Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Nasza postawa daje mi wiele pytań

Piotr Gruszka: Nasza postawa daje mi wiele pytań

W jednym z ostatnich spotkań 17. kolejki siatkarze GKS-u Katowice podejmowali ekipę Indykpolu AZS-u Olsztyn. Katowiczanie nie sprawili swoim kibicom niespodzianki i wyraźnie ulegli rywalom 0:3. – Nie jestem wściekły, bo wściekły mógłbym być, gdybyśmy walczyli i przegrali ten mecz po zaciętych końcówkach setów – przyznał szczerze po meczu trener gospodarzy, Piotr Gruszka.

Katowiczanie pojedynku z akademikami z Olsztyna z pewnością nie będą wspominać dobrze. Beniaminek PlusLigi rywalom uległ wyraźnie, jedynie w drugim secie udało mu się zdobyć 20 oczek. W pozostałych partiach na parkiecie dominowali podopieczni Andrei Gardiniego. Z postawy swojej ekipy nie może więc zadowolony być Piotr Gruszka. – Nie jestem wściekły, bo wściekły mógłbym być, gdybyśmy walczyli i przegrali ten mecz po zaciętych końcówkach setów. Nasza postawa od początku meczu daje mi wiele pytań i muszę porozmawiać z zespołem, bo ja za taki mecz się wstydzę i nie boję się tego powiedzieć – mówił szczerze. Wiele pytań pozostawia przede wszystkim postawa podstawowego rozgrywającego i kapitana GKS-u, Marco Falaschiego, który szybko opuścił boisko. – Ta zmiana była również dlatego, gdyż stwierdziłem, że on jest poza zespołem. Muszę z nim porozmawiać, to będzie nasza wewnętrzna sprawa, ale to jest kapitan. Nie po to jest kapitanem zespołu, nie po to jest mózgiem – jako rozgrywający, żeby zespół to widział. Ja mogę widzieć pewne rzeczy, których zespół nie dostrzega, ale jeśli zespół to widzi i oni patrzą na mnie z pytaniem: „o co chodzi?”, to już jest problem – przyznał szkoleniowiec katowickiej ekipy i zapewnił, że bardzo szybko odbędzie rozmowę z Falaschim.



Piotr Gruszka zdawał sobie sprawę, czego przede wszystkim brakowało jego ekipie w starciu z niedzielnym rywalem. – Czekają nas kolejne mecze i nie możemy sobie pozwolić na takie granie. GKS Katowice gra dobrze, jeśli jest kolektywem, to jest nasza siła. Jeżeli będziemy się pojedynczo wyłączać z tego kolektywu, to będziemy mieć problem z wygraniem z kimkolwiek, nie mówię już o graniu pozytywnej siatkówki – stwierdził i zauważył jeszcze jedną rzecz: – Chcemy zbudować nową jakość jako GKS, jako Katowice, gdzie siatkówka naprawdę jest bardzo potrzebna i ludzie nas bardzo mocno wspierają. Ale tym bardziej w meczach telewizyjnych musimy potwierdzać pozytywną opinię o nas. Tu się sprzedajemy i dziwi mnie ten paraliż, bo to powinno być nasze święto. My możemy sprzedać się tylko na boisku, bo nikt nie widzi naszej pracy na treningach – wyjaśnił. GKS Katowice bowiem po raz kolejny już nie pokazał pełni swoich możliwości w meczu telewizyjnym. Podopieczni Piotra Gruszki odpadli już z rywalizacji o Puchar Polski i teraz będą mieć trochę więcej czasu, aby przygotować się do następnego spotkania w PlusLidze. Z BBTS-em Bielsko-Biała zmierzą się bowiem dopiero 23 stycznia.

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved