Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Ciekawy mecz i podział punktów w hali Urania

PL: Ciekawy mecz i podział punktów w hali Urania

fot. Kacper Kirklewski - plusliga.pl

W ciekawym starciu rozegranym w olsztyńskiej hali Urania siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn i PGE Skry Bełchatów podzieliły się punktami. Olsztynianie mieli szansę na zakończenie meczu w czterech partiach, ale w czwartym secie PGE Skra okazała się lepsza w grze na przewagi. W tie-breaku także walki nie brakowało, a wygrali go olsztynianie. Podopieczni Roberto Santillego pozostają niepokonaną drużyna w PlusLidze.

Spotkanie otworzył skutecznym atakiem Jan Hadrava, ale za sprawą trudnych serwisów Mariusza Wlazłego drużyna gości wyszła na dwupunktowe prowadzenie (4:2), które powiększyła po bloku na czeskim atakującym gospodarzy (10:7). Dzięki asowi serwisowemu Bartosza Bednorza bełchatowianie mieli aż cztery „oczka” przewagi, co zmusiło trenera Indykpolu AZS Olsztyn do wzięcia przerwy na żądanie. Chwila odpoczynku pomogła gospodarzom, po kontrze wykorzystanej przez Tomasa Rousseaux gracze w biało-zielonych strojach tracili do rywali już tylko dwa punkty (14:16), ale siatkarze PGE Skry Bełchatów powrócili do wysokiego prowadzenia za sprawą rewelacyjnej postawy w polu serwisowym Mariusza Wlazłego (23:16). Pierwsza odsłona spotkania zakończyła się zepsutą zagrywką Blake’a Scheerhoorna (25:18).



Początek drugiej partii był bardzo wyrównany, gra toczyła się punkt za punkt (4:4), ale za sprawą mocnego uderzenia z szóstej strefy Bartosza Bednorza i bloku Patryka Czarnowskiego na Danielu Plińskim było już 7:4 dla bełchatowian. Gospodarze błyskawicznie odrobili straty, dzięki kontrze skończonej przez Jana Hadravę na tablicy wyników widniał remis (8:8), a po zatrzymaniu Karola Kłosa przez Jakuba Kochanowskiego olsztynianie mieli dwa „oczka” zaliczki (11:9), którą powiększyli po błędach przeciwników (13:9). Siatkarze PGE Skry Bełchatów złapali kontakt z rywalami dzięki dobremu atakowi Mariusza Wlazłego (20:19), ale dzięki świetnej zmianie na zagrywce Adriana Buchowskiego zawodnicy Indykpolu AZS Olsztyn powrócili do trzypunktowego prowadzenia (22:19). Drugi set zakończył skutecznym blokiem Tomas Rousseaux przy stanie 25:21.

Bełchatowianie lepiej weszli w trzecią odsłonę spotkania, po asie serwisowym Mariusza Wlazłego goście mieli dwa „oczka” zaliczki (5:3), którą powiększyli po kontrze skończonej przez Nikołaja Penczewa (8:5). Gospodarze doprowadzili do remisu za sprawą ataku po bloku Jana Hadravy (11:11), a po asie serwisowym Czecha olsztynianie wyszli na prowadzenie (14:13), które powiększyli za sprawą kolejnego skutecznego uderzenia swojego atakującego (15:13). Dzięki rewelacyjnej postawie w polu serwisowym Tomasa Rousseaux gospodarze mieli pięć punktów przewagi (19:14). Bełchatowianie próbowali odrobić straty, za sprawą bloku Mariusza Wlazłego tracili już tylko jedno „oczko” (21:22), goście mieli szansę na wyrównanie, ale siatki w ofensywie dotknął atakujący żółto-czarnych (21:23). Dzięki skutecznemu atakowi Tomasa Rousseaux olsztynianie mieli piłki setowe (24:22), drugą z nich wykorzystał belgijski przyjmujący (25:23), wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 2:1.

Gospodarze lepiej otworzyli trzecią odsłonę spotkania, po asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego mieli dwa „oczka” zaliczki (4:2), którą powiększyli dzięki skutecznemu blokowi Miłosza Zniszczoła (7:4). Za sprawą rewelacyjnej postawy na zagrywce doświadczonego środkowego gospodarze prowadzili już pięcioma punktami (10:5), jednak bełchatowianie nie poddawali się, po kontrze skończonej przez Milada Ebadipoura tracili już tylko dwa „oczka” (15:17), a za sprawą ataku Bartosza Bednorza na tablicy wyników widniał remis (18:18). Potężne uderzenie Mariusza Wlazłego pozwoliło gościom wyjść na prowadzenie (20:19). Ogromne kontrowersje w końcówce czwartej partii wzbudziły decyzje arbitrów: po zagrywce atakującego gospodarzy sędzia liniowy uniósł chorągiewkę w górę, jednak powtórka telewizyjna pokazywała, że piłka wylądowała wyraźnie w „pomarańczowym”, utrzymano pierwotną decyzję i punkt został przyznany gospodarzom (21:21). Kilka akcji później po zagrywce olsztynian piłka odbiła się od boiska i nogi zawodnika gości, jednak gra toczyła się dalej i atak został wygrany przez żółto-czarnych. Roberto Santilli poprosił o sprawdzenie, ale arbiter nie mógł ocenić tej akcji i punkt został zapisany na koncie bełchatowian (23:22). PGE Skra miała szansę na doprowadzenie do tie-breaka, jednak jej nie wykorzystała, a dzięki kontrze skończonej przez Jakuba Kochanowskiego to Indykpol AZS Olsztyn miał matchballe (25:24). Jan Hadrava został zablokowany przez Karola Kłosa (28:27), a dzięki kąśliwemu serwisowi Mariusza Wlazłego bełchatowianie mieli piłkę przechodzącą, której jednak nie wykorzystał Bartosz Bednorz. Problemy po zagrywce polskiego przyjmującego PGE Skry mieli olsztynianie i Bednorz zrehabilitował się skutecznym atakiem z szóstej strefy, doprowadzając do tie-breaka (30:28).

Początek piątej odsłony spotkania był bardzo wyrównany, jednak po asie serwisowym Jana Hadravy gospodarze mieli dwa punkty zaliczki (6:4), którą błyskawicznie stracili, po kontrze wykorzystanej przez Mariusza Wlazłego na tablicy wyników widniał remis, a dzięki skutecznemu atakowi Bartosza Bednorza bełchatowianie wyszli na prowadzenie (7:6), a powiększyli je po punkcie zdobytym serwisem przez swojego atakującego (8:6). Indykpol AZS Olsztyn wyrównał stan seta dzięki kontrze skończonej przez Roberta Andringę (9:9), a po przechodzącej piłce skończonej przez Jakuba Kochanowskiego gospodarze mieli „oczko” zaliczki (12:11). Za sprawą ataku z lewej strony Tomasa Rousseaux gospodarze mieli piłki meczowe (14:11). Spotkanie zakończyło się po serwisie w siatkę Milada Ebadipoura (15:12).

MVP:  Jan Hadrava

Indykpol AZS Olsztyn – PGE Skra Bełchatów 3:2
(18:25, 25:21, 25:23, 28:30, 15:12)

Składy zespołów;
AZS: Hadrava (23), Pliński (1), Andringa (7), Kochanowski (17), Woicki (1), Rousseaux (17), Żurek (libero) oraz Kańczok, Zniszczoł (5), Makowski, Scheerhoorn i Buchowski (1)
Skra: Wlazły (23), Kłos (11), Bednorz (26), Czarnowski (10), Łomacz, Penczew (7), Piechocki (libero) oraz Janusz, Katić, Ebadipour (7) i Romać (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved