Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Patryk Łaba: Liczymy, że zagramy w pierwszej ósemce drużyn

Patryk Łaba: Liczymy, że zagramy w pierwszej ósemce drużyn

fot. Damian Wójcik

Sanoczanie wciąż nie mogą być pewni gry w pierwszej ósemce drużyn. Zwycięstwo z Olimpią Sulęcin poprawiło nieco pozycję w tabeli sanoczan, ale trzeba pamiętać, że do końca sezonu jest jeszcze kilka kolejek. – Będziemy walczyć o pierwszą ósemkę, nie satysfakcjonuje nas dziewiąta lokata – powiedział kapitan TSV, Patryk Łaba.

W obecnym sezonie I liga mężczyzn jest niezwykle wyrównana, mecze są bardzo zacięte i emocjonujące. Ekipa z Podkarpacia – TSV Sanok, wciąż rywalizuje o prawo gry w play-off i nie mogła wydostać się z dziewiątego miejsca. Wygrana z Olimpią Sulęcin sprawiła, że TSV znalazł się na ósmej pozycji. Warto nadmienić, że do końca sezonu zasadniczego pozostało kilka kolejek i każdy mecz dla podopiecznych trenera Krzysztofa Frączka będzie miał ważne znaczenie. – Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, o co gramy, ponieważ wciąż zajmujemy dziewiątą lokatę w tabeli. Nawet wówczas gdy gramy bardzo dobrze i wygrywamy mecz z liderem tabeli, to nasi sąsiedzi w tabeli AGH czy KPS Siedlce też punktują i sprawia to, że wciąż jesteśmy na dziewiątym miejscu w tabeli. Nie ukrywam, że każdy mecz, który rozgrywamy, jest dla nas dodatkowym obciążeniem, ponieważ zajmujemy dziewiątą lokatę, o czym wspomniałem wcześniej i nie zamierzamy grać w play-out. Nas jako zawodników dziewiąte miejsce nie satysfakcjonuje i mogę obiecać, że będziemy walczyć o pierwszą ósemkę. Czekają nas bardzo ważne mecze zarówno na wyjazdach, jak i we własnej hali, zrobimy wszystko, abyśmy w tych spotkaniach zdobyli cenne dla nas punkty. W ubiegłym sezonie również walczyliśmy o pierwszą ósemkę, a rundę zasadniczą skończyliśmy na piątym miejscu. Uważam, że w tej lidze może zdarzyć się wszystko, pozostało jeszcze sześć meczów do końca sezonu zasadniczego i mamy o co grać – stwierdził Patryk Łaba.



I liga M: Zwycięstwo sanoczan

Odmienne nastroje panowały w ekipie beniaminka, porażka z TSV sprawiła, że Olimpia może przygotowywać się do meczów play-out. Sulęcinianie pomimo ambitnej postawy w pierwszym i trzecim secie musieli uznać wyższość swoich rywali i zanotowali 13 porażkę w obecnym sezonie. – Do Sanoka jechaliśmy przez całą Polskę, podróż zajęła nam 12 godzin, liczyliśmy, że zdobędziemy w tym meczu jakiekolwiek punkty, podbudowało nas wygrane spotkanie we własnej hali ze Stalą Nysa za trzy punkty. Pomimo tego, że to siatkarskie detale decydowały o wygranej sanoczan, w pierwszej i trzeciej partii to nasi rywale byli od nas lepsi. W drugiej odsłonie spotkania rozstrzelali nas zagrywką, my z kolei nie kończyliśmy wielu piłek w pierwszej akcji, mieliśmy problemy z obroną i to zadecydowało o naszej porażce. Nas z kolei czeka długa podróż do Sulęcina oraz ciężkie i długie treningi. I liga w obecnym sezonie jest niezwykle wyrównana, uważam, że nie przegrywamy wszystkich meczów z kretesem, pomimo że zajmujemy ostatnie miejsce w tabeli. Uważam, że brakuje nam trochę szczęścia, płacimy tzw. frycowe. Cel, jaki nam przyświeca, to utrzymanie I ligi w Sulęcinie, ponieważ włożyliśmy wiele pracy i wysiłku w awans do I ligi – podsumował Damian Sławiak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved