Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Komplet punktów dla olsztynian

PL: Komplet punktów dla olsztynian

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn w pierwszym spotkaniu przed własną publicznością zdobyli komplet punktów. Pierwsze dwa sety rozgrywane były pod dyktando gospodarzy. Dopiero po dziesięciominutowej przerwie sytuacja uległa zmianie. Szczecinianie pomimo dobrej gry w trzecim i przez większość czwartego seta nie zdołali jednak doprowadzić do tie-breaka. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Jana Hadravę.

Już na początku spotkania inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze, którzy po dwóch zbiciach Jana Hadravy odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Chwilę później dołożyli szczelny blok, a goście mylili się w polu serwisowym, przez co różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła do trzech oczek. Sygnał do ataku Espadonowi dał Marcin Wika, a błędne zbicie olsztynian sprawiło, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Szczecinianie mieli nawet okazję wyjść na prowadzenie, ale zablokowany został Mateusz Malinowski, a w kolejnych akcjach skutecznymi kontrami popisali się Thomas Rousseaux i Jakub Kochanowski, dzięki czemu podopieczni Roberto Santillego ponownie wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Na dodatek swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Hadrava, a goście mieli coraz większe problemy z przyjęciem zagrywki, w szczególności Pawła Woickiego. W efekcie olsztynianie pewnie kroczyli do sukcesu w premierowej odsłonie. Wprawdzie pojedynczy blok Michała Ruciaka i dwa błędy Kochanowskiego dały jeszcze nadzieję przyjezdnym na powrót do gry, ale nie potrafili oni zatrzymać Hadravy. W końcówce Espadon miał jeszcze możliwość doprowadzenia do remisu, ale nieskuteczna postawa Wiki w ataku przechyliła szalę zwycięstwa na stronę akademików (25:22).



Od początku drugiej odsłony szczecinianie mieli olbrzymie kłopoty w przyjęciu. Asami serwisowymi popisali się Woicki oraz Robbert Andringa, zaś w ataku z wysokich piłek nie radził sobie Ruciak, przez co błyskawicznie podopieczni trenera Santillego odskoczyli od przeciwników na cztery punkty. Na tym jednak nie zamierzali poprzestawać. Przypomniał o sobie Kochanowski, swoje w ataku robił Hadrava, natomiast w szeregach Espadonu brakowało lidera, który wziąłby ciężar zdobywania punktów na swoje barki. Nawet gra punkt za punkt na niewiele zdawała się podopiecznym Michała Gogola, bowiem nie funkcjonował ich blok, nie potrafili też przełamać rywali przy własnym serwisie. Na dodatek sami popełniali błędy, a po pomyłce na środku Justina Duffa przegrywali już 11:18. Pojedyncze udane zagrania, by chociażby wspomnieć blok Eemiego Tervaporttiego, nie były już w stanie odmienić obrazu gry po ich stronie. W końcówce na boisku dzielili i rządzili akademicy, wśród których dobrze spisywali się Andringa i Hadrava. Z kolei po drugiej stronie siatki w ofensywie pomylił się jeszcze Ruciak, a Espadon gładko przegrał 18:25.

Po dziesięciominutowej przerwie do ataku zerwali się goście, zaś olsztynianie nieco spuścili z tonu. Kilka ich błędów w połączeniu z blokiem na Hadravie sprawiło, że to Espadon zyskał trzypunktowe prowadzenie. Wówczas o czas poprosił Roberto Santilli, ale kolejna kontra skończona przez Malinowskiego i blok spowodowały, że różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła już do pięciu punktów. Do walki akademików poderwał Adrian Buchowski, który dopiero pojawił się na parkiecie. Na dodatek asa dołożył Kochanowski i wydawało się, że gospodarze wrócą do gry. Jednak wówczas udanymi zagraniami w polu serwisowym odpowiedział im Malinowski, dzięki czemu wciąż to Espadon dyktował warunki gry. Na dodatek olsztynianom wyraźnie spadła skuteczność w ataku, a rozkręcał się w nim wspomniany już Malinowski. Przyjezdni przypomnieli też sobie o grze w bloku, przez co coraz pewniej kroczyli do sukcesu w trzecim secie. Pojedyncze udane zagrania Daniela Plińskiego czy Rousseaux nie były już w stanie poderwać gospodarzy do walki. Za to w szeregach szczecińskiej ekipy na środku zameldował się Bartosz Gawryszewski, a seta skończył Ruciak (25:20).

Od początku czwartej partii oba zespoły szły łeb w łeb. Espadon uwierzył, że może pokusić się o punkty w Olsztynie, zaś gospodarzom zdobywanie ich przychodziło z większym trudem. Goście grali coraz częściej środkiem, a na skrzydłach coraz lepiej spisywali się Malinowski i Wika. Próbował odpowiadać im Hadrava, ale po zbiciu Wiki to przyjezdni wysforowali się na trzypunktowe prowadzenie. Na dodatek pojedynczym blokiem popisał się Tervaportti, sytuacja podopiecznych trenera Santillego robiła się coraz trudniejsza. Wydawało się, że do walki poderwie ich Adrian Buchowski, ale popełniali za dużo błędów w polu serwisowym, na dodatek na środku błąd popełnił Kochanowski, przez co w dość dobrej sytuacji byli goście, którzy wygrywali już 17:13. Wydawało się, że są na dobrej drodze, by doprowadzić do tie-breaka, ale im bliżej końca seta, tym ich gra zaczęła się sypać. Błędy w ataku i asy serwisowe akademików spowodowały, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W końcówce przejęli oni inicjatywę na boisku. W ataku swoje robił Buchowski, a kolejne błędy Espadonu zaowocowały jego porażką (20:25).

MVP: Jan Hadrava

Indykpol AZS Olsztyn – Espadon Szczecin 3:1
(25:22, 25:18, 20:25, 25:20)

Składy zespołów:
AZS: Hadrava (21), Pliński (9), Andringa (11), Kochanowski (14), Woicki (3), Rousseaux (11), Żurek (libero) oraz Kańczok, Zniszczoł, Scheerhoorn, Makowski i Buchowski (4)
Espadon: Duff (10), Malinowski (16), Wika (10), Tervaportti (2), Gawryszewski (9), Menzel, Murek (libero) oraz Jaskuła (libero), Kowalski, Kacperkiewicz, Ruciak (8) i Mihułka

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved