Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Plażowe ME: Polacy walczyli w jednym czasie i wygrali trzy mecze

Plażowe ME: Polacy walczyli w jednym czasie i wygrali trzy mecze

Udanie rozgrywki grupowe zakończyły trzy polskie pary męskie, którym przyszło grać w jednym czasie. Zarówno duet Kantor/Łosiak, jak i Fijałek/Bryl oraz Rudol/Szałankiewicz wygrały swoje spotkania bez straty seta. Wcześniej swój mecz rozgrywał team Prudel/Kujawiak, który tę fazę zakończył jednak porażką. Wszystkich zobaczymy też w kolejnym etapie mistrzostw Europy, rozgrywanych w Jurmali.

Rozstawieni w turnieju z numerem „1” Piotr Kantor i Bartosz Łosiak po środowej porażce z Włochami musieli mocno uważać na rywali z Łotwy, którzy mieli na koncie, tak jak oni, jedną wygraną. Duet gospodarzy nie sprawił jednak biało-czerwonym wielu problemów. Polska dwójka zapisała na swoim koncie partię premierową, choć w niej rywale starali się jeszcze nawiązać walkę. W kolejnej odsłonie Kantor i Łosiak zdominowali już boisko. Od pierwszych akcji przewaga polskiej dwójki nie podlegała dyskusji, a różnica rosła coraz bardziej (14:5). Łotysze co prawda zerwali się do walki, zyskując też punkty po błędach reprezentantów naszego kraju, ale zbliżyli się jedynie na (11:16). W końcówce polska dwójka postawiła kropkę nad i, triumfując w całym meczu oraz zajmując drugą lokatę w tabeli swojej grupy.



Łosiak/Kantor POL [1] – Regza/Plavins LAT [16] 2:0
(21:17, 21:13)

Grzegorz Fijałek i Michał Bryl w ostatnim meczu grupowym walczyli o pierwszą lokatę na koniec tego etapu, a swój plan wykonali w 100%. Austriacka dwójka Kunert/Dressler nie stanowiła dla nich groźnych rywali, mimo że na koncie ma jedno zwycięstwo. Reprezentanci Polski potrzebowali zaledwie pół godziny, by zakończyć mecz zwycięstwem. Nie było momentu, w którym przeciwnicy zagrażaliby biało-czerwonym. Po łatwo wygranej partii premierowej Fijałek i Bryl dyktowali warunki także w kolejnej (10:6, 13:7). Od połowy seta Polacy zaczęli zdobywać punkt za punktem, kończąc go bardzo szybko. Dzięki tej wygranej Grzegorz Fijałek i Michał Bryl awansowali z pierwszego miejsca do 1/8 finału.

Fijałek/Bryl POL [5] – Kunert/Dressler AUT [21] 2:0
(21:15, 21:11)

W grupie z Grzegorzem Fijałkiem i Michałem Brylem zagrali także Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz. Polska dwójka musiała do tej pory uznać wyższość jedynie swoich kolegów z reprezentacji. A rywalizację w pierwszym etapie mistrzostw Europy, dwójka Rudol/Szałankiewicz zakończyła drugim zwycięstwem. Biało-czerwoni okazali się lepsi od duetu z Finlandii i choć wydawałoby się, że powinni dość szybko poradzić sobie z mniej doświadczonymi na arenie międzynarodowej rywalami, o wygraną musieli się postarać. W każdej partii to Maciej z Jakubem rozdawali karty na boisku, ale Finowie skutecznie ich gonili i wykorzystywali sporo swoich szans. W połowie drugiej odsłony delikatne rozprężenie w szeregach Polaków sprawiło, że gra się mocno wyrównała (18:18), a przeciwnicy nie odpuszczali do końca. Na szczęście Rudol i Szałankiewicz poradzili sobie z tym i nie pozwolili rywalom doprowadzić do tie-breaka. Na koniec zmagań grupowych  Polacy zajęli drugie miejsce.

Rudol/Szałankiewicz POL [12] – Piippo/Nurminen FIN [28] 2:0
(21:16, 23:21)

Do ostatniego spotkania w grupie Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak przystępowali z dwoma zwycięstwami na koncie, podobnie jak Włosi. Obie pary zmierzyły się więc w bezpośrednim meczu o zwycięstwo w zestawieniu B. Turniejowa „dwójka”, czyli Lupo/Nicolai okazała się w tym starciu lepsza. Skuteczniejsze uderzenia włoskiej dwójki pozwoliły jej triumfować w partii otwarcia. Polacy starali się doprowadzić do tie-breaka, mieli bardzo dobre momenty, ale nie wystarczyło to na dobrze dysponowanych rywali z Włoch. Dwie wcześniejsze wygrane pozwoliły Prudlowi i Kujawiakowi awansować dalej z drugiego miejsca w grupie.

Lupo/Nicolai ITA [2] – Prudel/Kujawiak POL [15] 2:0
(21:15, 21:19)

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved