Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Pewne trzy punkty GKS-u Katowice

PL: Pewne trzy punkty GKS-u Katowice

fot. Katarzyna Antczak

W meczu 5. kolejki PlusLigi GKS Katowice podejmował na własnym terenie MKS Będzin. Katowiczanie wygrali to spotkanie w trzech setach, ale to nie było łatwe zwycięstwo, jak mógłby sugerować wynik. Będzinianie dzielnie walczyli, ale w końcówkach setów musieli uznać wyższość podopiecznych trenera Piotra Gruszki.

Spotkanie udanym atakiem otworzył Marcin Waliński, a po bloku na Krulickim i zagrywce Jordanowa było już 3:0 dla MKS-u Będzin. Zagrywka Pawła Pietraszko pozwoliła katowiczanom zbliżyć się na punkt, ale cały czas to podopieczni Stelio DeRocco byli minimalnie z przodu. Gra toczyła się punkt za punkt do momentu, kiedy blok Artura Ratajczaka na Kapelusie nie pozwolił będzinianom odskoczyć na 12:9 i o czas poprosił Piotr Gruszka. Poskutkowało, bowiem zaraz potem GKS po atakach Kohuta i Quirogi, a także pomyłce w ataku Araujo nie tylko wyrównał, ale i prowadził 13:12. Swoich zawodników zawołał więc do siebie Stelio DeRocco, ale nic to nie dało, bowiem zaraz potem brazylijski atakujący został zablokowany. Po nieskutecznych atakach Gonzalo Quirogi i asie serwisowym Ratajczaka MKS wyszedł jednak na prowadzenie 18:15. Drugą przerwę na żądanie wykorzystał więc trener Gruszka. Ataki Witczaka, Kapelusa i Pietraszko oraz blok pozwoliły katowiczanom w ustawieniu z serwującym Komendą szybko wyjść na prowadzenie 19:18. Asa serwisowego dołożył także Quiroga, znów zadziałał blok i różnica wynosiła już cztery oczka na korzyść gospodarzy (23:19). Katowiczanie zdominowali końcówkę seta i po błędzie zagrywki Jakuba Peszko wygrali tę odsłonę 25:21.



Początek seta numer dwa był wyrównany, po ataku Dominika Witczaka było 2:2. Po kolejnym zbiciu tego atakującego i asie serwisowym Gonzalo Quirogi gospodarze prowadzili już dwoma oczkami. Po ataku Jordanowa świetlna tablica jednak ponownie pokazała remis, tym razem 5:5. Skuteczny był także Marcin Waliński i to po jego atakach MKS odskoczył na trzy oczka (8:5). Tempa nie zwalniał także Jordanow. Po jego ataku, a także bloku kolejnego z liderów MKS-u, Marcina Walińskiego, było już 11:7. Asy serwisowe Marcina Komendy pozwoliły GKS-owi zbliżyć się na 11:12 i o czas zmuszony został poprosić Stelio DeRocco. Nic to jednak nie dało, bowiem zaraz potem na tablicy był remis. Po ataku Grzechnika z piłki przechodzącej MKS miał dwa oczka przewagi, ale na 16:16 asem serwisowym wyrównał Karol Butryn. Kiedy w aut uderzył Waliński, to GKS miał punkt przewagi i kolejny raz o czas poprosił trener będzinian. Po nim przyjmujący MKS-u już się poprawił (18:18). Gra toczyła się punkt za punkt, ale w końcówce minimalnie lepsi okazali się katowiczanie po ataku Kohuta i nieudanej akcji rywali i objęli prowadzenie w meczu 2:0.

Mecz MKS rozpoczął od 3:0, ale GKS wyrównał na 6:6. Po asie serwisowym Marcina Komendy katowiczanie odskoczyli jednak na 10:8, ale będzinianie szybko po udanym ataku wyrównali na 10:10. Wynik oscylował wokół remisu do momentu autowego zbicia Marcina Walińskiego (13:11). Blok na Araujo pozwolił ekipie Piotra Gruszki prowadzić 15:12, ale na tym emocje się nie zakończyły. Atak Ratajczaka i blok na Quirodze spowodowały, że na świetlnej tablicy było już 17:17. Wynik oscylował wokół remisu do końca seta, ale po ataku Butryna i błędzie rywali w ataku to GKS zakończył ten mecz w trzech setach, wygrywając ostatnią odsłonę na przewagi.

MVP: Bartosz Mariański

GKS Katowice – MKS Będzin 3:0
(25:21, 25:23, 26:24)

Składy zespołów:
GKS: Witczak (4), Komenda (6), Kapelus (6), Pietraszko (10), Kohut (6), Quiroga (11), Mariański (libero) oraz Butryn (9), Kalembka (1) i Stelmach
MKS: Waliński (16), Kozub (1), Ratajczak (5), Grzechnik (5), Jordanow (10), Araujo (3), Potera (libero) oraz Seif (1), Przybyła, Peszko (1) i Faryna (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved