Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > O stanowisko trenera polskich siatkarzy stara się już tylko czterech kandydatów

O stanowisko trenera polskich siatkarzy stara się już tylko czterech kandydatów

fot. Aleksandra Twardowska

Jak udało się ustalić Przeglądowi Sportowemu, do drugiego etapu konkursu przeszło czterech trenerów. – Wkrótce rozpoczniemy z nimi kolejną turę rozmów – zapowiadają szefowie Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Nazwisk wybrańców nie podają, nam udało się jednak ustalić, że w tym gronie na pewno są Vital Heynen oraz Piotr Gruszka. I to 48-letni Belg jest faworytem zespołu ds. wyboru trenera kadry narodowej mężczyzn.

Potwierdził to nawet Kasprzyk, informując w magazynie 7 Strefa w Polsacie Sport, że w pierwszej turze Heynen uzyskał najwięcej punktów i zrobił na członkach komisji najlepsze wrażenie. Wygląda więc na to, że trener reprezentacji Belgii (z tej posady Heynen w każdej chwili może zrezygnować) i VfB Friedrichshafen ma największą szansę, by przejąć stery reprezentacji Polski po zwolnionym we wrześniu Ferdinando de Giorgim. W rozmowie z Polsatem Sport prezes związku zadeklarował wprawdzie, że do drugiej tury rozmów szkoleniowcy przystępują z czystą kartą i punkty będą się im liczyły od nowa, ale członkowie komisji będą musieli wziąć pod uwagę prace, które kandydaci napisali w pierwszym etapie konkursu.



Wszystko wskazuje na to, że nie weźmie w niej już szkoleniowiec Sady, Marcelo Mendez, choć nikt z PZPS-u nie chce tego potwierdzić. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że 53-letni trener nie przekonał związku swoją pracą. Ma bardzo słabe rozeznanie w sytuacji polskiej siatkówki, podczas rozmowy nie potrafił wymienić nazwisk złotych medalistów mistrzostw świata juniorów, którzy szeroką ławą mają wchodzić teraz do reprezentacji Polski. Co więcej, nie zamierza porzucić Sady, z którą ma ważny kontrakt także na sezon 2018/19. A to właściwie dyskwalifikuje go w wyścigu o posadę selekcjonera w Polsce. Bo niby jak miałby pogodzić pracę w Brazylii z prowadzeniem biało-czerwonych?

W gronie finalistów nie ma także Jakuba Bednaruka i Mariusza Sordyla. Trener Łuczniczki Bydgoszcz w rozmowie z PS przyznał, że nie dostał zaproszenia do kolejnych rozmów. To samo uczynił Mariusz Sordyl w magazynie 7 Strefa. – Zostałem zaproszony do konkursu i czułem się w obowiązku napisać pracę. Uczyniłem to, ale od razu zaznaczyłem, że kadrę powinien prowadzić ktoś, kto w ostatnim czasie pracował w Polsce. Ja kilka ostatnich lat spędziłem za granicą – powiedział Sordyl.

Wciąż szansę na elekcję ma 450-krotny reprezentant Polski Piotr Gruszka, który – jak udało nam się ustalić – także został zaproszony do drugiej tury rozmów i jest polskim faworytem konkursu. A przecież od początku Kasprzyk zapowiadał, że w reprezentacji nadszedł czas na rodzimego szkoleniowca.

Z kim jeszcze zamierza rozmawiać związek? Bardzo dobre wrażenie zrobił na działaczach Gogol. 33-letni szkoleniowiec Espadonu przygotował ciekawą pracę, ale ma nikłe szanse, by zostać pierwszym trenerem kadry. Od Heynena dostał jednak propozycję pracy w jego sztabie szkoleniowym. Do współpracy chce zaprosić Gogola także Gruszka. Z kolei Kowal z młodym trenerem już współpracował w Asseco Resovii. Gogol był wówczas statystykiem rzeszowskiego klubu. Wszystko wskazuje więc na to, że bez względu na to, kogo ostatecznie wybierze PZPS, w sztabie szkoleniowym znajdzie się Gogol.

A Kowal? Jak powiedział PS, zaproszenia do kolejnych rozmów na razie nie dostał, ale według naszych informacji też jest nadal brany pod uwagę w wyścigu o posadę selekcjonera.

Cały artykuł Kamila Drąga w serwisie Przeglądu Sportowego

Selekcjonera reprezentacji siatkarskiej powinno się wybierać poprzez:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved