Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Drugie w historii trofeum dla Trefla Gdańsk

PP: Drugie w historii trofeum dla Trefla Gdańsk

fot. Łukasz Krzywański

Podopieczni Andrei Anastasiego nie byli stawiani w roli faworyta finałowego turnieju o Puchar Polski we Wrocławiu. Jednak boisko wszystko zweryfikowało i Trefl Gdańsk wyjechał z Wrocławia z tym trofeum. W finale ekipa z Trójmiasta nie pozwoliła nawet na wygranie seta PGE Skrze Bełchatów. To drugi w historii Puchar Polski dla tego klubu, pierwszy zdobył w 2015 roku w Gdańsku.

Od udanego bloku finał Pucharu Polski rozpoczęli siatkarze z Gdańska, ale na początku na parkiecie trwała wyrównana walka (5:5). Dopiero autowy atak Karola Kłosa sprawił, że PGE Skra traciła do rywali dwa oczka (7:9), jednak w tym samym elemencie pomylił się również przyjmujący Trefla (11:11). Chwilę potem Mateusz Mika się zrehabilitował, posyłając na stronę bełchatowian trudne zagrywki (15:12). Wicemistrzowie Polski zbliżyli się jeszcze do ekipy Andrei Anastasiego po udanym kontrataku Mariusza Wlazłego, ale błyskawicznie gdańszczanie ponownie odskoczyli (19:16). Skra co prawda nie miała następnie większych problemów ze swoim side-outem, ale tym samym imponowali siatkarze po drugiej stronie siatki (22:19). To Trefl Gdańsk zapisał na swoim koncie długą akcję, a premierową odsłonę zakończyło udane zbicie Damiana Schulza.



Już w pierwszych momentach drugiej partii na prowadzenie wyszli gracze Andrei Anastasiego (4:2) i dopiero efektowny blok Skry pozwolił jej wyrównać stan na tablicy wyników (6:6). Tym samym odpowiedzieli rywale, zatrzymując Milada Ebadipoura (8:6), a swoją przewagę powiększyli po kolejnej dobrej zagrywce Miki (12:9). Bełchatowianie nie ustrzegli się błędów własnych, gorzej radzili sobie w przyjęciu, co skutkowało wynikiem korzystnym dla gdańskich lwów (15:11). W końcu Wlazły zapunktował w kontrataku i jego ekipa traciła już do rywali tylko dwa oczka (16:18), ale pogoń nie trwała zbyt długo, bowiem kolejna już przedłużona wymiana padła łupem nadmorskiej drużyny (21:17). Trefl Gdańsk utrzymał swoje prowadzenie i po dynamicznym ataku ze środka Piotra Nowakowskiego miał piłkę setową, a dzieła tym samym sposobem dokończył McDonnell.

Początek seta znów zdominowali siatkarze z Gdańska, którzy po skutecznym kontrataku Miki prowadzili 4:1. W pogoń błyskawicznie rzucili się gracze PGE Skry – w polu zagrywki zapunktował Srećko Lisinac, wyrównując stan na tablicy wyników (5:5). Chwilę potem w ofensywie pomylił się Schulz, ale szybko odkupił swoje winy, dobrze obijając blok (8:7). Gdańszczanie popisali się dwoma blokami z rzędu, a asa serwisowego dołożył bombardier Trefla (11:8). Ekipa Roberto Piazzy nie zamierzała jednak odpuszczać i po mocnym kontrataku Bartosza Bednorza wyrównała stan rywalizacji (13:13). Ponownie dobrze zafunkcjonował gdański blok (15:13), ale dobrym serwisem popisał się Lisinac. Gra się wyrównała, a na prowadzeniu była raz jedna, raz druga drużyna (17:17). Ręki nie wstrzymywał Schulz, bezlitośnie obijając blok Skry (20:18), a na siatce czuwał Nowakowski (22:20). Swojej inicjatywy zespół z Gdańska już nie oddał i po kontrataku Miki miał piłkę meczową (24:20). Bełchatowianie obronili jeszcze dwie z nich (22:24), jednak ich błąd dotknięcia siatki zakończył walkę o Puchar Polski.

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 3:0
(25:21, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:
Trefl: Nowakowski (8), Sanders (2), Schulz (17), McDonnell (5), Szalpuk (9), Mika (13), Majcherski (libero) oraz Jakubiszak, Niemiec (1) i Kozłowski
PGE Skra: Lisinac (12), Wlazły (12),  Janusz (1), Kłos (1), Bednorz (7), Ebadipour (7), Piechocki (libero) oraz Czarnowski, Nedeljković, Penczew i Milczarek (libero)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved