Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Budowlane bez szans, kolejne trofeum Chemika

PP: Budowlane bez szans, kolejne trofeum Chemika

fot. Łukasz Krzywański

Po pierwszym bardzo wyrównanym secie niewielu spodziewało się, że dwie kolejne odsłony finału Pucharu Polski będą tak jednostronne. Chemik Police zdominował dalszą grę i po trzysetowym meczu sięgnął po zwycięstwo w całym turnieju. Tym samym mistrzynie Polski po raz drugi z rzędu zdobyły Puchar Polski.

 



Pierwsze piłki batalii to „dogrzewanie się” rywalizujących drużyn. Łodzianki zaczęły popełniać błędy, co wykorzystywały policzanki i powoli przejmowały inicjatywę (5:2). Zawodniczki Chemika także nie grały bezbłędnie – najpierw  błąd Wołosz w polu serwisowym, a później pomyłka Smarzek w ataku. Darmowe punkty wyraźnie rozochociły podopieczne Błażeja Krzyształowicza, które doprowadziły do remisu (8:8). Siatkarki z Polic usiłowały ponownie wysunąć się na prowadzenie i faktycznie to im się udało (15:11). Duża w tym zasługa duetu Katarzyna Zaroślińska Malwina Smarzek, który dawał pokaz swojej siły w ataku. Choć drużyna z Łodzi usiłowała zagrozić przeciwnikowi, to przewaga Chemika była na tyle bezpieczna, że łodzianki nie potrafiły nawiązać kontaktu. Mistrzynie Polski zaczęły nieco gubić się w swojej grze i pozwoliły rywalkom uciec na dwa oczka (20:22). Fenomenalny finisz łódzkiej ekipy nie miał jednak szczęśliwego zakończenia – skutecznym atakiem partię zakończyła Stefana Veljković.

Zwyciężczynie premierowej odsłony od samego startu chciały przejąć kontrolę. Coraz pewniej radziły sobie w bloku i zgromadziły trzy punkty zapasu (5:2). Każdy element siatkarskiego rzemiosła w polickim zespole funkcjonował wręcz perfekcyjnie, co zresztą można było zauważyć na tablicy wyników (10:3). Łodzianki wyglądały na zrezygnowane. Popełniały serie błędów i nie były w stanie przeciwstawić się rywalkom. Inaczej wyglądały nastroje w szeregach zespołu Jakuba Głuszaka – policzanki osiągnęły aż dwunastopunktową przewagę (16:4)! Łodzianki próbowały nawiązać jeszcze walkę, ale strata była już zbyt duża. Nie potrafiły zatrzymać Katarzyny Zaroślińskiej, głównej punktującej w polickim zespole. I ta zawodniczka zakończyła efektownym zbiciem drugiego seta, zatem Chemika dzielił już tylko jeden punkt od zdobycia Pucharu Polski.

Początek trzeciego seta to identyczny obraz gry jak w dwóch poprzednich partiach (5:2). Policzanki doskonale zdawały sobie sprawę z tego, że wszystko zależy tylko od nich, więc za wszelką cenę nie chciały zaprzepaścić swojej szansy. Na szczególną pochwałę zasługiwał ich blok, który konsekwentnie uniemożliwiał łodziankom przebicie piłki na drugą stronę boiska (10:6). Swoje zawodniczki próbował ocucić trener Krzyształowicz, prosząc arbitra o przerwę. Niestety, jego siatkarki wróciły na parkiet jeszcze bardziej bezradne i nie umiały przeciwstawić się świetnie dysponowanym dzisiaj dziewczynom z Polic (15:8). Zbyt wiele razy myliły się w polu serwisowym i dostarczały punktów przeciwniczkom. Zaroślińska i spółka robiły co chciały, bawiły się swoją grą. Przy wyniku 22:12 musiał się wydarzyć prawdziwy cud, by łodzianki zmieniły losy tego spotkania. Pojedyncze ataki to jednak zbyt mało. W pewnym stylu zawodniczki Chemika Police zakończyły partię 25:16, zdobywając tym samym Puchar Polski.

Chemik Police – Grot Budowlani Łódź 3:0
(25:23, 25:16, 25:16)

Składy zespołów:
Chemik Police: Wołosz (3), Zaroślińska (20), Bednarek-Kasza (5), Veljković (10), Werblińska (7) Smarzek (16), Krzos (libero) oraz Blagojević
Grot Budowlani Łódź: Vincourova (1), Grobelna (13), Polańska (6), Pycia (4), Beier (6), Grajber (5), Maj-Erwardt (libero) oraz Strózik (1), Twardowska (2) i Tobiasz

Zobacz również:
Wyniki finału Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved