Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Trefl poległ w Warszawie niemal bez walki

PL: Trefl poległ w Warszawie niemal bez walki

fot. Katarzyna Antczak

W sobotni wieczór kibice w warszawskiej hali Torwar obejrzeli bardzo jednostronne widowisko. Zespół Onico Warszawa bez żadnych problemów pokonał w trzech setach Trefla Gdańsk. Podopieczni trenera Stephane’a Antigi we wszystkich partiach mieli sporą przewagę, grali na luzie i wysoko prowadzili z rywalami. Imponująco warszawianie prezentowali się zwłaszcza w bloku.

Jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań 17. kolejki PlusLigi znacznie lepiej rozpoczęli siatkarze Onico Warszawa. Seria dobrych zagrywek Bartosza Kwolka i czujność Wojciecha Włodarczyka w bloku dały wynik 3:0. Od samego początku widać było, że gospodarze przystąpili do meczu z olbrzymią koncentracją. Kontra Włodarczyka na 5:1 skłoniła trenera Anastasiego do poproszenia o przerwę. Problemy z trafieniem w boisko miał Damian Schulz, przez co szybko zmienił go Bradley Gunter. Tymczasem szczęście zaczęło dopisywać stołecznym. Zagrywka Brizarda po siatce i kilka obron Damiana Wojtaszka powiększyły prowadzenie Onico do 9:3. Przewaga podopiecznych Stephane’a Antigi zaczynała być widoczna w każdej akcji. Kontra Bartosza Kwolka doprowadziła do stanu 13:5, który mógł być pewnym zaskoczeniem, z uwagi na miejsca zajmowane przez obie drużyny w plusligowej tabeli. Bezbłędni dotąd siatkarze z Warszawy zaczynali mylić się w polu serwisowym, czym niewątpliwie podawali rękę przeciwnikom. As serwisowy Guntera nieco podreperował dorobek gości (9:15). Kanadyjski atakujący wniósł do gry swojej drużyny o wiele więcej niż tylko dobry serwis. Od momentu jego wejścia na boisko Trefl zaczął prowadzić wyrównaną walkę z rywalem. Gra punkt za punkt na niewiele się jednak zdała, gdyż wcześniejsza strata do Onico była bardzo duża. Należy zwrócić uwagę na dysproporcję w grze przyjmujących obu drużyn. Szalpuk z Miką punktowali rzadko, podczas gdy Włodarczyk i Kwolek stanowili o sile warszawskiej ekipy. Końcówka seta należała do gospodarzy. Premierową odsłonę zakończył Gjorgiew (25:16).



Druga partia rozpoczęła się bardzo podobnie jak poprzednia. Bezradny w ataku był Damian Schulz, który powrócił do gry. Tym razem trener Anastasi zdecydował się jednak na zmianę rozgrywającego i wpuszczenie na boisko Michała Kozłowskiego. As serwisowy Brizarda na Szalpuku postawił warszawian w korzystnej sytuacji już po kilku rozegranych akcjach (5:1). Nie był to jak dotąd dobry występ Artura Szalpuka. Reprezentant Polski do błędów w przyjęciu dorzucił przekroczenie linii trzeciego metra. Nadzieją na poprawę gry gdańszczan była dyspozycja Mateusza Miki. Kapitan gości popisał się skutecznym blokiem na 4:8. Jednak chwilę później sam nie ustrzegł się błędu (4:10). Siatkarze z Warszawy grali jak natchnieni i wychodziło im praktycznie wszystko. Włodarczyk wbijał gwoździe po prostej, Wojtaszek podbijał mnóstwo ataków, a Antoine Brizard regularnie gubił blok i straszył rywali zagrywką (15:7). Kolejnym problemem Trefla była kontuzja Macieja Olenderka. Libero gdańskiego zespołu z konieczności został zastąpiony przez Fabiana Majcherskiego. Na tym nie skończyły się zmiany w drużynie gości. W miejscu słabiej dysponowanego Artura Szalpuka wprowadzony został Wojciech Ferens. Swoją szansę otrzymał również Patryk Niemiec. Na nieszczęście przyjezdnych roszady w składzie pozwoliły odrobić jedynie część strat. Swoboda w grze gospodarzy zasługiwała na największe uznanie. W ich drużynie doskonale funkcjonowała formacja blok-obrona, a liczne kontry zamieniali na punkty Kwolek i Nowakowski. To właśnie środkowy Onico wysłał zawodników obu drużyn na dziesięciominutową przerwę (25:18).

Tradycji stało się zadość również w trzecim secie. Wojciech Włodarczyk i Jan Nowakowski stanowili w bloku barierę nie do sforsowania. Seria kapitalnych zagrań w tym elemencie siatkarskiej sztuki doprowadziła do rezultatu 5:2. Widmo szybkiej przegranej, które zawisło nad podopiecznymi Andrei Anastasiego, pozwoliło im wykrzesać z siebie nieco więcej. Liderem zespołu stał się Wojciech Ferens, który najpierw skończył ważną piłkę na 4:5, później na 6:8. Dobrze dysponowany był także Piotr Nowakowski. Doświadczony środkowy atakował na niebotycznym zasięgu i nie mylił się. To wszystko okazywało się jednak nie wystarczać na perfekcyjnych siatkarzy Onico Warszawa. Nieomylny w ataku był Wojciech Włodarczyk, a kolejne bloki Brizarda i Nowakowskiego pozwalały kibicom zgromadzonym w Torwarze wierzyć, że już za niedługo będą mogli cieszyć się zwycięstwem swoich ulubieńców (13:8). Nie sposób było wskazać słabego punktu w grze gospodarzy. Nawet mniej eksploatowany ostatnio Nikola Gjorgiew kończył wszystkie piłki, a na przestrzeni całego spotkania mógł się pochwalić wysoką skutecznością (15:10). Warszawiacy doskonale asekurowali i zyskiwali przewagę w większości pojedynczych akcji. Chyba żadna drużyna nie chciałaby znaleźć się w skórze Trefla, bowiem siatkarze Onico byli dzisiaj nie do ugryzienia. Pojedyncze błędy kwitowali szerokimi uśmiechami, podobnie jak udane zagrania. Bardzo szybko korygowali swoją postawę i po prostu bawili się grą. Kiwka Jana Nowakowskiego na 23:17 była na to najlepszym dowodem. Potężny blok Wrony na Gunterze był ostatnim akcentem meczu (25:18).

MVP: Wojciech Włodarczyk

ONICO Warszawa – Trefl Gdańsk 3:0
(25:16, 25:18, 25:18)

Składy zespołów:
Onico: Kwolek (8), Brizard (8), Wrona (5), Gjorgiew (8), Nowakowski J. (8), Włodarczyk (15), Wojtaszek (libero) oraz Vernon-Evans, Samica i Warda
Trefl: Nowakowski P. (6), Grzyb (2), Sanders, Schulz (2), Szalpuk (3), Mika (9), Olenderek (libero) oraz Ferens (5), Niemiec (4), Majcherski (libero), Kozłowski i Gunter (6)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved