Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Komplet punktów dla Cuprum Lubin

PL: Komplet punktów dla Cuprum Lubin

fot. Aleksandra Twardowska

Chociaż pierwszy set należał do MKS-u Będzin, to Cuprum Lubin wywiozło z Sosnowca trzy punkty. Po dziesięciominutowej przerwie podopieczni trenera Patricka Duflosa przejęli inicjatywę. Trzecią partię lubinianie wygrali do 11. W czwartej goście przez dłuższy czas utrzymywali się na bardzo wyraźnym prowadzeniu. Chociaż siatkarze Stelio DeRocco zerwali się do walki, nie udało im się doprowadzić do tie-breaka. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Dawida Gunię.

Początek meczu był wyrównany, po jednej stronie skutecznie punktowali Rafael Araujo i Bartłomiej Grzechnik, a po drugiej Robert Taht i Łukasz Kaczmarek (9:9). Dopiero przy zagrywkach atakującego MKS popisał się efektowną serią, a o czas poprosił trener Patrick Duflos (16:12). To jednak nie wybiło z rytmu będzinian, którzy po kolejnym punktowym bloku mieli już sześć oczek przewagi. Atak Dawida Guni przerwał efektowną serię gospodarzy, jednak lubinianie nie poszli za ciosem. Proste błędy zaczął popełniać również MKS, po nieudanym odbiciu Michała Potery grę przerwał Stelio DeRocco (20:16). Po reakcji szkoleniowca gospodarze uspokoili swoją grę. Zagranie Mateusza Kowalskiego dało kolejne piłki setowe, a atak Marcina Walińskiego przypieczętował zwycięstwo MKS-u (25:20).



Dwa asy Tahta pozwoliły lubinianom na początku seta odskoczyć na dwa punkty (4:2). Gra szybko się jednak wyrównała. Obie drużyny wymieniały się skutecznymi atakami. Dopiero zagrania Kaczmarka i Tahta oraz błąd Walińskiego pozwolił ponownie zbudować przewagę drużynie z Lubina (15:12). Chociaż zawodników do siebie przywołał Stelio DeRocco, jego interwencja nie pomogła. W kolejnych akcjach gra przyjezdnych zaczęła się napędzać, Michał Masny często korzystał ze swoich środkowych (20:15). Gospodarze dopiero w końcówce za sprawą celnych zagrywek Araujo oraz Walińskiego odrobili większość strat (22:23). Nie udało im się jednak odwrócić losów seta i po ataku Piotra Haina drużyny zeszły na dziesięciominutową przerwę.

Otwarcie trzeciej odsłony bezsprzecznie należało do gości, którzy byli nie do zatrzymania na siatce. Raz za razem atakowali Taht i Pupart. Gdy skuteczne zagrania dołożył Kaczmarek, dystans wzrósł do czterech oczek, a o czas poprosił Stelio DeRocco (10:6). Gospodarze byli zupełnie bezradni, to Cuprum rządziło i dzieliło na siatce. Seria przy zagrywkach Dawida Guni trwała (13:8, 18:8). Mimo kolejnych zmian MKS nie był w stanie przebić się przez lubiński blok. Dopiero błąd własny środkowego pozwolił gospodarzom wyjść z niewygodnego ustawienia (9:21). Końcówka była tylko formalnością, którą atakiem przez środek dopełnił Hain (25:11).

Siatkarską dominację Cuprum kontynuowało w kolejnej partii, którą przyjezdni zaczęli od prowadzenia 5:0. Dopiero po czasie dla trenera MKS-u goście zaczęli popełniać błędy, a pojedyncze ataki wyprowadzał Araujo. Na prowadzeniu pozostawali jednak lubinianie, wciąż bardzo dobrze prezentował się Gunia. W dalszej fazie seta siatkarze trenera DeRocco starali się walczyć z rywalami. MKS skuteczne zagrania przeplatał jednak z błędami, przez co kilkupunktowy dystans utrzymywał się (14:20). W końcówce sytuację starał się ratować Araujo, ale kilka celnych ataków nie wystarczyło, by zagrozić lubinianom. Cuprum wygrało po ataku Kaczmarka.

MVP: Dawid Gunia

MKS Będzin – Cuprum Lubin 1:3
(25:20, 23:25, 11:25, 19:25)

Składy zespołów:
MKS: Waliński (19), Klobucar (5), Kowalski (8), Seif (1), Grzechnik (7), Araujo (23), Potera (libero) oraz Kozub, Peszko, Faryna (1) i Jordanow (2)
Cuprum: Kaczmarek (14), Pupart (6), Taht (18), Gunia (15), Masny (4), Hain (9), Kryś (libero) oraz Gorzkiewicz, Patucha i Makoś (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved