Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Onico Warszawa z kompletem punktów

PL: Onico Warszawa z kompletem punktów

fot. Katarzyna Antczak

Kolejne dobre spotkanie rozegrali siatkarze Onico Warszawa. W meczu 13. kolejki PlusLigi podopieczni Stephane’a Antigi podejmowali na warszawskim Torwarze Indykpol AZS Olsztyn. Warszawianie po dwóch setach prowadzili z rywalami już 2:0. Trzecią partię wygrali olsztynianie, ale w kolejnej odsłonie stołeczni postawili już kropkę nad i, zapisując na swoim koncie komplet punktów.



Jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań 13. kolejki PlusLigi rozpoczęło się od gry przez środek. Na widowiskowy atak Miłosza Zniszczoła szybko odpowiedział Sebastian Warda (1:1). Goście błyskawicznie zdołali odskoczyć rywalom na dwa punkty, kiedy sytuacyjną piłkę skończył Jan Hadrava (3:1). Ciekawy manewr taktyczny zastosował trener Santilli, który już po kilkunastu akcjach postanowił dokonać zmiany i wprowadził na boisko Daniela Plińskiego. Błąd dotknięcia siatki po stronie Olsztyna dał remis 7:7. Chwilę później wspaniałą obroną wykazał się Gjorgiew, a kontrę wykorzystał Wojciech Włodarczyk, dając swojemu zespołowi pierwsze prowadzenie w premierowej partii (9:8). Olsztynianie nie pozwolili rywalom na powiększenie przewagi, a nieskończone ataki Gjorgiewa i Włodarczyka ponownie postawiły ich w lepszej sytuacji (11:9). Trzeba jednak oddać, że dotychczasowy fragment seta charakteryzował się niezwykle wyrównaną grą (15:15). Zgromadzeni w hali Torwar kibice mogli podziwiać coraz więcej widowiskowych obron, za które odpowiedzialny był m.in. Damian Wojtaszek. Kapitalna zagrywka Jakuba Kochanowskiego posłana między Włodarczyka i Wojtaszka dała Indykpolowi dwa punkty zaliczki (20:18). Swoją wysoką dyspozycję w polu serwisowym udowodnił również Bartosz Kwolek. Na szczególną pochwałę zasługuje różnorodność jego zagrywek, który szybującymi flotami zaskoczył Rousseaux i Żurka, po czym przestał wstrzymywać rękę i dorzucił dwa kolejne asy serwisowe (24:21). Punkt zdobyty przez Włodarczyka dał Onico zwycięstwo 25:22.

Zapowiedzią dużych emocji w kolejnym secie była już pierwsza akcja, w której zawodnicy obu drużyn bez problemów bronili ataki swoich przeciwników. Z dobrej strony prezentowali się przyjmujący Indykpolu. Rozpoczynający spotkanie w kwadracie dla rezerwowych Adrian Buchowski skończył trzy kolejne ataki, a Robbert Andringa zablokował kiwkę Brizarda (6:3). Buchowski był też bardzo aktywny w obronie. Dawało to olsztynianom kontry, które na punkty zamieniał Hadrava. Sporo zagrań na najwyższym siatkarskim poziomie prezentowali także warszawiacy. Potężna krótka w wykonaniu Andrzeja Wrony i blok na Buchowskim pozwalały gospodarzom na trzymanie się blisko siatkarzy ze stolicy Warmii (8:10). Tymczasem czujność Bartosza Kwolka na siatce i blok Wrony na Zniszczole dały Onico punkt kontaktowy (12:13). Coraz lepiej wyglądała współpraca na linii Woicki – Kochanowski. Środkowy olsztyńskiego zespołu od początku wykazywał się wysoką skutecznością w ataku, ale teraz zaczął wbijać w parkiet gwóźdź za gwoździem (18:16). Swoje problemy w ataku miał natomiast Jan Hadrava, który paradoksalnie lepiej czuł się przy piłkach sytuacyjnych (18:18). Doskonałą grę kontynuował Kwolek. Aktualny mistrz świata juniorów potrafił nie tylko atakować z pełnym przekonaniem, ale też kiwać z nadzwyczajną precyzją. Wysoki atak Vernona-Evansa dał zawodnikom ze stolicy prowadzenie 22:20. W decydującym momencie gospodarze ponownie mogli liczyć na Kwolka, który skończył seta asem serwisowym (25:22).

Pomimo dwóch przegranych setów podopieczni Roberto Santillego wrócili do gry w pełni skoncentrowani. Zaowocowało to wygraniem dwóch pierwszych akcji. Pomimo, że warszawiacy szybko zdołali wyrównać (2:2), inicjatywę mieli siatkarze z Olsztyna. Blok Buchowskiego na Wronie był dla gospodarzy komunikatem, że niczego w tym meczu nie dostaną za darmo (7:4). Blok olsztynian coraz bardziej dawał się we znaki miejscowym, którzy na jakiś czas utracili skuteczność w ataku. Niezmiennie wszystkie piłki kończył Jakub Kochanowski, a na lewym skrzydle wspierali go Andringa i Buchowski. Uporządkowana gra gości nie byłaby możliwa bez Michała Żurka, który dwoił się i troił w obronie, a niewygodne piłki dogrywał z olbrzymią precyzją. Stephane Antiga próbował ratować sytuację zmianami, przez co na boisku pojawili się Firlej, Samica i Nowakowski. Problemy graczy Onico jednak trwały, a popełnienie przez nich błędu ustawienia dało Indykpolowi prowadzenie 15:8. Seria dobrych zagrywek Jana Firleja pomogła nieco podreperować dorobek gospodarzy (13:17). Kwolek i spółka nie mieli zamiaru poddać się bez walki, a historia poprzednich setów pokazała, że czują się mocni w końcówkach. Jednak tym razem trudniej było im zatrzymać ataki Hadravy i Buchowskiego, a kilka błędów w ataku znacząco oddaliło ich od skończenia meczu w trzech partiach (18:23). Kolejny pewny atak czeskiego atakującego zapewnił AZS-owi zwycięstwo 25:20.

Początkowi czwartej partii towarzyszyło nieco nerwów, które udzieliły się zwłaszcza Roberto Santillemu. Włoski szkoleniowiec bardzo emocjonalnie reagował na decyzje sędziów, za co został ukarany czerwoną kartką (3:1 dla Onico). W grę obu drużyn wkradła się niedokładność, przez co na boisku można było zaobserwować z jednej strony ataki na czystej siatce, z drugiej zaś rażące pomyłki w ataku i asekuracji. Tych więcej popełniali olsztynianie. Najpierw Andringa dwukrotnie nie zmieścił się w boisku, by moment później zagrywka Wrony przeleciała przez palce Michała Żurka (5:10). Fragment słabszej gry zaliczył też Jakub Kochanowski. Jeden z liderów Indykpolu nie skończył trzech kolejnych piłek. Tymczasem gospodarze rozkręcali się z akcji na akcję, a swoją przewagę budowali blokiem (Nowakowski) i zagrywką (Gjorgiew). Kontra w wykonaniu macedońskiego atakującego dała warszawiakom bardzo wysokie prowadzenie 16:7. Olsztynianie wyglądali, jakby przestali wierzyć w swój sukces, a uporządkowana gra Onico kierowana przez Brizarda sprawiała, że byli coraz bardziej bezradni (12:20). W końcówce Kwolek popisał się skutecznymi atakami z szóstej strefy i nie miało dla niego znaczenia, czy atakuje z trzeciej, czy z drugiej piłki (23:14). W obliczu kilkunastu ostatnich minut nikt nie mógł się spodziewać, że olsztynianie będą bić się o zwycięstwo do ostatniej chwili. Siatkarze Indykpolu obronili osiem piłek meczowych, ale w decydującej akcji nie zdołali zatrzymać Brizarda. Francuski rozgrywający zaatakował z przechodzącej piłki, dając Onico zwycięstwo 25:22.

MVP: Bartosz Kwolek

Onico Warszawa – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:22, 25:22, 20:25, 25:22)

Składy zespołów:
Onico: Kwolek (18), Brizard (6), Wrona (8), Warda (3), Gjorgiew (10), Włodarczyk (10), Wojtaszek (libero) oraz Kowalczyk, Vernon-Evans (4), Samica (1), Firlej i Nowakowski (5)
AZS: Hadrava (20), Zniszczoł (4), Andringa (7), Kochanowski (13), Woicki (2), Rousseaux (3), Żurek (libero) oraz Kańczok, Pliński (1), Makowski, Scheerhoorn (3) i Buchowski (10)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved