Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ostatnia prosta mistrzostw Europy, w sobotę poznamy finalistów

Ostatnia prosta mistrzostw Europy, w sobotę poznamy finalistów

fot. Katarzyna Antczak

Przed nami ostatni weekend emocji związanych z mistrzostwami Starego Kontynentu. W walce o wielki finał pozostali zwycięzcy poszczególnych grup, a więc reprezentacje Rosji, Niemiec, Serbii i Belgii. Mimo że role faworytów przypisuje się ekipom z Rosji i Serbii, to Niemcy i Belgowie są w stanie sprawić niespodziankę.

W sobotnie popołudnie rywalizacja przeniesie się do krakowskiej Tauron Areny. Do grających swoje ćwierćfinały w Krakowie Rosjan i Serbów dołączyli reprezentanci Niemiec i Belgii. W grze o tytuł najlepszej ekipy Starego Kontynentu pozostały drużyny, które już w pierwszej fazie rozgrywek pokazały swoją siłę. W półfinałach zobaczymy więc zwycięzców poszczególnych grup, wszystkie ekipy mają na swoim koncie komplet zwycięstw. Czeka nas starcie dotychczas niepokonanych.

Jako pierwsi na boisko wybiegną Niemcy i Serbowie. Podopieczni Andrei Gianiego w ćwierćfinałach rywalizowali z walecznymi Czechami. I mimo że reprezentacja naszych południowych sąsiadów pokazała się z lepszej strony, niż miało to miejsce w fazie grupowej, finalnie Czesi ugrali tylko jednego seta. Niemcy imponowali konsekwencją i skutecznością w zagraniach z pierwszej akcji. Podopieczni Andrei Gianiego udowodnili, że ich siłą nie jest tylko stawiany w roli lidera Gyorgy Grozer. W trudnych chwilach Grozer brał ciężar gry na siebie, jednak zróżnicowana gra Lukasa Kampy rozrzucała tak dobrze działający dzień wcześniej czeski blok. Grozer i jego koledzy ograniczyli też liczbę popełnianych błędów własnych, jedynie drugi, przegrany set wyglądał nieco gorzej. Zawodnicy trenera Gianiego szybko jednak odzyskali swój rytm gry, potwierdzając, że mogą być niebezpieczni. Po zakończeniu swojej rywalizacji w półfinałach Andrea Giani i jego zawodnicy czekali na rozstrzygnięcie rywalizacji w Krakowie. Nie znając końcowego rezultatu, szkoleniowiec reprezentacji Niemiec przyznał, że wolałby mierzyć się z Serbami, uznając, że to silniejszy rywal. Życzenie Włocha zostało spełnione i o 17:30 zobaczymy starcie niemiecko-serbskie. Podopieczni Nikoli Grbicia w przeciwieństwie do swoich najbliższych rywali nie pozwolili ćwierćfinałowemu przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł. Praktycznie cały mecz rozgrywany był pod dyktando Serbii. Zrównoważona i wyrównana gra Serbów utrzymuje się już od pierwszego starcia z reprezentacją Polski. To właśnie o tym zespole można powiedzieć, że jego siłą jest drużyna. Poza wysokim poziomem skuteczności na skrzydłach Serbowie mogą się pochwalić wyjątkowo skutecznymi środkowymi. Powstrzymanie tak grających plavich nie będzie łatwe, Niemcy nie składają jednak broni.



Dotychczasowe występy i poziom gry podopiecznych Nikoli Grbicia również zdaniem LVBet stawiają w lepszej sytuacji Serbów. Stawka zakładająca triumf uznawanych za faworytów Serbów to jedynie 1,31 zł, w przypadku wygranej Niemców za każdą postawioną złotówkę można otrzymać 3,1 zł.

W drugim z półfinałów o przepustkę w wielkim finale powalczą będący od początku rozgrywek faworytem Rosjanie oraz rewelacja tegorocznych mistrzostw – Belgowie. Sborna ma za sobą wyjątkowo gładkie zwycięstwo z pogromcą biało-czerwonych. Słoweńcy nie sprawili podopiecznym trenera Szlapnikowa najmniejszych problemów, w żadnym z rozgrywanych setów ekipa Slobodana Kovaca nie przekroczyła progu 20 oczek zdobytych w secie. O ile w meczach kontrolnych przed mistrzostwami Europy Rosjanie nie imponowali, to w kluczowej imprezie sezonu zaprezentowali swoją siłę. Nie inaczej było w meczu ćwierćfinałowym, obok Maksima Michajłowa stabilną grą imponują Wołkow i Bierieżko. Potencjał Rosjan to nie tylko pewne ataki, ale również wyjątkowo celny serwis. Ryzyko podejmowane w tym elemencie może się jednak zemścić na sbornej, i tak chociażby w meczu ze Słowenią w trzeciej partii zawodnicy trenera Szlapnikowa oddali rywalom w prezencie aż 12 oczek. Zdecydowanie inna jest charakterystyka gry reprezentacji Belgi. Zawodnicy Vitala Heynena grają cierpliwie, szanując sobie piłkę. To właśnie Belgowie zyskali miano ekipy niemal się nie mylącej. Czerwone smoki dobrą grą i walką od początku do końca zyskały sobie sympatię polskich kibiców, o czym świadczył chociażby gorący doping podczas meczu w katowickim Spodku. Zespół Vitala Heynena, mimo że nie był uznawany za faworyta, z walki o tytuł najlepszej ekipy Starego Kontynentu wyeliminował w ćwierćfinale wicemistrzów olimpijskich, na swojej drodze punktując również aktualnych mistrzów Europy Francuzów. Mecz z Włochami potwierdził, jak ważną postacią dla Belgów jest ich kapitan, znany z PlusLigi – Sam Deroo. Czerwone smoki na ostatniej niespodziance nie zamierzają poprzestać, zgodnie podkreślając, że widzą swoje szanse w starciu z Rosją.

W typowaniach firmy LVBet rola faworyta przypisywana jest sbornej, kurs zakładający triumf Rosjan to 1,22 zł, w przypadku wygranej Sama Deroo i jego kolegów za każdą postawioną złotówkę można otrzymać 3,7 zł.

I kto teraz wygra mistrzostwa Europy siatkarzy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved