Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Obraz po IO: Czy można zjeść ciastko i mieć ciastko?

Obraz po IO: Czy można zjeść ciastko i mieć ciastko?

fot. Arkadiusz Buczyński

Nie ulega wątpliwości, że siatkarski turniej olimpijski w Rio de Janeiro rozgrzał kibiców polskiej reprezentacji do czerwoności i choć sam zakończył się w niedzielę, to emocje, które ze sobą niósł, jeszcze nie opadły. Teraz główny dyskurs oscyluje wokół przyszłości trenera Antigi. Czy powinien zostać? A może powinien oddać się w ręce włodarzy PZPS-u? Co w tej sytuacji z drugim szkoleniowcem kadry? I w końcu – czy można zjeść ciastko (znaleźć i ukarać „winnego” ostatnich wyników Polaków) i mieć ciastko (spełnić oczekiwania dużej grupy kibiców i znawców, dając Antidze żółtą, a nie czerwoną kartkę)?

Jest siedem drużyn, które są w stanie stanąć na podium. My jesteśmy w stanie to zrobić – powiedział Stephane Antiga na łamach Polsatu Sport. – Mistrzostwa świata nauczyły mnie, że to nie doświadczenie odgrywa główną rolę. Jeżeli masz dobrze zorganizowaną, solidarną grupę i odpowiedni poziom, to pomaga osiągnąć upragniony rezultat. Wszyscy zawodnicy mojej drużyny są gotowi podjąć tę odpowiedzialność w Rio – zapewnił szkoleniowiec biało-czerwonych w rozmowie z Przeglądem Sportowym. – Stać nas na to – potwierdził Francuz w kontekście strefy medalowej imprezy, która miała być potwierdzeniem tego, że słowa „mistrz świata” ciągle niosą za sobą ładunek estymy, który nominalnie powinien być do nich przypisany. Jak się finalnie skończyło w Rio de Janeiro – to wie każdy obserwator siatkówki.



Pytań mnożących się w związku z porażką (a może nawet nie przegraną, ale jej stylem) Polaków w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Rio jest mnóstwo. Główne obozy są dwa – za rezygnacją z usług trenerskich Stephane’a Antigi oraz za kontynuowaniem myśli szkoleniowej francuskiego duetu. Który ruch jest słuszny?

Z jednej strony nie można zarzucić Polakom, że nie byli fizycznie przygotowani do olimpijskich batalii. Podczas meczów grupowych widać było zespół urodzony (może „zmartwychwstały” po odejściu czterech filarów siatkarskiego mundialu) na mocy berlińskiej kwalifikacji, który pod wodzą Michała Kubiaka stworzył swój indywidualny charakter. To nie była ekipa z Ligi Światowej, która nie stanowiła żadnego zagrożenia dla rywali w polu serwisowym z chimerycznie grającymi atakującymi i niepewnym przyjęciem – czynnikami napędzającymi każde ogniwo w Kraju Kawy były wola walki i głód, łaknienie sukcesu, którego nie doświadczyli od czasu zdobycia mistrzostwa świata. Kiedy jednak Polacy pojawili się na parkiecie w pojedynku ćwierćfinałowym, przypomniały się demony przeszłości – brak medalu Ligi Światowej 2015, niesatysfakcjonujące miejsce w Pucharze Świata, znamienna porażka w ostatnich mistrzostwach Europy i ostatnie występy w krakowskim turnieju. Rozmiary przegranej na igrzyskach rozrosły się jeszcze bardziej, kiedy do głosu doszli sami zainteresowani. – Nie zawiodła głowa, ale umiejętności – powiedział Bartosz Kurek. – Daliśmy ciała. Może się okazać, że w grupie nie graliśmy jakoś rewelacyjnie. Nie można się ekscytować tym, że wygraliśmy mecz z Argentyną, z którą nie przegraliśmy od nie wiadomo ilu lat. Z drużynami, z którymi spotykaliśmy się, wygrywaliśmy na dużych turniejach. Ale coś poszło nie tak. Teraz pozostaje pytanie, co? – dodał Fabian Drzyzga. W tej chwili w grę nie wchodzi jedynie znane od lat „nic się nie stało”, bo znów był ćwierćfinał, ale także bezradność kadrowiczów i mnożące się pytania o zasadność wyborów, których dokonywał francuski szkoleniowiec. Warto przypomnieć jego mocny krok, którym było skreślenie Kurka z listy graczy, którzy walczyli w mistrzostwach świata w Polsce. Wtedy ruch ten został obroniony na szóstkę z plusem, bowiem kadra zdobyła złoto, a teraźniejszy as reprezentacji odnalazł się na nowej pozycji. W tej chwili brak Marcina Możdżonka czy też Artura Szalpuka pozostał bez podobnej odpowiedzi.

Co więc należy zrobić? Nie ulega wątpliwości, że najlepiej byłoby mieć ciastko i je zjeść. Tych, którzy uważają, że liczba szans danych sztabowi szkoleniowemu się wyczerpała, usatysfakcjonowałoby zrezygnowanie z usług francuskiego duetu i powołanie nowego (bo już chyba nie da się zaryzykować bardziej niż wcześniej). Inni chcą, by Antiga został do Tokio. Tu można pokusić się o logiczne pobudki – dajmy trenerowi 4 lata, czyli pełen okres przygotowawczy do kolejnych igrzysk, skupmy się na głównym celu, nie rozmieniajmy się na drobne. Jasne, ale jak wspomina wielu ekspertów, chyba w polskiej siatkówce po tak kolosalnym sukcesie, jakim było złoto mistrzostw, nie ma już na to miejsca. Kibic łaknie sukcesu swojej drużyny – jeśli jest oddany, to będzie z nią nawet w czasie porażki. Nie ma się jednak co oszukiwać – publiczność do hal w dużej mierze przychodzi po to, by zobaczyć dobre widowisko, a jeśli go nie będzie, to co najwyżej poogląda spotkanie w domu. Nie można ukryć, że wizja pustych trybun w krakowskiej Tauron Arenie w czasie Final Six mogła mieć jakąś część swojej genezy w braku wyników sportowych we wcześniejszych fazach Ligi Światowej. Niestety, nie można wykluczyć, że w przypadku „poświęceń” kolejnych imprez z wypełnieniem hal mogłoby być jeszcze gorzej. Poza tym należy pamiętać, że sponsorzy w dużej mierze nie patrzą na kadrę przez pryzmat sentymentów.

Nie zmienia to faktu, że wielkie potęgi siatkarskiego świata nigdy nie były budowane na roszadach i z przypadku. Daleko nie trzeba sięgać po przykład – idealnym jest trener obecnych mistrzów olimpijskich, Bernardo Rezende, który już kilkanaście lat prowadzi swój zespół. Wywalczył wiele, nie zawsze było idealnie, ale Brazylia nieustannie utrzymywała się w czołówce. Mimo problemów w związku szkoleniowiec ten otrzymał od swojej federacji duży kredyt zaufania, który procentuje po latach. Uciął także spekulacje odnoszące się do tego, że gra jednym składem – powoli wprowadził nowe ogniwa na miejsce „starych” mistrzów. Podobnie robił i Antiga – bez niego Szalpuk, Bednorz czy Bieniek mogliby czekać jeszcze wiele lat na swoją szansę. Pytanie nasuwa się jednak kolejne – czy to równowartość tego, co kadra straciła przez odejście Krzysztofa Ignaczaka, Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego i Pawła Zagumnego? A może szkoleniowiec nie znalazł odpowiedzi na brak, który powstał przez absencję czterech mistrzów świata i stąd te wyniki?

Wydaje się, że nie ma co dolewać oliwy do ognia i grzmieć o tym, że wynik igrzysk daje powody do niepokoju. Niezależnie od samosądów nad sztabem szkoleniowym polskiej reprezentacji wypada się cieszyć, że finalna decyzja nie zależy od nikogo innego, jak osób, które od pierwszych wiążących sukcesów osiągniętych przez Raula Lozano niosą na swoich barkach odpowiedzialność za roszady na stanowiskach trenerskich, to jest włodarzy związku. W końcu to oni oddali stery kadry w ręce trenera bez większego doświadczenia, który, owszem, otrzymał wsparcie w postaci Philppe’a Blain i zdobył w swoim debiucie mistrzostwo świata, ale zajmuje się swoim fachem na tyle krótko, że wciąż poszukuje swojej trenerskiej tożsamości. Wiadomo było, że taki ruch musi pochłonąć jakieś ofiary. Warto pamiętać, że odpowiedzialność nie jest jedna i ktoś podejmował zarówno decyzje personalne w drużynie, jak i te poza nią. Czy zasadna byłaby zmiana  – Blain na pierwszego, Antiga na drugiego? Niewiele by to chyba dało, gdyż obydwaj tak czy inaczej podpisywali się pod ustaleniami szkoleniowymi. A może oddać głos w ręce samych zawodników? Praktyka pytania graczy, czy chcą z kimś współpracować, jest dyskusyjna, jednak może być ważnym głosem w tej już nie rozmowie o przyszłości polskiej kadry, a kłótni, w którą zostały wciągnięte media. Czy reprezentanci ciągle wierzą Stephane’owi Antidze? Czy Francuz jest w stanie jakimkolwiek planem ich do siebie przekonać? Niezależnie od wszystkiego w uszach do teraz pobrzmiewają słowa wspomnianego wcześniej Kurka, o tym, że igrzyska olimpijskie były paliwem, które napędzało i scalało grupę – co w takim razie w dobie kryzysu i zawodu, którzy siatkarze przede wszystkim sprezentowali sami sobie, będzie ich nowym olejem napędowym?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved