Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Patrycja Flakus: Impel walczył do końca

Patrycja Flakus: Impel walczył do końca

fot. Bogusław Krośkiewicz

Na siódmym miejscu w ligowej tabeli zakończyły zmagania fazy zasadniczej siatkarki zespołu Polski Cukier Muszynianka Muszyna. W swoim ostatnim spotkaniu z Impelem Wrocław dopisał on do swojego konta ostatecznie dwa punkty. – Bardzo liczyłyśmy, że zapiszemy więcej wygranych meczów, ale cóż, nie można wszystkiego przewidzieć i musimy podejść do rezultatów z pokorą – zaznacza, podsumowując tę fazę rozgrywek Patrycja Flakus.

Pięć setów ciekawej walki zapewniły zgromadzonym w hali Orbita kibicom siatkarki Impelu Wrocław i Polskiego Cukru Muszynianki Muszyna. W decydującej partii rywalizacji skuteczniej na parkiecie zaprezentowały się prowadzone przez Bogdana Serwińskiego przyjezdne. Wśród zawodniczek, które stawiły się na meczu, znalazła się m.in. wychowanka UKS-u MOS Bytom, Patrycja Flakus. Zdaniem atakującej zespołu z Muszyny wynik tego boju mógł być lepszy dla jej klubowych koleżanek. – Jakkolwiek wiedziałyśmy, że Impel będzie walczył do samego końca, myślałyśmy, że wywieziemy z Wrocławia trzy punkty – zaznacza Flakus. – Ten mecz układał się różnie – były fragmenty bardzo dobre, ale były i takie, na które nie dało się patrzeć. Wydaje mi się, że to one przeważyły, że ostatecznie wygrałyśmy dopiero wynikiem 3:2. Krótko mówiąc, myliłyśmy się – na zagrywce, na rozegraniu czy też w ataku – wymienia zawodniczka.



Spotkaniem z Muszyną zadebiutowała w Lidze Siatkówki Kobiet Karolina Pancewicz, najlepsza libero tegorocznych finałów mistrzostw Polski juniorek. Oprócz niej w składzie wrocławianek zaprezentowała się także inna bardzo obiecująca zawodniczka, Sandra Świętoń oraz znana już dobrze kibicom ekstraklasy Julia Szczurowska. Łącznie Świętoń i Szczurowska dorzuciły do konta swojej drużyny sześć punktów. O dziesięć więcej zdobyła w pojedynkę kolejna wielka nadzieja Impelek, Natalia Murek. – Impel to bardzo młody, energiczny zespół, który nie odpuszcza – nawet przegrywając 0:2, walczył on z nami do ostatniej kropli potu – informuje Patrycja Flakus. – Czułyśmy tę presję, pod jaką grały dziewczyny – dodaje atakująca, nawiązując do trudnej sytuacji w tabeli wrocławianek, w której znalazły się przed meczem w Orbicie. Jak okazało się dopiero po ostatnim gwizdku, mimo porażki Impel zdołał utrzymać swoją dotychczasową lokatę, co oznacza, że podopieczne Marka Solarewicza zmierzą się w play-off z ekipą z Ostrowca Świętokrzyskiego.

W poprzednim meczu ligowym oponentem Polskiego Cukru Muszynianki był Developres SkyRes Rzeszów, czyli zespół, którego barwy Patrycja Flakus jeszcze niedawno reprezentowała. Wspomniane starcie zakończyło się stosunkowo szybko, bowiem w trzech setach na korzyść lepiej dysponowanych rzeszowianek. W czym Flakus upatruje przyczyn porażki na własnym terenie? Co zadecydowało o aż tak przekonującym zwycięstwie drużyny z Podkarpacia? – Developres jest bardzo silnym zespołem. Uważam, że nie zagrałyśmy w tamtym spotkaniu na swoim poziomie, nie było w nim punktu zaczepienia i podobnie zresztą jak w starciu z Impelem, bardzo przytłaczały nas błędy. Od początku sezonu tracimy przez nie punkty, które mogły zapewnić nam wyższe miejsce w tabeli. Bardzo liczyłyśmy, że zapiszemy na swoim koncie więcej wygranych meczów, ale cóż, nie można wszystkiego przewidzieć i musimy podejść do rezultatów z pokorą – podkreśla siatkarka.

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved