Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Łuczniczka pokonała kielczan w trzech setach

PL: Łuczniczka pokonała kielczan w trzech setach

fot. Mateusz Bosiacki - Łuczniczka Bydgoszcz

Zespół Łuczniczki Bydgoszcz w środowym meczu 5. kolejki PlusLigi w trzech setach uporał się we własnej hali z Dafi Społem Kielce. Goście w pierwszej partii napędzili podopiecznym trenera Jakuba Bednaruka sporo strachu, jednak przegrali na przewagi. W dwóch kolejnych setach przewaga bydgoszczan była już wyraźniejsza.

Pierwszy punkt w meczu dla swojego zespołu zdobył Morozau, kończąc atak z krótkiej. W kolejnej akcji kielczanie popełnili błąd na siatce. Następnie asem serwisowym popisał się Michał Szalacha, wyprowadzając Łuczniczkę na prowadzenie. Od tego momentu obie ekipy zaczęły wyrównaną walkę, zadając sobie razy w każdym aspekcie siatkarskiego rzemiosła. Przy stanie 4:3 skuteczną zagrywką popisał się Metodi Ananiew. Dafi Społem szybko jednak odrobiło straty po asie z pola serwisowego Macieja Pawlińskiego. Dość długą wymianę punkt za punkt przerwał Jakub Wachnik, zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki, co dało jego zespołowi prowadzenie (8:7). Drużynie z Kielc nie udało się jednak zbudować dłuższej serii, dlatego kibice znów byli świadkami gry bez przewagi żadnej ze stron (10:10). Obraz meczu nie ulegał zmianie przez dłuższy czas. Co istotne, ekipy nie popełniały zbyt wielu błędów, zdobywając punkty głównie za pomocą swoich akcji. Impas przerwali podopieczni Wojciecha Serafina, zgarniając dwa „oczka” z rzędu i wychodząc tym samym na prowadzenie (15:14). Po chwili jednak Morozau błędnym atakiem pomógł swoim przeciwnikom powrócić na czoło stawki (15:16). Po braku inicjatywy żadnej ze stron w końcu przewagę przejmowała formacja z Kielc, której swoimi zagrywkami znacząco pomógł Łukasz Łapszyński. Po stracie 18 punktu Jakub Bednaruk poprosił o czas dla swoich zawodników, by wynik nie „odjechał” im za daleko (16:18). Przerwa została wzięta z dobrym skutkiem, gdyż następne dwa punkty wpadły na konto Łuczniczki za sprawą udanego ataku Bartosza Filipiaka i skutecznej „czapy” na Pawlińskim (18:18). Przy stanie 20:19 dla bydgoszczan doszło do długiej wymiany zakończonej blokiem w wykonaniu kielczan, którzy w następnej akcji wykorzystali złe przyjęcie Adama Kowalskiego (21:20). Gdy set wszedł w decydującą fazę, zespoły nadal rywalizowały ze sobą bardzo równo, doprowadzając do gry na przewagi. Ta jednak szybko dobiegła końca, gdyż dwoma skutecznymi atakami partię zakończył Filipiak.



Otwarcie drugiej odsłony różniło się od poprzedniego seta tym, że to Dafi Społem Kielce wyszło na prowadzenie 2:1. W kolejnej akcji dobrym atakiem popisał się Wachnik, a następnie Łapszyński „ustrzelił” Filipiaka z zagrywki. Atakujący Łuczniczki przerwał co prawda serię przeciwnika, lecz po chwili atak skończył Morozau, ustalając wynik na 5:2 dla kielczan. Łuczniczka zaczęła popełniać trochę więcej błędów własnych, co skutecznie przeszkadzało jej w odrabianiu strat. Na dodatek goście wykorzystywali swoje okazje, utrzymując swoje prowadzenie (8:5). Przy stanie 6:9 skutecznym atakiem popisał się Szalacha, lecz następnie ten sam zawodnik zepsuł zagrywkę. W kolejnej akcji zablokowany został Ananiew, a to zmusiło Bednaruka do wzięcia przerwy (7:11). Po powrocie na parkiet nieudanie zaserwował Łapszyński, dając przeciwnikom ósmy punkt. Bydgoszczanie, również za sprawą skutecznej zagrywki Ananiewa, zmniejszyli stratę do dwóch punktów (10:12), zmuszając Serafina do wzięcia czasu. Gdy zespoły ponownie podjęły rywalizację, klub z Kielc konsekwentnie utrzymywał swoje prowadzenie, nie pozwalając przeciwnikowi zmniejszyć strat (14:12). Łuczniczka złapała jednak kontakt z rywalem za sprawą skutecznego bloku Szalachy (13:14). Nie trzeba było długo czekać na wyrównanie, gdyż asa serwisowego posłał Henrique Batagim (15:15). Od momentu remisu formacje znów zaczęły zażartą rywalizację, nie pozwalając sobie nawzajem na ucieczkę punktową (18:18). Gospodarze coraz bardziej się jednak nakręcali, a na prowadzenie swój zespół wyciągnął dobrze grający Ananiew, ponownie aplikując oponentom asa serwisowego. Następnie skutecznie ręce rywali obił Filipiak. Kolejna akcja to nieudany atak Aleksieja Nalobina, który wyniósł Łuczniczkę na aż trzypunktowe prowadzenie (21:18). W samej końcówce bydgoszczanie nie zostawili już rywalom wiele pola do popisu, powiększając swoje prowadzenie w spotkaniu po udanym zbiciu Filipiaka.

10-minutowa przerwa nie wpłynęła negatywnie na przebieg meczu, gdyż nadal formacje walczyły na dość zbliżonym poziomie (2:3). Po błędzie ze strony gospodarzy Dafi Społem osiągnęło dwa punkty przewagi, które utrzymały się po serwisie w siatkę gracza Łuczniczki (5:3). Bydgoszczanie starali się mieć kontakt z rywalem, ale po świetnej „czapie” w wykonaniu Nalobina goście osiągnęli wynik 8:5. Po zepsutej zagrywce Szalachy udany atak wykonał Filipiak, ustalając rezultat na 8:10. Podopieczni trenera Serafina utrzymali jednak swoje prowadzenie za sprawą skończonych ataków chociażby Morozaua. W połowie seta kielczanie, podobnie jak w poprzedniej odsłonie, zacięli się ze swoją grą, dając okazję rywalowi do zmniejszenia strat, gdyż blokiem popisał się Szalacha (12:11). Łuczniczka, na szczęście dla siebie, szybko wyrównała, ponieważ po udanej obronie Kowalskiego atak skończył Batagim. Po chwili klub z Bydgoszczy popisał się skutecznym blokiem, wychodząc na prowadzenie. Kolejna akcja była niezwykle emocjonująca. Sprytem popisali się w niej gospodarze, chowając ręce w bloku i zmuszając tym rywala do błędu (15:13). Widząc niemoc swojego zespołu, trener Serafin wykorzystał czas, który jednak nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, gdyż po powrocie na parkiet ataki skończyli Ananiew oraz Batagim. Następnie Łuczniczka postawiła dobry blok, wyraźnie odskakując przeciwnikowi (18:13). Kielczanie zgarnęli co prawda dwa „oczka” z rzędu, lecz czasem dla swojej ekipy Bednaruk wyprowadził z równowagi Wachnika, który popełnił błąd na zagrywce. Dafi Społem miało już spory problem z ułożeniem swoich szyków, co przeszkadzało mu w gonieniu wyniku (21:17). Przy stanie 22:18 świetną zagrywką popisał się Filipiak, mocno przybliżając swą ekipę do zwycięstwa. Końcówka meczu nie przyniosła niespodziewanych rozstrzygnięć, dlatego bydgoszczanie mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa we własnej hali.

MVP: Bartosz Filipiak

Łuczniczka Bydgoszcz – Dafi Społem Kielce 3:0
(26:24, 25:21, 25:19)

Składy zespołów:
Łuczniczka: Ananiew (18), Goas (1), Jurkiewicz (4), Szalacha (9), Batagim (12), Filipiak (17), Kowalski A. (libero) oraz Gryc i Bobrowski
Dafi Społem: Stępień (1), Wachnik (14), Nalobin (6), Pawliński (11), Łapszyński (10), Morozau (6), Czunkiewicz (libero) oraz Schamlewski i Adamski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved