Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Bielszczanie nie dali rady, po porażce w Zawierciu spadają z ligi

PL: Bielszczanie nie dali rady, po porażce w Zawierciu spadają z ligi

fot. Aleksandra Twardowska

Mecz w Zawierciu był ostatnią szansą na utrzymanie dla BBTS-u Bielsko-Biała. Po wygranym pierwszym secie przez gospodarzy nadzieja wstąpiła w serca kibiców z Bielska-Białej, gdy ich drużyna wygrała drugiego seta, tym bardziej że Łuczniczka przegrywała w Gdańsku. Dwie kolejne partie wygrali jednak zawiercianie i przypieczętowali tym spadek BBTS-u z PlusLigi.

Zawiercianie rewelacyjnie otworzyli spotkanie, dobrze grali pasywnym blokiem, posyłali na drugą stronę siatki kąśliwe zagrywki, co pozwoliło im zbudować trzypunktową zaliczkę (6:3), którą powiększyli dzięki świetnej postawie Hugo de Leona (8:4). Bielszczanie odrobili część strat po pomyłce w ofensywie Grzegorza Boćka (6:8), lecz błędy własne w drużynie prowadzonej przez Pawła Gradowskiego skutkowały powrotem gospodarzy do wysokiego prowadzenia (11:6). Goście nie zamierzali składać broni, przełamali chwilowy impas w ofensywie, wykorzystywali kontry, co pozwoliło im zbliżyć się do rywali (10:12), a za sprawą asa serwisowego Olega Krikuna na tablicy wyników widniał remis (14:14). Zawiercianie zapunktowali blokiem, oczka zdobyte w tym elemencie przez Grzegorza Boćka i Macieja Zajdera okazały się bardzo cenne, bowiem dzięki nim podopieczni Emanuele Zaniniego odbudowali wysoką zaliczkę (20:16). Jednak bielszczanie się nie poddali, dobra gra w polu serwisowym Mariusza Gacy pozwoliła im ponownie wyrównać stan seta (22:22), a po potężnej zagrywce Olega Krikuna goście mieli piłkę setową, której nie wykorzystali (24:24). Obie drużyny zaciekle walczyły o wygraną w pierwszej partii, jednak żaden z zespołów nie potrafił przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Pierwszą odsłonę spotkania zakończył dopiero skuteczny blok Grzegorza Pająka (32:30).



Bielszczanie lepiej weszli w drugą partię dzięki świetnej postawie w polu serwisowym Jakuba Buckiego i Mariusza Gacy (5:2). Goście nie zwalniali tempa, za sprawą skutecznego bloku Harrisona Peacocka prowadzili już 8:4. Gospodarze poprawili się w ofensywie, co pozwoliło im odrobić część strat (7:9), lecz błędy własne w szeregach zawiercian skutkowały odbudowaniem przez ich rywali wysokiej zaliczki (15:11). Kolejne asy serwisowe bielszczan zmusiły Emanuele Zaniniego zmian (14:19), lecz nieskuteczny atak Mateja Pataka i błąd ustawienia pogorszyły tylko sytuację gospodarzy (14:21). Podopieczni Pawła Gradowskiego utrzymali wysoką zaliczkę do końca drugiego seta, którego zakończył skutecznym blokiem Harrison Peacock (25:16).

Po dziesięciominutowej przerwie lepiej prezentowali się podopieczni Emanuele Zaniniego, którzy za sprawą dobrej gry w ofensywie Hugo de Leona mieli dwa „oczka” zaliczki (5:3). Petardę w polu serwisowym odpalił Grzegorz Bociek, jego dwa asy pozwoliły zawiercianom na powiększenie zaliczki (11:7), a dzięki dwóm skutecznym blokom dystans dzielący obie drużyny jeszcze wzrósł (13:7). Bielszczanie nie złożyli broni, kąśliwe zagrywki Jakuba Buckiego pozwoliły im zbliżyć się do przeciwników (12:15), a dzięki dobremu atakowi Piotra Łukasika podopieczni Pawła Gradowskiego tracili już tylko dwa „oczka” (16:18). Nie zdołali jednak zniwelować przewagi przeciwników, zwycięstwo gospodarzy w trzeciej odsłonie spotkania przypieczętował potężnym atakiem Grzegorz Bociek (25:21).

Bielszczanie świetnie otworzyli czwartego seta, dzięki rewelacyjnej postawie w polu serwisowym Mariusza Gacy zbudowali trzypunktową zaliczkę (3:0), którą powiększyli za sprawą skutecznego bloku Harrisona Peacocka (5:1). Zawiercianie przełamali początkową niemoc w ofensywie, skutecznie grę na siatce prezentował Grzegorz Bociek, co pozwoliło gospodarzom doprowadzić do remisu (8:8), a po potężnej zagrywce Hugo de Leona podopieczni Emanuele Zaniniego objęli prowadzenie (9:8). Po stronie gości pojawiły się błędy w zagrywce oraz w ofensywie, co przełożyło się na zbudowanie czteropunktowej przewagi przez ich przeciwników (15:11), którą powiększyli dzięki atakowi Grzegorza Boćka (16:11). Bielszczanie nie zamierzali składać broni, po błędzie Michała Żuka w ofensywie tracili już tylko dwa „oczka” (19:21), lecz nie zdołali doprowadzić do remisu. Spotkanie zakończył asem serwisowym Kacper Popik (25:21).

MVP: Grzegorz Pająk

Aluron Virtu Warta Zawiercie – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(32:30, 16:25, 25:21, 25:21)

Składy zespołów:
Warta: Pająk (3), Smith (11), De Leon (20), Żuk (4), Zajder (7), Bociek (22), Koga (libero) oraz Długosz, Patak, Swodczyk (2) i Popik (1)
BBTS: Krikun (2), Gaca (9) Łukasik (12), Peacock (4), Tarasow (12), Cedzyński (9), Jaglarski (libero) oraz Bucki (20), Macionczyk, T. Piotrowski i Marek (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved