Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: AZS Częstochowa zagra w barażach

PlusLiga: AZS Częstochowa zagra w barażach

fot. Katarzyna Antczak

Choć to ekipa AZS-u Częstochowa wygrała pierwszą bitwę o uniknięcie baraży, to przegrała z Łuczniczką Bydgoszcz całą wojnę. W rewanżu siatkarze znad Brdy odrobili straty z pierwszego spotkania, pokonując rywali 3:1. Tym samym to częstochowianie zajęli ostatnie, szesnaste miejsce w PlusLidze i o utrzymanie będą walczyć ze złotym medalistą zaplecza ekstraklasy, Aluronem Virtu Wartą Zawiercie.

Na początku meczu ton wydarzeniom na boisku nadawali częstochowianie, po serii ataków Rafała Szymury prowadzili oni 6:3. Przerwę na żądanie wziął trener Łuczniczki i jak się później okazało, był to dobry ruch. Gospodarze dosyć szybko odrobili straty, ciężar gry wziął na siebie Igor Yudin i po zbiciu tego zawodnika oraz asie serwisowym był remis 7:7. Częstochowianie mieli problemy z przyjęciem, co przełożyło się na ich atak. Po serii punktowych bloków gospodarze objęli czteropunktowe prowadzenie (12:8). Nie zrażeni takim obrotem sprawy przyjezdni odpowiedzieli dosyć szybko udanymi zagrywkami Bartosza Buniaka oraz Rafała Szymury i na tablicy wyników ponownie był remis 15:15. Drużyna spod Jasnej Góry wysunęła się na minimalne prowadzenie (18:17) i wówczas o drugą przerwę poprosił trener Łuczniczki Dragan Mihailović. Na nic się to zdało, ponieważ w natarciu nadal byli akademicy, po tym jak w kontrataku zapunktował Rafał Szymura, przyjezdni prowadzili 23:21. Był to moment zwrotny tej partii, gospodarze nie zdołali wyrównać i po błędzie w polu zagrywki Igora Yudina przegrali pierwszą partię 23:25.



Gra w drugiej partii spotkania do stanu 4:4 toczyła się punkt za punkt. Potem gospodarze odrzucili swoich rywali od siatki, w polu ataku punktowali Bartosz Filipiak oraz Igor Yudin i dzięki nim miejscowa drużyna prowadziła 7:4. Bydgoszczanie przyśpieszyli swoją grę, skutecznie zagrali w obronie i po kolejnym ataku Bartosza Filipiaka prowadzili 10:5. Przyjezdni starali się jak mogli, ale w natarciu była ekipa znad Brdy. Częstochowian do walki próbował poderwać Rafał Szymura, ale było to za mało. As serwisowy Milana Katicia oraz błąd własny częstochowian sprawił, że Łuczniczka prowadziła 17:11. Przestój, jaki przydarzył się miejscowej drużynie, zmusił ich trenera przy stanie 19:16 do rozmowy ze swoimi zawodnikami. Ekipa znad Brdy szybko powróciła do swojej skutecznej gry, zdobyła punkty w bloku i wygrała tę partię w stosunku 25:21.

Podobnie jak miało to miejsce w drugim secie meczu gra przez dłuższy czas toczyła się punkt za punkt, a wynik oscylował wokół remisu (5:5). As serwisowy Bartosza Filipiaka sprawił, że bydgoszczanie prowadzili 6:5, przyjezdni odpowiedzieli blokiem Bartłomieja Janusa i ponownie był remis (6:6). Punktowy atak Stanisława Wawrzyńczyka oraz as serwisowy tego siatkarza przyczyniły się do jednopunktowego prowadzenia AZS-u (9:8). Żadnej z ekip nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi, obie też popełniły wiele błędów w polu zagrywki. Po tym jak asem serwisowym popisał się Milan Katić, Łuczniczka prowadziła 12:10, z kolei punktowy blok Bartosza Filipiaka na Rafale Szymurze dał miejscowym siatkarzom trzypunktową przewagę (14:11). Częstochowscy siatkarze zbliżyli się do swoich rywali na jeden punkt po tym, jak w bloku zapunktował Oleksandr Grebeniuk (15:16). Seria bydgoszczan dała im czteropunktową zaliczkę (19:15). Częstochowianie mieli problemy z przyjęciem, popełnili wiele błędów i przegrali tego seta 19:25.

Set czwarty był grą o wszystko dla drużyny gości. Rozpędzeni gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia i po punktowych blokach Wojciecha Jurkiewicza prowadzili 4:1. Częstochowianie nie potrafili sforsować bloku gospodarzy i byli w odwrocie, z kolei miejscowa ekipa skutecznie zagrała w obronie i kontrataku, powiększając przewagę do pięciu punktów (9:4). Podłamani takim obrotem sprawy przyjezdni oddali pole gry gospodarzom i tracili do nich dystans punktowy (6:12). Taka przewaga uśpiła nieco czujność bydgoszczan, którzy po ataku Moroza oraz asie serwisowym Rafała Szymury tracili do swoich rywali trzy punkty (9:12). Ten chwilowy zryw ekipy gości nie trwał zbyt długo, kłopoty z przyjęciem oraz nieskończone ataki własne sprawiły, że AZS przegrywał 13:18. W końcówce seta miejscowi siatkarze nie popełnili zbyt wiele błędów w przeciwieństwie do częstochowian. Drużyna Łuczniczki odskoczyła AZS-owi na siedem punktów (20:13) i przez cały czas dyktowała warunki gry. Podopieczni trenera Michała Bąkiewicza nie podjęli już walki i po punktowym zbiciu Wojciecha Jurkiewicza przegrali tego seta 18:25, a cały mecz 1:3. Tym samym bydgoszczanom przypadło 15. miejsce w PlusLidze, a ekipę spod Jasnej Góry czekają mecze barażowe z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie.

MVP: Bartosz Filipiak

Łuczniczka Bydgoszcz – AZS Częstochowa 3:1
(23:25, 25:21, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:
Łuczniczka: Nowakowski (2), Katić (15), Jurkiewicz (8), Yudin (17), Filipiak (24), Sieńko (1), Czunkiewicz (libero) oraz Bobrowski i Sacharewicz (1)
AZS: T. Kowalski, Moroz (7),  Buniak (5), Szymura (19), Grebeniuk (17), Janus (9), A. Kowalski (libero) oraz Polański, Wawrzyńczyk (5), Buczek (1) i Szlubowski (1)

 

Zobacz również:
Wyniki play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved