Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Paweł Filipowicz: Pozostał niedosyt i niezadowolenie z jakości gry

Paweł Filipowicz: Pozostał niedosyt i niezadowolenie z jakości gry

fot. Justyna Kwiatkowska

– Do Wałbrzycha pojechaliśmy po trzy punkty, tego celu nie udało nam się zrealizować. Cieszymy się z fajnie zagranego piątego seta, ale mimo wszystko pozostał duży niedosyt i niezadowolenie z jakości naszej gry na przestrzeni całego meczu – powiedział po wygranej z Aqua Zdrój Paweł Filipowicz, libero Ślepska Suwałki.

Po siedmiu kolejkach rywalizacji w I lidze na czele stawki znajduje się Ślepsk Suwałki, który jak na razie poniósł tylko jedną porażkę. W miniony weekend podopieczni Dimitrija Skoryja pokonali na wyjeździe znacznie niżej notowany Aqua Zdrój Wałbrzych, ale po końcowym gwizdku sędziego nie byli zadowoleni ze swojej postawy, tym bardziej że stracili na Dolnym Śląsku cenny punkt. – I liga jest co roku bardzo wyrównana, a w tym sezonie już w ogóle poziom się strasznie wyrównał. Do Wałbrzycha pojechaliśmy po trzy punkty, tego celu nie udało nam się zrealizować. Cieszymy się z fajnie zagranego piątego seta, ale mimo wszystko pozostał duży niedosyt i niezadowolenie z jakości naszej gry na przestrzeni całego meczu – powiedział Paweł Filipowicz, libero suwalskiej drużyny, która od trzeciego seta dała rozwinąć skrzydła gospodarzom. Ci zwietrzyli szansę na urwanie punktów faworytom, a ich coraz pewniejsza gra pozwoliła im doprowadzić do tie-breaka. – W trzecim i czwartym secie spadła nam skuteczność gry w ataku. Kilka razy też piłka przeszła przez nasz blok w sposób, w który zdarzyć to się nie powinno, w nasze szeregi wkradło się również kilka błędów komunikacji. Nie można jednak nie oddać przeciwnikowi dobrej gry w obronie i lepszej postawy w polu serwisowym, co w całości skutkowało zwycięstwem wałbrzyszan w obu wspomnianych odsłonach meczu – dodał defensywny zawodnik lidera I ligi.



Podopieczni Dimitrija Skoryja mieli możliwość wywiezienia pełnej puli punktów z Wałbrzycha, bowiem w czwartej odsłonie prowadzili trzema punktami. Wydawało się, że nie wypuszczą już z rąk tej przewagi, ale jednak tak się stało, a ambitna gra gospodarzy doprowadziła do podziału łupów. – O braku koncentracji nie mogło być mowy. Po prostu nie wykonaliśmy kilku akcji na swoim normalnym poziomie, przez co je przegraliśmy. Przeciwnik się nakręcił i zasłużenie przechylił losy czwartego seta na swoją korzyść – ocenił libero Ślepska, który na razie lepiej radzi sobie we własnej hali niż na wyjazdach. U siebie nie stracił jeszcze ani jednego punktu, zaś w dwóch wyjazdowych spotkaniach poniósł porażkę w Nysie, a ostatnio stracił także punkt w Wałbrzychu. – Na wyjeździe zawsze się ciężej gra niż u siebie, jest to normalna sytuacja. W swojej hali zna się jej każdy kąt, ma za sobą swoich kibiców, śpi się w swoich łóżkach, a przeciwnik spędza w autokarze określoną ilość czasu. Wszystkie te czynniki powodują, że gospodarz ma trochę łatwiej, co nie zmienia jednak faktu, że w Wałbrzychu nie podołaliśmy zadaniu, jakim było zdobycie trzech punktów, a podołać powinniśmy – zakończył Filipowicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved