Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: GKS wywiózł z Radomia trzy punkty

PL: GKS wywiózł z Radomia trzy punkty

Doskonale rozpoczęli drugi sezon w PlusLidze siatkarze GKS-u Katowice. Podopieczni trenera Piotra Gruszki zdobyli komplet punktów na trudnym terenie, wygrywając 3:1 z Cerrad Czarnymi w Radomiu. Gospodarze tylko w trzecim secie, gdy poprawili nieco przyjęcie zagrywki, okazali się lepsi od rywali. W czwartym mimo wyrównanej walki nie zdołali pokonać katowiczan.

Jak na początek sezonu przystało, obie drużyny dość nerwowo rozpoczęły spotkanie, o czym świadczyła liczba błędów w polu serwisowym. Dopiero przy stanie 7:4 Emanuel Kohut zapunktował bezpośrednio z zagrywki. Za chwilę radomianie odrobili straty, świetnym pojedynczym blokiem popisał się Tomasz Fornal. Choć w ekipie przyjezdnych problemem było niedokładne rozegranie, mimo wszystko udało im się wyjść na czteropunktowe prowadzenie. Z blokiem nie mógł sobie poradzić Michał Filip i o czas musiał prosić Robert Prygiel (7:11). Już po chwilę to jego podopieczni zaczęli lepiej odczytywać zamiary Marcina Komendy. W połowie partii Cerrad Czarni Radom nie byli w stanie znaleźć sposobu na zatrzymanie rywala i po tym, jak z sytuacyjnej piłki zatrzymany został Tomasz Fornal, Robert Prygiel wykorzystał drugą przerwę (12:17). Niewiele to zmieniło, bowiem Emanuel Kohut niemiłosiernie punktował byłych kolegów z drużyny. Widoczny był brak Dustina Wattena, Kacper Wasilewski dość niepewnie czuł się w przyjęciu, dlatego gros piłek przejmował na siebie Tomasz Fornal.



Jeśli radomianie chcieli myśleć o odwróceniu rywalizacji, musieli poprawić przyjęcie. Po pierwszym secie mieli zaledwie… 22 procent pozytywnego dogrania. Wprawdzie rozpoczęli od 1:4, po zbiciu Dmytro Tieriomienki było 5:5. W ekipie GKS-u o sile ofensywnej stanowili Emanuel Kohut i Karol Butryn. Po sprytnej kiwce Tomasza Fornala o czas poprosił Piotr Gruszka (11:13). Gra się wyrównała, jednak wciąż to przyjezdni mieli przewagę. Zaowocowało to tym, że Robert Prygiel wykorzystał swoją przerwę (13:17). Szybko poprosił o następną, bowiem przyjęcie po stronie gospodarzy wciąż pozostawiało wiele do życzenia. Powodowało to kolejne błędy w ataku, dlatego szkoleniowiec wojskowych zdecydował się na zmianę – Wojciecha Żalińskiego zastąpił Jakub Rybicki, jednak młody zawodnik nie poradził sobie z presją. Najpierw zaatakował w aut, a później dwukrotnie źle przyjął zagrywkę (16:25).

Po dziesięciominutowej przerwie na libero pojawił się… Kamil Kwasowski. Uspokoił on przyjęcie, a Jakub Ziobrowski nie wstrzymywał ręki w ataku (5:4). Dodatkowo coraz lepiej na siatce radził sobie Wojciech Żaliński (7:6, 9:6). Wygrane akcje sytuacyjne dodały pewności siebie gospodarzom, którzy z większą śmiałością rozstrzygali kolejne akcje. Błąd przejścia linii trzeciego metra w wykonaniu Jakuba Ziobrowskiego spowodował, że GKS złapał kontakt. Sprawy w swoje ręce wziął Karol Butryn, który raz po raz zdobywał punkt dla swojej ekipy. Partia numer trzy zrobiła się niezwykle wyrównana, raz punktował Butryn, raz Ziobrowski. W kluczowym momencie znów dał o sobie znać Wojciech Żaliński, który popisał się punktowym blokiem. Po asie serwisowym Michała Ostrowskiego przerwę wykorzystał Piotr Gruszka (22:18). Radomianie wyraźnie złapali wiatr w żagle, najpierw Kamil Droszyński zmusił do błędu przyjmujących rywali, a partia zakończyła się po bloku Wojciecha Żalińskiego.

Cerrad Czarni Radom znów nie ustrzegli się problemów w przyjęciu, tym razem głównym celem był Wojciech Żaliński. Kapitan wojskowych radził sobie ze zmiennym szczęściem. I choć Kamil Droszyński wygrał walkę na siatce, po chwili Emanuel Kohut złapał blokiem Norberta Hubera, a dłuższą wymianę zakończył Karol Butryn (9:4). Przyjezdni rozluźnili się pięciopunktowym prowadzeniem i zaczęli popełniać błędy, dzięki czemu ekipa z województwa mazowieckiego była w stanie zniwelować straty. Jakub Ziobrowski wniósł wiele dobrego na prawym skrzydle, ale to wciąż było za mało, by przejąć inicjatywę. Uaktywnił się Gonzalo Quiroga, odciążając Karola Butryna. Przy stanie 14:16 o czas poprosił Piotr Gruszka, chciał bowiem zapobiec doprowadzeniu do remisu. Quiroga robił wszystko, by zakończyć to spotkanie w czterech setach. Po praktycznie pojedynczym bloku Kapelusa na Ziobrowskim było już niemalże pewne, że GKS Katowice zgarnie pełną pulę (21:16). Tymczasem po prostej zapunktował Tomasz Fornal, a później do Wojciecha Żalińskiego uśmiechnęło się szczęście i jeszcze interweniować musiał Piotr Gruszka (20:22). W kolejnej akcji bezpośrednio w aut zaatakował Karol Butryn, a Gonzalo Quiroga został zablokowany. Ostatecznie więcej zimnej krwi w końcówce zachowali katowiczanie, a mecz zakończył się po błędzie w zagrywce Michała Filipa.

MVP: Marcin Komenda

Cerrad Czarni Radom – GKS Katowice 1:3
(15:25, 16:25, 25:19, 23:25)

Składy zespołów:
Czarni: Tieriomienko (4), Żaliński (13), Filip (9), Droszyński (3), Huber (4), Fornal (10), Wasilewski (libero) oraz Kwasowski (libero), Ostrowski (3), Vincić, Ziobrowski (9) i Rybicki
GKS: Komenda (4), Komenda (11), Butryn (11), Pietraszko (11), Kohut (10), Quiroga (12), Stańczak (libero) oraz Witczak, Fijałek, Mariański (libero) i Stelmach

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved