Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Polacy odwrócili losy meczu i wygrali Memoriał Wagnera

Polacy odwrócili losy meczu i wygrali Memoriał Wagnera

fot. Aleksandra Twardowska

Polacy w ostatnim meczu memoriału wystąpili w rezerwowym składzie. Bardzo słaba skuteczność przyjęcia rzutowała na postawę biało-czerwonych, którzy przez pierwsze dwa sety byli tylko tłem dla dobrze dysponowanych Rosjan. Trener Ferdinando de Giorgi zdecydował się jednak na zmiany, które odmieniły również obraz gry. Polacy wygrali dwa kolejne sety, a o zwycięstwie w meczu i całym turnieju miał zdecydować tie-break. W nim biało-czerwoni poszli za ciosem, triumfując w całym spotkaniu 3:2.

Pojedynek nie zaczął się najlepiej dla Polaków, którzy popełniali sporo błędów i przy stanie 0:4 błyskawicznie o czas poprosił trener de Giorgi. Po przerwie jego zespół nadal miał jednak spore problemy z przyjęciem (1:6). Udany blok Macieja Muzaja na Aleksandrze Markinie oraz autowy atak Rosjanina pozwolił biało-czerwonym zbliżyć się do rywali (4:6). Zaciętą wymianę zakończyła kontra Mateusza Bieńka, pozwalając nawiązać kontakt punktowy, jednak już chwilę później ekipa z Rosji znów odskoczyła na trzy oczka. Dobrze zaczął funkcjonować rosyjski blok (16:11), a Maksim Michajłow popisał się asem serwisowym (18:12). Polakom nie było dane odrobić strat, bowiem ponownie mylili się, jednak tym razem w ofensywie (13:20). Ręki w polu zagrywki nie zwalniał też Maksim Żygałow, a blok na Muzaju dał Rosjanom piłkę setową (24:15). Nie przedłużali oni losów tej partii i przy pierwszym side-aucie zakończyli premierową odsłonę atakiem z lewego skrzydła (25:16).



Początek kolejnej odsłony rozpoczął się już od bardziej wyrównanej walki (3:3), a obie ekipy kończyły własne akcje (7:7). Dopiero kontra Michajłowa dała jego drużynie dwa oczka przewagi (9:7), a powiększył ją kolejny błąd w polskiej ofensywie (9:12). Polacy nie byli w stanie zmniejszyć dystansu do rywali i na drugim czasie technicznym przegrywali 13:16. Po powrocie na boisko długą wymianę również zapisali na swoim koncie Rosjanie i trzymali gospodarzy XV Memoriału Huberta Jerzego Wagnera dobrze funkcjonującym blokiem (19:15). Potężnym atakiem na czystej siatce zaimponował Michajłow, szczęśliwą kiwką odwdzięczył się Rafał Buszek, ale sytuacja Polaków nadal była nieciekawa (17:21). As serwisowy Iljasa Kurkajewa dał jego drużynie piłkę setową, a popsuta zagrywka Lemańskiego zakończyła tę odsłonę (19:25).

Od mocnego uderzenia biało-czerwoni rozpoczęli kolejną odsłonę i po asie serwisowym Grzegorza Łomacza prowadzili już 4:1. Rosjanie szybko zaczęli odrabiać straty, w czym pomagał im kompletny brak skuteczności po polskiej stronie. Po bloku na Łukaszu Kaczmarku to sborna wyszła na minimalne prowadzenie (7:6), a atak Dmitrija Wołkowa sprowadził zespoły na przerwę techniczną (8:6). Błąd Kurkajewa pozwolił wyrównać stan na tablicy wyników, a Artur Szalpuk swoim sprytnym zagraniem dał polskiej kadrze prowadzenie (10:9). W ataku pomylił się również Wołkow i tym samym odwdzięczył się Kaczmarek (12:12). Ręki nie zwalniał Michajłow, raz po raz popisując się skutecznymi zagraniami (16:15), ale po drugim regulaminowym czasie warunki zaczęli dyktować Polacy, między innymi dzięki czujnej grze w bloku (19:16). Biało-czerwoni odnaleźli swój rytm w ataku (22:19), a świetną zagrywkę dołożył Szalpuk (24:20). Duet Jakub Kochanowski i Łukasz Kaczmarek powstrzymał atak Markina, przedłużając losy spotkania (25:20).

Początek kolejnej odsłony stał pod znakiem równej gry obu ekip, a świetnym atakiem popisał się Aleksander Śliwka (4:4), a po bloku na Michajłowie Polacy prowadzili 8:6. Następnie biało-czerwoni zaczęli budować na siatce mur, powstrzymując co chwilę ataki Rosjan (13:10), swoje na prawym skrzydle dołożył również Kaczmarek, a z atakiem ze środka problemów nie miał Bartłomiej Lemański (16:11), dokładając także kolejną już „czapę” (18:12). Rosjanie nie mogli znaleźć sposobu na zbicia gospodarzy, a w odrobieniu strat nie pomogła im nawet widowiska akcja Wołkowa (14:19). Do walki poderwał ich natomiast Maksim Żygałow, któremu nie drżała ręka zza linii 9. metra i co rusz częstował polskich przyjmujących soczystymi zagrywkami (20:21). Z pola serwisowego rosyjskiego atakującego zdjął dopiero mocny atak Kaczmarka, który już w kolejnej akcji dołożył asa serwisowego (23:20). Nic nie było już w stanie powstrzymać rozpędzonych graczy trenera de Giorgiego, którzy do remisu w całej rywalizacji doprowadzili mocnym atakiem z prawego skrzydła (25:22).

Na początku decydującego seta Rosjanie wpadli w siatkę (2:4), jednak szybko na tablicy wyników pojawił się remis po 4. Polacy nie odpuszczali żadnej akcji, co poskutkowało trzypunktowym prowadzeniem przy zmianie stron (8:5). Biało-czerwoni nie mylili się w ofensywie, ale imponującym zbiciem ze środka popisał się także Artiom Wolwicz (7:9), na co sprytną kiwką odpowiedział Jakub Kochanowski. Na tablicy wyników cały czas utrzymywał się rezultat korzystny dla gospodarzy (12:9), a sborna nie była w stanie przełamać akcji przy własnej zagrywce (11:14). Cały mecz zakończył mocny atak z lewego skrzydła Artura Szalpuka (15:12).

Polska – Rosja 3:2
(16:25, 19:25, 25:20, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Muzaj (6), Szalpuk (22), Łomacz (3), Wiśniewski, Bieniek, Buszek (3), Wojtaszek (libero) oraz Drzyzga, Kaczmarek (13), Kochanowski (10), Śliwka (9), Lemański (7) i Popiwczak (libero)
Rosja: Wolwicz (9), Grankin (2), Wołkow (12), Markin (2), Michajłow (23), Kurkajew (14), Martyniuk (libero) oraz Żygałow, Butko (1), Ostapienko, Bierieżko (3) i Gołubiew (libero)

Zobacz również:
Wyniki Memoriału Wagnera

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved