Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Pewne i wysokie zwycięstwo ZAKSY w meczu z GKS-em Katowice

PL: Pewne i wysokie zwycięstwo ZAKSY w meczu z GKS-em Katowice

fot. Aleksandra Twardowska

Nie było większych emocji w meczu pomiędzy GKS-em Katowice a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Katowiczanie w żadnym z setów nie postawili większych wymagań swoim rywalom i ponieśli dotkliwą porażkę. Kędzierzynianie umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli i mają na swoim koncie 32 punkty. 

Zaległe spotkanie 9. kolejki PlusLigi lepiej rozpoczęli kędzierzynianie, którzy objęli prowadzenie 2:0 po dwóch bliźniaczych akcjach. W obu Paweł Zatorski popisał się świetną obroną, a Sam Deroo wykorzystał kontrę z szóstej strefy. Doskonały start zaliczył również Maurice Torres. Portorykańczyk skończył dwa ataki na prawym skrzydle, a chwilę później dorzucił do tego asa serwisowego (6:2). Gracze ZAKSY byli dobrze dysponowani w polu, a liczne asekuracje stwarzały im mnóstwo okazji do zdobywania punktów. Jakby tego było mało, goście dołożyli dwa bloki, czym powiększyli swoje prowadzenie do 10:4. Podopieczni Piotra Gruszki nie zamierzali spuszczać głów i wrócili do regularnego punktowania. Pochwalić należy przede wszystkim Tomasza Kalembkę i Emanuela Kohuta, których czujność na siatce pozwoliła katowiczanom nawiązać walkę w pojedynczych akcjach. ZAKSA miała jednak ogromną przewagę we wszystkich elementach i cierpliwie powiększała swoją przewagę. Nieomylni byli Bieniek i Deroo, a Torres nie wstrzymywał ręki w ataku (20:10). Trener katowiczan wykorzystał dwie zmiany, wprowadzając na boisko Rafała Sobańskiego i Dominika Witczaka, ale nie zdały się one na wiele. Kędzierzynianie imponowali szerokim wachlarzem zagrań, a ozdobą pierwszego seta były techniczne plasy Deroo i Torresa. Skrócona zagrywka kapitana reprezentacji Belgii zapewniła przyjezdnym wysokie, lecz zasłużone zwycięstwo 25:14.



Wspierani dopingiem miejscowej publiczności siatkarze GKS-u udanie rozpoczęli drugą partię, a skuteczny atak Witczaka, który pozostał na boisku, i błąd Bieńka zapewniły im skromne prowadzenie 2:1. Pomimo odważnej gry gospodarzom nie udało się odskoczyć na bezpieczny dystans. Błędy Witczaka i Sobańskiego sprawiły, że to znowu ZAKSA była górą (6:4). Reżyserem doskonałej gry mistrzów Polski był Benjamin Toniutti, co rusz stwarzający swoim kolegom przewagę na siatce. Nieco gorzej wyglądało rozegranie po stronie gospodarzy, przez co Marcin Komenda został zmieniony przez Macieja Fijałka. Mnożące się błędy własne katowiczan były wodą na młyn kędzierzynian, których przewaga rosła w zatrważającym dla sympatyków GKS-u tempie (14:8). Choć niektóre akcje gospodarzy mogły cieszyć oko (Quiroga), nie stwarzały możliwości dogonienia rywali. Było to spowodowane brakiem umiejętności wyeliminowania prostych błędów przez zawodników ze stolicy Śląska (13:20). Kierowani przez Toniuttiego aktualni liderzy PlusLigi starali się, by każda kolejna akcja była lepsza od poprzedniej, a efekt ich starań był imponujący. Potężny blok Kohuta na Torresie był marnym pocieszeniem dla katowiczan, którzy na dłuższą metę nie dorównywali rywalom. Drugą odsłonę spotkania przy pierwszej okazji zakończył Rafał Szymura (25:16).

Nieco mniej widoczny w dzisiejszym spotkaniu Krzysztof Rejno błysnął tuż po dziesięciominutowej przerwie, wykorzystując przechodzącą piłkę (1:0). Gracze ZAKSY doskonale czuli się w katowickim Spodku, czego dowodem była ich dyspozycja na zagrywce. W tym elemencie wyróżniał się zwłaszcza Torres, który posłał asa serwisowego na 4:2. Geniusz Toniuttiego nie budził wątpliwości, ale zaprezentowanie go w pełnej krasie nie byłoby możliwe bez doskonałego przyjęcia, za które odpowiadał Paweł Zatorski. Francuski rozgrywający potrafił zdobywać punkty zza 9. metra, a zawodnicy Kędzierzyna regularnie blokowali przy jego zagrywce (11:6). Trener Piotr Gruszka próbował znaleźć optymalne ustawienie swojego zespołu i wdrożyć w życie najlepszy wariant taktyczny. Należy jednak podkreślić, że nawet jeśli go znalazł, to nie był on wystarczający (12:18). Liczne błędy GKS-u na zagrywce dość szybko prowadziły gospodarzy ku dotkliwej porażce. Tymczasem gracze z Opolszczyzny cieszyli się rywalizacją i prezentowali coraz więcej widowiskowych akcji. Ataki Torresa i Deroo dały ZAKSIE zwycięstwo 25:13, kończąc jedno z najkrótszych spotkań w tym sezonie ligowym.

MVP: Benjamin Toniutti

GKS Katowice – ZAKSA Kędzierzyn Koźle 0:3
(14:25, 16:25, 13:25)

Składy zespołów:
GKS: Komenda, Butryn (3), Kapelus (1), Kalembka (4), Kohut (3), Quiroga (10), Mariański (libero) oraz Witczak (6), Fijałek, Stelmach i Sobański (2)
ZAKSA: 
Szymura (6), Rejno (9), Toniutti (2), Bieniek (5), Torres (16), Deroo (11), Zatorski (libero) oraz Jungiewicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved