Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Piotr Gruszka: Myślę, że reprezentacja zyska

Piotr Gruszka: Myślę, że reprezentacja zyska

Piotr Gruszka (2015)
fot. Maja Kozłowska

– Polska reprezentacja zasługuje na trenerów z najwyższej półki i wiem, że taki szkoleniowiec został wybrany – twierdzi Piotr Gruszka. – Myślę, że zespół zyska, bo każdy selekcjoner wnosi coś dobrego – zazwyczaj poprawia to, co już jest, choć życzyłbym sobie, żeby „Fefe” wydobył z zawodników nowe, lepsze cechy tak, by polska drużyna była mocna – dodaje były reprezentant Polski, obecnie szkoleniowiec GKS-u Katowice.

Piotr Gruszka – asystent trenera reprezentacji Polski – pasuje to do pana wizji kariery?



Piotr Gruszka:Owszem, zauważyłem takie tytuły prasowe, ale wiem, że pojawiały się z dużym znakiem zapytania. To jednak tyle, jeżeli chodzi o moje nazwisko w kontekście reprezentacji Polski. Na razie większych konkretów nie ma, więc nic więcej nie mogę powiedzieć.

W walce o stanowisko trenera reprezentacji Polski Ferdinando de Giorgi miał silnych kontrkandydatów. Czy był to także pana faworyt do objęcia stanowiska selekcjonera męskiej kadry?

Nie byłem osobą, która wybierała szkoleniowca męskiej kadry, ale wiem, że potrzeba wielu rozmów i przede wszystkim umiejętności słuchania, by dobrze zrozumieć wizję kandydatów. Tych, którzy startowali we wspomnianych wyborach, znam wyłącznie dzięki ich pracy w innych klubach i reprezentacjach, więc trudno mi wydać swoją opinię. Niemniej jednak chętnych do objęcia stanowiska na początku było wielu; następnie z różnych względów zrobiło się ich mniej i została trójka – Mauro Berruto, Radostin Stojczew i Ferdinando de Giorgi. Ten ostatni na pewno miał duże szanse na wygraną przez to, że pracuje w polskim klubie i praktycznie na co dzień pod ręką ma wszystkich potencjalnych kadrowiczów. Widzi ich i bardzo dokładnie analizuje choćby pod kątem meczów, które rozegra ZAKSA, co ułatwia mu gromadzenie wiedzy na ich temat. Poza tym trzeba zwrócić uwagę na to, że dla reprezentacji 2017 rok będzie szczególny, bowiem w naszym kraju rozegrane zostaną mistrzostwa Europy. Ewentualny czas na poznanie biało-czerwonych przez szkoleniowca będzie mocno skrócony, co także mogło być argumentem przemawiającym za Włochem. Poza tym na przykładzie kędzierzyńskiej drużyny De Giorgi pokazał, że potrafi stworzyć bardzo fajny zespół, który sprawia świetne wrażenie na boisku.

Ile naprawdę daje fakt, że Ferdinando de Giorgi zna polskie środowisko?

Nie wiem, czy ta znajomość jest aż tak bardzo istotna. Oczywiście jest to jakaś przewaga, bo widzi się swoich zawodników na co dzień, a to istotne. Jeśli jednak szkoleniowcem zostałby ktoś inny, to tak czy inaczej jeździłby po Polsce i obserwowałby graczy, uzupełniając swoją wiedzę na ich temat. Ferdinando de Giorgi jest w naszym kraju już drugi rok, przez co zdążył poznać mentalność Polaków i charakter pracy z nimi. To są jego największe argumenty w tym konkretnym przypadku, ale trzeba pamiętać, że jednocześnie Włoch jest jednym z trenerów z najwyższej światowej półki. Nie wiem, jakie kryteria Polski Związek Piłki Siatkowej narzucił sobie przy wyborze nowego selekcjonera, ale mogę przypuszczać, że mniej lub bardziej istotną rolę odegrały względy finansowe, doświadczenie czy też związanie z polską siatkówką, więc wydaje mi się, że ta decyzja nie została podjęta pochopnie. Zdecydowano się na Ferdinando de Giorgiego, więc w tym momencie trzeba uszanować ten wybór i okazywać wsparcie nowemu selekcjonerowi.

To przekona zawodników do nowego trenera? Niektórzy z nich głośno mówili o konieczności wprowadzenia zmian w sztabie szkoleniowym.

– Przede wszystkim warto postawić sprawę jasno – kadrowiczów nie powinno się przekonywać. Kiedy dostaje się powołanie do gry w zespole narodowym, to reakcja powinna być jedna – spakowanie rzeczy i czekanie w gotowości na trening. Co ma do nich przemówić bardziej niż możliwość występów podczas takich imprez jak mistrzostwa Europy? Jeśli mimo tego trzeba będzie z nimi dyskutować, to warto się zastanowić, czy są godni gry w kadrze.

 

 

Patrząc okiem Piotra Gruszki, ile w polskiej reprezentacji pozostało mentalności mistrzów świata?

Tyle, ile w kadrze pozostało mistrzów świata. Reprezentacja to miejsce, w którym samo znalezienie się jest wielkim wyzwaniem. Kluczowe jest to, by w tym momencie w każdym z zawodników zbudować mentalność zwycięzcy. Nie można pozostać na etapie ciągłego wspominania wygranego mistrzostwa świata, bo okaże się, że na aktualności zyska pytanie o to, czy znów będzie trzeba czekać czterdzieści lat na zdobycie kolejnego tytułu.

Dlaczego według pana żaden z polskich trenerów, którzy krajową mentalność i ligę znają od podszewki, nie zaryzykował startu w wyborach? W żeńskiej kadrze zdecydowano się na Jacka Nawrockiego i ten ruch na razie się sprawdza. Wśród panów brakło odwagi, przemówiła skromność czy świadomość niewystarczającego doświadczenia?

Wydaje mi się, że to wszystko wynika ze znajomości środowiska. Pojawienie się wśród kandydatów nie jest celem samym w sobie. Osobiście mogę powiedzieć, że wiem, że nie jestem gotowy, by już teraz startować na stanowisko pierwszego trenera reprezentacji. To wielki zaszczyt i wyzwanie, ale na ten moment nie zdecydowałbym się go podjąć. Zobaczymy, co w tym temacie przyniesie przyszłość.

To jednoznaczny sygnał – błąd niewyszkolenia następców Wagnera nadal pokutuje.

– Nie znam przyczyny. Patrząc na naszą ligę, można zauważyć, że jest w niej kilku rodzimych młodych trenerów, a i za granicą znaleźliby się nawet bardziej doświadczeni. Bardzo szkoda, że jeszcze nie ma mocnych polskich kontrkandydatów do objęcia stanowiska selekcjonera, ale jest to temat poruszany już od kilku lat. Nie jest to jednak zagadnienie, nad którym powinno się debatować z nami, lecz z ludźmi, którzy mogą poszerzyć lub w ogóle stworzyć program, którego efektem byłaby konkurencyjna dla trenerów zagranicznych polska grupa szkoleniowa.

 

Rozmawiała Sara Kalisz – więcej w serwisie www.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved