Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Nowakowski: Mierzymy jak najwyżej

Piotr Nowakowski: Mierzymy jak najwyżej

fot. Klaudia Piwowarczyk

W środę o godz. 17:30 Trefl Gdańsk podejmie w ERGO ARENIE PGE Skrę Bełchatów. Drużyny zmierzą się w pierwszym starciu półfinałowym PlusLigi. – Mierzymy jak najwyżej i oczywiście, że do kolekcji Pucharu Polski chcielibyśmy dołożyć medal – mówi przed tym spotkaniem Piotr Nowakowski. 

Trefl Gdańsk po raz trzeci w swojej historii jest wśród najlepszych czterech drużyn kraju i po raz trzeci na tym etapie rywalizacji mierzy się z PGE Skrą – w sezonie 2014/2015 gdańszczanie pokonali bełchatowian i awansowali do finału, a w sezonie 2015/2016, kiedy zasady walki o medale były trochę inne i tylko pierwsza i druga drużyna po rundzie zasadniczej walczyły o złoto, a trzecia i czwarta o brąz, zespół trenera Andrei Anastasiego musiał uznać wyższość rywali, kończąc zmagania na czwartej pozycji. W tym sezonie, by w półfinale mierzyć się z PGE Skrą, która fazę zasadniczą zakończyła na drugim miejscu i automatycznie awansowała do tego etapu rozgrywek, „gdańskie lwy” musiały najpierw pokonać w ćwierćfinałach drużynę Jastrzębskiego Węgla. Trefl wygrał pierwsze starcie na wyjeździe, ale później w sobotę to ekipa trenera De Giorgiego triumfowała w Gdynia Arenie, więc do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było trzecie spotkanie. – Obawiałem się trochę niedzielnego spotkania, ponieważ zastanawiałem się, jak drużyna będzie reagować po dwóch meczach w małym odstępie czasu, ale ta reakcja była wspaniała. Przegrywaliśmy w czwartym secie i byliśmy blisko odpadnięcia z rywalizacji o medale, ale na boisku pojawiła się nowa energia. Byłem pozytywnie zaskoczony, ponieważ jak patrzyłem na chłopaków przed meczem, zastanawiałem się, czy nie są zmęczeni – co oczywiście jest w pełni normalne – ale tak nie było i drużyna walczyła do samego końca – mówi trener Andrea Anastasi.



PGE Skra do Gdańska przyjechała natomiast po 10 dniach przerwy od meczów – ostatnie spotkanie w rundzie zasadniczej bełchatowianie rozegrali bowiem 14 kwietnia z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Myślę, że dla tak klasowej drużyny, jaką jest PGE Skra Bełchatów, nie ma to większego znaczenia, czy są wypoczęci, czy są w rytmie meczowym. Ważne będzie to, jak my się zaprezentujemy, jaki my poziom pokażemy. Ważne, że my zachowaliśmy nasz rytm i myślę, że mimo tych spotkań, które rozegraliśmy, przystąpimy do jutrzejszego meczu wypoczęci, świeży i gotowi do walki – zapowiada Piotr Nowakowski. Środkowy w ostatnim meczu z Jastrzębskim Węglem zdobył 20 punktów – najwięcej w swojej dotychczasowej, 12-letniej karierze w PlusLidze. – Ważniejsze od moich indywidualnych dokonań jest to, jak gra cała drużyna. Każdy z nas chce pokazać maksimum swoich umiejętności, by przełożyło się to na zespołowy sukces. Jesteśmy już w walce o medale i oczywiście, że mierzymy jak najwyżej i do kolekcji Pucharu Polski chcielibyśmy dołożyć krążek – dodaje środkowy.

źródło: sport.trefl.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved