Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: ZAKSA wciąż niepokonana, tym razem wygrała w Jastrzębiu

PL: ZAKSA wciąż niepokonana, tym razem wygrała w Jastrzębiu

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze ZAKSY wygrali swój siedemnasty mecz z rzędu w PlusLidze. Jastrzębianie po zmianie trenera jeszcze pod wodzą Leszka Dejewskiego dobrze rozpoczęli spotkanie z mistrzami Polski, od wygranego seta, ale potem już warunki dyktowała ZAKSA. Kędzierzynianie wygrali 3:1 i kontynuują niesamowitą passę wygranych od początku sezonu.

Początek meczu przebiegał zgodnie z oczekiwaniami. Siatkarze Andrei Gardiniego kontrolowali spotkanie, jak również jego wynik. W środkowej fazie seta prowadzili oni już 11:17, jednak moment dekoncentracji oraz wejście gospodarzy na wyższy poziom gry powodowały stopniowe zmniejszanie różnicy punktowej. Mimo że ZAKSA straciła pełną kontrolę nad setem, to jeszcze przy wyniku 20:23 wydawało się, że nic nie może jej przeszkodzić w wygraniu premierowego seta. Pogląd na tę kwestię postarał się zmienić wprowadzony na zagrywkę zaledwie 20-letni Marcin Ernastowicz, który kilkoma atomowymi zagrywkami pomógł w doprowadzeniu do końcówki granej na przewagi. W niej świetna gra pary przyjmujących – Hidalgo Olivy oraz Ricardo Quirogi przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy. W odniesieniu triumfu nie przeszkodził im nawet fatalny błąd arbitrów, którzy przy stanie 25:24 dopatrzyli się przejścia przez Macieja Muzaja linii 9. metra przy zagrywce, której tak naprawdę (co wykazał challenge) nie było. Warto dodać, że tę zagrywkę kędzierzynianie ledwo co podbili do góry, natomiast powtórzony serwis wylądował w siatce. W tym secie widoczna była jedna, jak się później okazało, charakterystyczna dla całego meczu zależność – gospodarze aby nawiązać walkę z ZAKSĄ, musieli grać na pełnym ryzyku oraz musiało im wychodzić praktycznie wszystko. Tak właśnie było w końcówce pierwszego seta. W każdym innym przypadku dużo większe umiejętności mistrzów Polski były bardzo widoczne, co od razu rzutowało na wynik na tablicy punktowej.



Tak właśnie było chociażby w drugim secie. Były w nim momenty (jak choćby fragment od 7:10 do 10:10), gdzie jastrzębianie byli równorzędnym rywalem dla kędzierzynian, jednak spokojna, równa gra ZAKSY na jednakowo wysokim poziomie pozwoliła na absolutną dominację w tej partii potwierdzoną końcowym zwycięstwem do 17. Mistrzowie Polski bardzo umiejętnie wykorzystywali brak podstawowego libero gospodarzy – Jakuba Popiwczaka, raz po raz męcząc zagrywkami niespełna 19-letniego Karola Gdowskiego. Po tym młodym zawodniku widać było duże zdenerwowanie szczególnie w sytuacjach, gdy musiał on poprawić się po swoim prostym błędzie. Ogólnie jednak zaliczył on, biorąc pod uwagę okoliczności, całkiem poprawny występ.

Trzeci set był bardzo podobny do poprzedniego. Można było odnieść wrażenie, że mistrzowie Polski są tak pewni swojej przewagi, że nawet kilka zepsutych akcji nie jest w stanie wpłynąć na ich przekonanie co do swojej siły i brak obaw o końcowy wynik. Dodatkowo w tej partii znacznie skuteczniej zaczął grać niewidoczny od początku Sam Deroo oraz na niebotyczny wręcz poziom w końcówce seta wszedł Maurcie Torres. W tych warunkach naprawdę ciężko było doszukiwać się szans dla gospodarzy. ZAKSA kontrolując wynik, wygrała tę partię do 20.

Obraz gry nie zmienił się również w czwartej – jak się okazało ostatniej – partii. Kędzierzynianie grali swoją siatkówkę, kontrolowali wynik, a gdy tylko różnica punktowa zaczynała niebezpiecznie topnieć, wrzucali wyższy bieg i momentalnie odjeżdżali swoim rywalom. Jastrzębian w grze w tym secie trzymali rezerwowy atakujący Patryk Strzeżek oraz niezawodny Oliva, jednak w oczy rzucał się brak głębi ławki rezerwowych. Po kubańskim przyjmującym wyraźnie widać było, że kilka minut na ławce rezerwowych bardzo by mu pomogło, a mimo tego grał on bez przerwy. Tego seta jak również cały mecz zakończył atomowym zbiciem bezsprzecznie najlepszy aktor tego widowiska – Maurice Torres.

MVP: Maurice Torres

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(27:25, 17:25, 20:25, 21:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Muzaj (16), Kosok (5), Quiroga (8), Kampa (2), Sobala (5), Oliva (18), Gdowski (libero) oraz Strzeżek (5), Lushtaku, Popiwczak (libero) i Ernastowicz (1)
ZAKSA: Szymura (9), Toniutti (2), Wiśniewski (3), Bieniek (13), Torres (26), Deroo (16), Zatorski (libero) oraz Rejno (6) i Jungiewicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved