Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Piotr Łuka: Musimy przywyknąć do nowej hali

Piotr Łuka: Musimy przywyknąć do nowej hali

fot. stalnysa.pl

– Słabo wypadliśmy w przyjęciu zagrywek szybujących – tłumaczył po przegranym ćwierćfinale Pucharu Polski trener Stali Nysa, Piotr  Łuka. – Zwykle odbieramy je z dokładnością 60 procent, a w tym meczu znacznie obniżyliśmy poziom. Serwis również nie był naszą mocną stroną. – Zostawiłem na boisku sporo serca i mogę pójść do domu z podniesioną głową – komentował Karol Rawiak.

Publiczność, która wypełniła halę w Nysie do ostatniego miejsca, nie zobaczyła emocjonującego widowiska. W dwóch pierwszych setach przewaga gości nie podlegała dyskusji.  Gracze Stali nie radzili sobie z niezwykle wysokim blokiem rywali, złożonym nierzadko z trzech ponaddwumetrowych zawodników. – Na co dzień się z tym nie spotykamy – zaznaczał przyjmujący nyskiej drużyny Karol Rawiak.Przy piłkach sytuacyjnych bądź przyjętych na trzeci metr byliśmy blokowani i dochodziło do tzw. „gaszenia światła”.



Na inny aspekt zwracał uwagę trener miejscowych Piotr Łuka. Słabo wypadliśmy w przyjęciu zagrywek szybujących – tłumaczył Łuka. – Zwykle odbieramy je z dokładnością 60 procent, a w tym meczu znacznie obniżyliśmy poziom. Serwis również nie był naszą mocną stroną. Trzeba jednak pamiętać o przenosinach z malutkiej hali do dużej, zupełnie nowej. Musimy do niej przywyknąć.

Dopiero w trzeciej odsłonie Stal nawiązała z Treflem wyrównany bój. – Zostawiłem na boisku sporo serca i mogę pójść do domu z podniesioną głową – komentował Rawiak. – Niestety nie wystarczyło to nawet na ugranie seta, chociaż mam nadzieję, że napsuliśmy faworytowi trochę krwi. Takie mecze mogą nam tylko pomóc. To dla nas cenna lekcja i oby zebrane doświadczenie wkrótce zaprocentowało. Po drugiej stronie siatki stanęli w końcu mistrzowie świata i cieszę się, że miałem okazję się z nimi zmierzyć.

W sobotę Stal wraca do walki o ligowe punkty. Na wyjeździe zmierzy się ze Ślepskiem Suwałki (początek o godzinie 16.00) i otrzyma okazję do przerwania negatywnej serii, bowiem trzy ostatnie pojedynki w lidze przegrała. – Prezentujemy poziom, który stawia nas w roli faworyta, ale możemy grać lepiej – przekonuje Rawiak. – Wyniki przyjdą. Wierzę, że najpóźniej w marcu i kwietniu, kiedy będą zapadać najważniejsze rozstrzygnięcia, pokażemy, na co nas naprawdę stać.

źródło: nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved