Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Adamski: Potrzeba małego, sportowego cudu

Piotr Adamski: Potrzeba małego, sportowego cudu

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Nie takie niespodzianki już sport widział. Uważam, że jesteśmy w stanie powalczyć z bełchatowianami. Wiadomo, że nie jesteśmy stawiani w roli faworyta. Potrzeba małego, sportowego cudu. Może to będzie akurat ten mecz, w którym nasza gra na wyjeździe zaskoczy. Musimy się postawić przeciwnikom, a wtedy u nich może pojawić się niepokój – powiedział przed starciem z PGE Skrą rozgrywający Dafi Społem Kielce, Piotr Adamski.

Przed siatkarzami Dafi Społem Kielce kolejne trudne wyzwanie, bowiem w weekend na wyjeździe zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. Podopieczni Roberto Piazzy w rozgrywkach ligowych u siebie stracili dopiero jednego seta. Z kolei siatkarze z województwa świętokrzyskiego mają problem z ugraniem choćby jednej partii w hali rywali. Nie ma się więc co dziwić, że faworytem jest wicemistrz Polski. – Nie jesteśmy faworytami tego spotkania, ale może to dobrze. Na pewno będzie to bardzo trudny i wymagający przeciwnik, który ma przed sobą ważne mecze w Klubowych Mistrzostwach Świata. Przygotowanie do nich jest niezmiernie ważne, a dla nas mecz z takim rywalem będzie fajnym doświadczeniem. Może z tylnego siedzenia uda nam się coś skubnąć. Chciałbym, aby sportowa złość, która w nas drzemie, doprowadziła nas do wygrania pierwszego seta na wyjeździe, a nawet zdobycia punktu. Musimy ryzykować w każdym elemencie – skomentował szkoleniowiec kieleckiej ekipy, Wojciech Serafin.



Dafi Społem obecnie zajmuje ostatnie miejsce w PlusLidze, za to Skra jest w czołówce. Nie ma więc co ukrywać, że nawet strata seta przez gospodarzy będzie mogła być uznana za niespodziankę. – Nie takie niespodzianki już sport widział. Uważam, że jesteśmy w stanie powalczyć z bełchatowianami. Wiadomo, że nie jesteśmy stawiani w roli faworyta. Potrzeba małego, sportowego cudu. Może to będzie akurat ten mecz, w którym nasza gra na wyjeździe zaskoczy. Najważniejszy będzie początek spotkania. Musimy się postawić przeciwnikom, a wtedy u nich może pojawić się niepokój. Często jest tak, że jeśli gra się jako faworyt, a początek meczu się nie układa, to pojawiają się nerwowe ruchy. W tym musimy upatrywać swojej szansy – powiedział Piotr Adamski, który nie ukrywa sportowej złości z licznych niepowodzeń kieleckiej ekipy oraz z faktu, że rzadko pojawia się na parkiecie. – Jedną z najgorszych cech u sportowców jest przyzwyczajenie do porażek. Ambicją każdego sportowca jest grać i wygrywać. W tym momencie ani nie odnoszę zwycięstw, ani nie przebywam na boisku, także moja ambicja jest dosyć mocno podrażniona – dodał rozgrywający Dafi Społem.

Na papierze PGE Skrę i Dafi Społem dzieli siatkarska przepaść, ale czym byłby sport bez niespodzianek? Taką w ubiegłym sezonie udało się sprawić AZS-owi Politechnice Warszawskiej, która u siebie ograła faworyzowany bełchatowski zespół. Wówczas w jej barwach występował Łukasz Łapszyński, który wierzy, że tym razem jego nowy klub również postawi się wicemistrzowi Polski. – Na pewno będzie to taki mecz, w którym będzie można pokazać się na tle lepszej drużyny. My tylko możemy, a Skra musi zwyciężyć. W swojej krótkiej przygodzie z siatkówką miałem już taki mecz w Warszawie z bełchatowską drużyną, który udało nam się wygrać za trzy punkty. Bardzo dobrze smakowało to zwycięstwo, więc życzyłbym sobie, żeby w Bełchatowie udało nam się sprawić niespodziankę. Musimy wyjść na boisko i zagrać na pełnym ryzyku. Jeśli rywalom oddamy łatwo piłkę, to ciężko będzie ich powstrzymać. Jeśli podejmiemy ryzyko w zagrywce i ataku, to bardziej nam to pomoże niż przeszkodzi w odniesieniu korzystnego wyniku – zakończył przyjmujący kieleckiej ekipy.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved