chwastyniak. W końcówce podwójny blok wyprowadził gospodarzy na prowadzenie (22:21), a siatkarze Norwida przejęli kontrolę nad dalszymi boiskowymi wydarzeniami. Triumf częstochowianom dał atakiem Miarka.



Od początku drugiego seta siatkarze Norwida postawili na mocną zagrywkę (4:2). Gra gospodarzy nakręcała się. Z akcji na akcję rosło nie tylko prowadzenie, ale również pewność siebie podopiecznych Radosława Panasa. Gdy Kamil Szaniawski posłał atak w aut, o czas poprosił trener Chwastyniak (7:11). Częstochowianie wciąż kontrolowali grę, po efektownym potrójnym bloku w krótkim czasie drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec KPS-u (14:9). Kolejne zmiany w drużynie gości nie odmieniały obrazu ich gry. Po stronie KPS-u mnożyły się błędy. Autowa zagrywka Mateusza Ogrodniczuka i skuteczny blok Dominika Miarki dały ostatnie punkty w tym secie Norwidowi Częstochowa.

Będący pod ścianą przyjezdni lepiej otworzyli trzecią partię (2:0), dopiero po ataku Michała Kaczyńskiego gospodarze doprowadzili do wyrównania. Akcje były zacięte, a wynik początkowo oscylował wokół remisu. Po braku przyjęcia zagrywki Jakuba Oczko gospodarze odskoczyli na trzy punkty, a o przerwę poprosił trener Chwastyniak (9:6). Z czasem wynik ponownie się wyrównał. Dwa asy Damiana Koguta skłoniły szkoleniowca przyjezdnych do ponownego przerwania gry (15:12). W dalszej części nie brakowało walki i efektownych obron. Siedlczanie stopniowo odrabiali straty, po zatrzymaniu ataku Koguta czas wykorzystał trener Panas. Efektowny atak Macieja Polańskiego dał wyrównanie, a kolejne mocne zbicia powiększały przewagę siedlczan (20:18). Serię trwającą przy zagrywce Krzysztofa Gibka przerwał dopiero atakiem z drugiej linii Miarka (19:22). Do końca trwała ciekawa walka. Chociaż po mocnym zbiciu Kaczyńskiego na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (23:23), dwie kolejne akcje należały do KPS-u, który tym samym przedłużył mecz.

Atak przez środek Jarosława Muchy dał pierwszy punkt częstochowianom w czwartym secie. Wynik zaczynał być bardziej korzystny dla przyjezdnych głównie przez błędy własne ich przeciwników. Chociaż interwencja trenera Panasa pomogła w zniwelowaniu strat, taki stan rzeczy nie trwał długo. Siatkarze KPS-u ponownie odskoczyli na cztery punkty i drugi czas wykorzystał szkoleniowiec Norwida (9:13). Siedlczanie swobodnie punktowali, w kolejnych akcjach różnica utrzymywała się. Aby odmienić obraz gry, trener Panas zdecydował się na podwójną zmianę – w miejsce Oczko i Kaczyńskiego weszli Kryński i Kraś. Jednak dystans między zespołami utrzymywał się. Chociaż przy stanie 21:15 wszystko wskazywało na to, że mecz rozstrzygnie się dopiero w piątym secie, gospodarze od końca walczyli o odwrócenie sytuacji. Wola walki jednak nie wystarczyła na dobrze dysponowanych w tamtym momencie rywali. Atak po bloku Jakuba Buckiego przypieczętował zwycięstwo siedlczan w czwartym secie.

W piątej odsłonie meczu od początku nie zabrakło emocji. Nie do zatrzymania był Bucki, po drugiej stronie siatki ręki nie wstrzymywał Kaczyński. As Adama Smolarczyka dał wyrównanie, jednak zmiana stron nastąpiła już przy minimalnym prowadzeniu przyjezdnych. W dalszej fazie seta przy zagrywce Krzysztofa Gibka przyjezdni ponownie zbudowali przewagę (10:7). Nieudane zagrania gospodarzy uniemożliwiły im nawiązanie walki w końcówce. Dwa skuteczne ataki Gibka z lewego skrzydła zakończyły cały pojedynek.

Exact Systems Norwid Częstochowa – KPS Siedlce 2:3
(25:22, 25:17, 23:25, 18:25, 11:15)

Składy zespołów:
Norwid: Kaczyński, Oczko, Miarka, Mucha, Kogut, Gromadzki, Kołodziej (libero) oraz Zawalski B., Smolarczyk, Zawalski M., Kryński i Kraś
KPS: Zemlik, Gibek, M’Baye, Ogrodniczuk, Szaniawski, Zrajkowski, Januszewski (libero) oraz Bucki, Gontarewicz, Łukasik, Polański, Błasiak i Małek (libero)

Zobacz również:
Wyniki IV rundy Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved