Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Piotr Makowski: Musimy dalej ciężko pracować

Piotr Makowski: Musimy dalej ciężko pracować

fot. Dariusz Stoński (lsk.plsp.pl)

Długimi fragmentami PTPS i Pałac grali jak równy z równym w spotkaniu dziewiątej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet, ale później do głosu doszły gospodynie. W końcowych fragmentach meczu w grze bydgoszczanek już nic się nie kleiło i przeciwnik wygrał to starcie za trzy punkty. – Musimy dalej ciężko pracować, żeby wrócić do tego, co graliśmy kilka kolejek wcześniej – przyznaje trener Piotr Makowski.

Kibice zgromadzeni w niedzielny wieczór w hali przy ulicy Żeromskiego w pierwszych dwóch setach mogli się czuć jak na przejażdżce rollercoasterem. Obie drużyny zdobywały punkty miniseriami, raz na prowadzeniu był Pałac, a za chwilę PTPS i taki stan rzeczy dominował przez pierwsze dwie partie. W inauguracyjnej odsłonie bydgoszczanki miały dwie piłki setowe po dwóch udanych akcjach Natalii Misiuny, ale przeciwniczki wybroniły się i as serwisowy Doroty Wilk dał im zwycięstwo w tym secie. – Jakbyśmy wygrali pierwszą partię, pewnie udałoby się z tego meczu wyciągnąć coś więcej, ale nie wygraliśmy. Przez trzy sety trwała walka, w czwartym już jej zabrakło. Dziewczyny starały się, ale nic im nie wychodziło, a wpuszczenie zmienniczek niewiele wniosło. Stąd ten mecz skończył się takim wynikiem – mówił po tym pojedynku trener Piotr Makowski.



Siłą pilanek w tym spotkaniu był wyrównany skład – każda z zawodniczek zanotowała podobny procent efektywności, a rozgrywająca PTPS-u mogła uruchamiać swoje koleżanki w każdej ze stref. Z kolei w Pałacu bardzo skuteczne w niedzielę Sandra Szczygioł (21 pkt) i Natalia Misiuna (16 pkt) były osamotnione w walce z blokiem rywalek. – Nie punktowaliśmy lewym skrzydłem, tu mieliśmy problem. Dziewczyny musiały się mierzyć z wysokim podwójnym blokiem, szczególnie po przyjęciu negatywnym. Na prawym skrzydle atak z wysokich piłek wyglądał dobrze, na lewym niestety nie najlepiej. Nie mamy co prawda parametrów, które zawsze by nam w tym pomagały, ale Agata Babicz pokazała, że nawet bez rewelacyjnych warunków fizycznych można zdobywać punkty – zauważył trener Makowski. Faktycznie, wszystkie przyjmujące wypracowały łącznie zaledwie 14 oczek, co patrząc na 33 punkty uzyskane na tej pozycji po drugiej stronie siatki, nie jest zadowalającym rezultatem.

Pod względem dostarczonych emocji ten pojedynek z pewnością zadowolił kibiców, którzy oczekiwali wyrównanego boju. Drużyny z podobnych rejonów tabeli stworzyły ciekawe widowisko, w którym finalnie lepsze okazały się gospodynie. – PTPS jest jednak bardziej doświadczonym zespołem. Mimo wszystko ma w tej chwili bardziej kompletną drużynę. Posiada trzy bardzo wyrównane środkowe, a inne dziewczyny dosyć długo grają razem ze sobą i to jest ich siłą – komplementuje rywala szkoleniowiec Pałacu.

Po serii trzech porażek jego podopieczne nie mają czasu na rozpamiętywanie złej passy, bo już w piątek czeka je kolejne spotkanie Ligi Siatkówki Kobiet. – Taki jest sport – raz się wygrywa, raz się przegrywa, dzisiaj przegraliśmy. Musimy dalej ciężko pracować, żeby wrócić do tego, co graliśmy kilka kolejek wcześniej – powiedział trener Makowski.

źródło: kspalac.bydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved