Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Lubinianie nadal niepokonani

PL: Lubinianie nadal niepokonani

fot. Aleksandra Twardowska

Cuprum Lubin kontynuuje serię zwycięstw. W środowym meczu lubinianie nie dali szans siatkarzom BBTS-u Bielsko-Biała. Bielszczanie momentami potrafili postawić się rywalom, jednak zdołali wygrać tylko jednego seta. Zawodnicy z Bielska-Białej nie wygrali jeszcze żadnego meczu w tym sezonie. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Łukasza Kaczmarka.

Siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała pomimo zerowego dorobku punktowego w poprzednich spotkaniach pozostawiali po sobie dobre wrażenie i przed swoimi kibicami chcieli zdobyć pierwsze punkty w sezonie. Ich przeciwnik, Cuprum Lubin, po trzech rozegranych meczach był wiceliderem rozgrywek z dorobkiem ośmiu punktów, co stawiało go w roli faworyta. Po bardzo nierównym spotkaniu zasłużone zwycięstwo odnieśli przyjezdni, którzy pozwolili sobie na chwilę dekoncentracji i stratę seta, niemniej potrafili zakończyć mecz zwycięstwem za trzy punkty. W wyjściowym składzie w miejsce dotychczasowego rozgrywającego bielszczan Harrisona Peacocka trener Chudik desygnował do gry Jarosława Macionczyka. Już na początku spotkania goście po asie serwisowym Roberta Tahta wypracowali sobie przewagę trzech punktów (1:4). Bielszczanie bardzo szybko odrobili straty, jednak po mocnych zagrywkach Łukasza Kaczmarka mieli problemy z dokładnym dograniem piłki do swojego rozgrywającego i kończeniem ataków (5:8). Gra na tym etapie seta falowała i mimo kombinacyjnej gry Michala Masnego miejscowi potrafili odczytywać jego zamiary i ustawiać szczelne bloki. Jednak brak skutecznego ataku nie pozwalał siatkarzom BBTS-u zbliżyć się do rywali. Katem bielszczan okazał się Łukasz Kaczmarek, którego trzy asy serwisowe przesądziły o zwycięzcy tej partii (13:20). Gra siatkarzy z Podbeskidzia się załamała, a atak z prawego skrzydła Roberta Tahta zakończył tego seta (17:25).



W pierwszej partii zagrywka zawodników Cuprum przyniosła im aż sześć punktów. W ekipie z Podbeskidzia gra w ataku opierała się praktycznie tylko na dwóch rosyjskich zawodnikach. Druga partia zaczęła się podobnie jak pierwsza. Atak Piotra Haina ze środka wyprowadził gości na prowadzenie (3:6). Miejscowi pomimo kilku dobrych obron czy wybloków nie potrafili wykorzystywać nadarzających się okazji do odrobienia strat. Do gry w ataku włączył się Bartosz Janeczek. Dopiero mocny serwis Wiaczesława Tarasowa pozwolił miejscowym zbliżyć się do miedziowych na punkt, a kontratak wykorzystany przez Olega Krikuna doprowadził do remisu (12:12). Błędy popełniane przez oba zespoły przeplatane były bardzo efektownymi akcjami, jak choćby atak Roberta Tahta po ciasnym skosie na 16:18. Nieskuteczna zagrywka lubinian nie pozwalała im odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Seta zakończył atak z przechodzącej piłki Keitha Puparta (22:25).

Bielszczanie po dwóch setach mieli wiele do poprawienia. Pomimo dużej liczby błędów własnych to gra podopiecznych trenera Patricka Duflosa wystarczyła do wygrania dwóch partii. Po dłuższej przerwie miejscowi od razu na początku seta próbowali odskoczyć swoim rywalom. Nieskończoną piłkę przez miedziowych w kontrataku ze środka wykorzystał wprowadzony w tej partii Bartosz Cedzyński. Po nieporozumieniu siatkarzy Cuprum w kolejnej akcji bielszczanie odskoczyli swoim rywalom na cztery punkty (8:4). Wprowadzony Harrison Peacock przeniósł ciężar gry ze skrzydeł na swoich kolegów ze środka, którzy nie mieli problemów z kończeniem akcji. Spowodowało to, że siatkarze z Lubina nie potrafili odczytać zamiarów australijskiego rozgrywającego. W dalszym ciągu nie mogli odzyskać skuteczności z zagrywki (14:17). Przyjezdni poza Łukaszem Kaczmarkiem nie kończyli rozegranych piłek nawet na pojedynczym bloku. Dopiero as serwisowy Roberta Tahta i atak polskiego atakującego po bloku doprowadził do remisu po 19. Wpadnięcie w siatkę Keitha Puparta dało gospodarzom dwie piłki setowe. Miejscowi wykorzystali szansę na przedłużenie tego meczu i po ataku w linię boczną Piotra Łukasika przedłużyli swoje szansę na zwycięstwo (25:23).

Zawodnicy Lubina już od początku seta chcieli udowodnić, że przegrana poprzednia partia nie powinna się wydarzyć. Atak zza trzeciego metra Roberta Tahta pozwolił wyjść gościom na czteropunktową przewagę (2:6). Od początku seta u przyjezdnych widać było większą motywację i zaangażowanie do gry. Michal Masny uruchamiał kolejno wszystkie strefy, a osamotnionego w ataku Łukasza Kaczmarka zaczęli wspierać kolejni zawodnicy. Skuteczny atak i szczęśliwa zagrywka po siatce Piotra Haina pozwoliły zawodnikom z Lubina grać z coraz większym spokojem (6:12). Przewagę tę powiększyli jeszcze w dalszej części seta i spokojnie zmierzali po zgarnięcie kolejnych trzech punktów. Miejscowi próbowali jeszcze walczyć, odrabiając cztery punkty z rzędu, niemniej musieli pogodzić się z porażką. Najbardziej jednostronnego seta zakończył potrójny blok lubinian (20:25).

MVP: Łukasz Kaczmarek

BBTS Bielsko-Biała – Cuprum Lubin 1:3
(17:25, 22:25, 25:23, 20:25)

Składy zespołów:
BBTS: Macionczyk (2), Tarasow (12), Siek (8), Janeczek (4), Gaca (1), Krikun (15), Marek (libero) oraz Bucki (2), Łukasik (4), Czauderna (libero), Piotrowski (3), Cedzyński (3) i Peacock
Cuprum: Kaczmarek (26), Pupart (9), Taht (15), Gunia (5), Masny (2), Hain (15), Kryś (libero) i Michalski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved