Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: PGE Skra Bełchatów za silna dla Cuprum

PL: PGE Skra Bełchatów za silna dla Cuprum

fot. Aleksandra Twardowska

Trzy sety trwało spotkanie inaugurujące szóstą kolejkę PlusLigi. PGE Skra Bełchatów okazała się zbyt silnym rywalem dla Cuprum Lubin. Przyjezdni walczyli jednak do samego końca i wcale nie było to jednostronne widowisko. Dla Cuprum była to druga porażka z rzędu. MVP meczu wybrano Mariusza Wlazłego.

Pojedynek otworzył blok Łukasza Kaczmarka na Bartoszu Bednorzu, jednak przyjmujący szybko poprawił atak (1:1). W kolejnych akcjach goście zaczęli budować przewagę (7:5), jednak po własnych błędach ją stracili (7:7). Z akcji na akcję inicjatywę zaczęli przejmować gospodarze. Nie do zatrzymania był Srećko Lisinac, ze zmiennym szczęściem atakowali Mariusz Wlazły i Milad Ebadipour (18:15). W kolejnych akcjach mimo niewymuszonych błędów bełchatowian dystans utrzymywał się. Chociaż w końcówce po asie Kaczmarka i bloku lubinianie złapali kontakt punktowy, nie udało im się odwrócić losów tego seta (21:22). As serwisowy Karola Kłosa dał serię piłek setowych, a efektowny atak Mariusza Wlazłego ostatni w tej odsłonie punkt gospodarzom (25:22).



Otwarcie drugiego seta obfitowało w błędy. Przy zagrywkach Keitha Puparta goście odskoczyli. Dopiero atak Mariusza Wlazłego przerwał efektowną serię lubinian (5:7, 6:10). Pomimo skutecznych zagrań bełchatowskiego atakującego jego drużyna miała problem ze złapaniem kontaktu punktowego. Gospodarze jednak nie odpuszczali, dobre wejście zaliczył Nikołaj Penczew, coraz lepiej funkcjonował bełchatowski blok. Po zatrzymaniu ataku Kaczmarka na tablicy wyników pojawił się remis (14:14). W kolejnej fazie seta trwała niepozbawiona błędów gra punkt za punkt (17:18). Raz za razem ataki kończył Milad Ebadipour. Gdy efektowne zagrywki dołożył Wlazły, kolejny czas wykorzystał trener Duflos (21:19). Na nic się to jednak zdało, dwa zagrania kapitana PGE Skry przypieczętowały zwycięstwo (25:22).

Chociaż pierwsze dwie akcje trzeciej odsłony należały do lubinian, gospodarze szybko odwrócili wynik (0:2, 3:2). Przy mocnych zagrywkach Mariusza Wlazłego bełchatowianie odskoczyli, a o czas poprosił trener Cuprum (6:3). Lubinianie popełniali liczne błędy. Chociaż postawa gospodarzy również nie była pozbawiona pomyłek, ich skuteczność w ataku była wyraźnie wyższa (14:10). Z akcji na akcję gra Skry była coraz bardziej chaotyczna, z czego korzystali przyjezdni. Dystans stopniowo malał. Gdy asa zaserwował Robert Taht, Penczew zmienił Bednorza (18:17). Chwilę później po punktowej zagrywce Adriana Patuchy na tablicy wyników widniał remis, a o czas poprosił trener Piazza (19:19). Rozgorzała zacięta walka, przyjezdni nie mieli zamiaru odpuszczać (21:21). Chociaż po ataku Wlazłego bełchatowianie mieli piłkę meczową, nie wykorzystali jej (24:23, 24:24). Drugiej szansy siatkarze z Bełchatowa już nie zmarnowali. Nieudane przyjęcie przez lubinian zagrywki Karola Kłosa zamknęło pojedynek (26:24).

MVP: Mariusz Wlazły

PGE Skra Bełchatów –  Cuprum Lubin 3:0
(25:22, 25:22, 26:24)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (8), Wlazły (23), Bednorz (9), Czarnowski (6), Ebadipour (7), Łomacz (2), Piechocki (libero) oraz Kłos (3), Romać, Penczew (3) i Milczarek (libero)
Cuprum:  Kaczmarek (16), Pupart (8), Michalski (4), Taht (6), Masny (3), Hain (3), Kryś (libero) oraz Terzić (1), Gorzkiewicz i Patucha (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved