Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Oskar Kaczmarczyk: Ze Słowenią przegraliśmy za łatwo

Oskar Kaczmarczyk: Ze Słowenią przegraliśmy za łatwo

fot. Katarzyna Antczak

– Najłatwiej na świecie jest powiedzieć, że walczy się o medale, ale nie jest to polityka – tu nie opowiada się historii. W siatkówce należy wyjść na parkiet i kiedy leci piłka, trzeba ją odpowiednio przyjąć, wystawić i zaatakować. Jej się nie przegada – powiedział Oskar Kaczmarczyk, asystent trenera reprezentacji Polski.

Gdzie popełniliście błąd?



Oskar Kaczmarczyk:Na ten moment ciężko powiedzieć, gdzie popełniliśmy błędy – musimy się bardzo mocno nad tym zastanowić. Jesteśmy jednak pewni, że droga, którą obraliśmy, jest słuszna. Osiągnięte przez nas rezultaty nie są satysfakcjonujące, ale czasami trzeba popełnić kilka pomyłek, żeby wyjść na prostą. Jesteśmy w momencie, w którym każdy ma wiele do powiedzenia, lecz my musimy zachować chłodne głowy i przemyśleć naszą ocenę.

W Spale spędziliście bardzo dużo czasu. Jak wtedy wyglądał zespół? Po powrocie z obozu przygotowawczego zaczęliście mówić prasie, że mierzycie w medale, więc musieliście mieć jakieś podstawy, by tak uważać.

– To był i będzie „work in progress”. Siatkówka jest sportem, w którym rywale nie śpią. Nawet jeśli my czujemy, że nieźle nam idzie, to nie można osiąść na laurach. W Spale pracowaliśmy bardzo dużo nad tym, za co zapłaciliśmy wysoką cenę, przegrywając ze Słowenią, czyli nad regularnością w grze. Staraliśmy się wypracować model, dzięki któremu nawet w trudnych momentach będziemy umieli znaleźć inne rozwiązania. Albo zabrakło nam czasu, albo na tę chwilę nie byliśmy w stanie walczyć, grając równo. Nigdy natomiast nie robiliśmy czegokolwiek, żeby prasie móc przedstawić się pozytywnie.

Nie o to mi chodziło. Jest dualizm pomiędzy drużyną, która wie, że jest w świetnej formie i mówi, że jedzie po medale, a zespołem, który nie jest pewny własnych umiejętności, bo wciąż się dogrywa. Ten drugi zazwyczaj z góry nie zakłada sobie aspiracji na podium.

– U nas ten dualizm wyglądał inaczej. Otwarcie przyznawaliśmy, że jesteśmy w momencie zmian i tworzymy nowy zespół. To zawsze niesie ze sobą ryzyko, że coś może się nam nie udać – jest to normalne. Tak, mówiliśmy, że chcemy wygrać medal, ale nigdy nie twierdziliśmy, że jesteśmy kandydatami do złota, a to jest różnica. Żaden trener nie powie swoim zawodnikom, że na imprezie rangi mistrzowskiej gra się po to, by wygrać jeden mecz. Walczymy, by osiągnąć maksymalny rezultat i szukamy drogi do tego, by prezentować się najlepiej, jak to tylko możliwe. Od samego początku przyznawaliśmy, że zdobycie medalu jest bardzo trudnym, ale realnym zadaniem. Nadal uważam, że to byłoby możliwe. To prawda, że ze Słowenią przegraliśmy za łatwo, ale poza nią jest jeszcze Bułgaria, Rosja, Serbia, Włochy, Belgia, Niemcy… Tych zespołów jest tak dużo, że jeśli Polska powie, że chce walczyć o medale, to nikt się przed nią nie położy i nie skapituluje. Poprzez ciężką pracę musieliśmy udowodnić zasadność naszych aspiracji na parkiecie, a to nam się nie udało. Chcieliśmy grać o podium, byliśmy świadomi zmian, które zaszły w zespole i wiedzieliśmy, że żaden sport ich nie lubi. Siatkówka jest chyba najbardziej wrażliwą na nie dyscypliną. Bardzo trudno jest wprowadzać roszady w tym sporcie i czasami płaci się za to wysoką cenę. My jesteśmy przekonani, że stawiając na nie, zrobiliśmy coś dobrego i pytanie jest następujące – czy inni ludzie je zaakceptują. Najłatwiej na świecie jest powiedzieć, że walczy się o medale, ale nie jest to polityka – tu nie opowiada się historii. W siatkówce należy wyjść na parkiet i kiedy leci piłka, trzeba ją odpowiednio przyjąć, wystawić i zaatakować. Jej się nie przegada. Pamiętajmy, że mistrzostwa Europy rozgrywaliśmy w Polsce. Ten kraj kocha siatkówkę.

Cała rozmowa Sary Kalisz dostępna w Sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved