Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Olsztynianie jadą do Kielc przedłużyć passę zwycięstw

Olsztynianie jadą do Kielc przedłużyć passę zwycięstw

55 - AZS Olsztyn

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w piątkowy poranek wyruszyli do Kielc, gdzie w sobotę zagrają z Effectorem o 10. zwycięstwo z rzędu! – Przed sobą mamy jeszcze dwa spotkania z drużynami teoretycznie słabszymi od nas. Nasza forma jest bardzo równa, gramy bardzo dobrze. Sobotnie spotkanie będzie dobrym przetarciem przed meczami, które czekają nas niebawem – powiedział Miłosz Zniszczoł.

Dla kilku zawodników olsztyńskiego zespołu przyjazd do Kielc będzie powrotem do wspomnień na temat swojego byłego klubu. Rok w Kielcach spędził Michał Żurek (2011-2012). W poprzednim sezonie barw Effectora bronił Adrian Buchowski, którego był zawodnikiem od 2013 roku. Jeszcze więcej czasu w Kielcach spędził natomiast Miłosz Zniszczoł. Środkowy ekipy ze stolicy Warmii i Mazur był w drużynie z województwa świętokrzyskiego aż pięć lat (2008-2013). – Z całą pewnością odżyją pewne wspomnienia – przyznaje Miłosz Zniszczoł. – To właśnie w Kielcach zaczęła się moja przygoda z seniorską siatkówką. Był to bardzo fajny czas. Na przestrzeni lat jednak drużyna bardzo się zmieniła i obecnie nie ma w niej żadnego zawodnika, z którym grałem w tamtym okresie – pozostał jedynie drugi trener Adam Swaczyna. Na boisku jednak sentymentów nie będzie.



Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn po ostatniej wygranej 3:0 nad BBTS-em Bielsko-Biała awansowali na 3. miejsce w ligowej tabeli. Tak wysoko olsztyńscy akademicy jeszcze w tym sezonie nie byli! Podopieczni trenera Andrei Gardiniego z meczu na mecz poprawiają ilość wygranych spotkań pod rząd – w tym momencie olsztynianie nie zaznali goryczy porażki aż od 9 konfrontacji! Tak wysoka forma ekipy ze stolicy Warmii i Mazur sprawia, że wielu ekspertów widzi Indykpol AZS Olsztyn w roli poważnego kandydata do awansu do fazy play-off. – Chcieliśmy utrzymać jak najdłużej tę wysoką pozycję – przyznaje środkowy olsztyńskich akademików. – Przed sobą mamy jeszcze dwa spotkania z drużynami teoretycznie słabszymi od nas. Nasza forma jest bardzo równa, gramy bardzo dobrze. Sobotnie spotkanie będzie dobrym przetarciem przed meczami, które czekają nas niebawem (m.in. ZAKSA, Resovia czy Skra).

Aby umocnić się w czubie tabeli, zespołowi z Olsztyna potrzebne są punkty w sobotnim, wyjazdowym starciu z Effectorem Kielce (godzina 18). Obecnego sezonu drużyna z Kielc nie może uznać za udany. Siatkarze Effectora wygrali tylko 6 razy, przez co obecnie zajmują w tabeli dopiero 12. lokatę. Niezadowalające wyniki wymusiły na władzach klubu zmianę na stanowisku trenera – Dariusza Daszkiewicza zastąpił Sinan Tanik, który… w latach 2006-2008 był siatkarzem Indykpolu AZS. W ostatnim ligowym spotkaniu Effector pokonał po tie-breaku na wyjeździe Łuczniczkę Bydgoszcz, a najwięcej punktów zdobył przyjmujący Jakub Wachnik. W pierwszym meczu między olsztyńskimi akademikami a Effectorem lepsza okazała się obecnie 3. drużyna w tabeli, wygrywając bez straty seta.

W Olsztynie bardzo dobrze radził sobie atakujący Leo Andrić – zauważa Miłosz Zniszczoł. – Grał on bardzo dobrze. W ostatnich tygodniach do drużyn z Kielc dołączył środkowy Aleksiej Nalobin i nie miałem jeszcze okazji zobaczyć, jak sprawuje się on w warunkach meczowych. Na uwagę zasługuje również drugi środkowy Peter Wohlfahrtstätter. Ekipa z Kielc ostatnio była w dołku, lecz w minionej kolejce zaznała smaku zwycięstwa, więc myślę, że będzie chciała się odbudowywać, zwłaszcza że gra na swoim terenie. My jednak jedziemy po trzy punkty, które są nam bardzo potrzebne do ligowej tabeli – kończy środkowy AZS-u.

 

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved