Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Natalia Perlińska: Musimy ze spokojem podejść do kolejnego meczu

Natalia Perlińska: Musimy ze spokojem podejść do kolejnego meczu

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza doznały siódmej porażki we własnej hali w sezonie 2017/2018. Dąbrowianki jako jedyna ekipa w LSK nie wygrały jeszcze meczu przed własną widownią. – Musimy z większym spokojem podjeść do kolejnego spotkania, lepiej gra nam się w meczach przeciwko silniejszym rywalom, gdy nie ciąży na nas presja – powiedziała Natalia Perlińska.

MKS Dąbrowa Górnicza chcąc myśleć o opuszczeniu ostatniego miejsca w ligowej tabeli, musiał wygrać spotkanie z Budowlanymi Toruń. Słabe przyjęcie w dwóch pierwszych setach przełożyło się na nieskuteczną grę w ataku. Jedynie w wygranym trzecim secie meczu ekipa z Zagłębia postawiła się swoim rywalkom. Na ekipie MKS-u ciąży presja wyniku, każda porażka oddala tę ekipę od celu, jakim jest utrzymanie. Po porażce z toruniankami dystans punktowy pomiędzy obiema drużynami wzrósł do ośmiu. – Bardzo dobrze wkomponowałam się w drużynę, dziewczyny dobrze mnie przyjęły. Wyniki nie są takie, jakich byśmy oczekiwały, dobrze byłoby dla nas, aby ta atmosfera z treningów została przez nas przełożona na mecze ligowe, ale jak na razie nam się to nie udaje. Ciąży na nas presja, którą staramy się wyrzucić, to samo mówi nam trener, abyśmy o tym nie myślały. Warto dodać, że w meczach z lepszym i silniejszym rywalem gramy zupełnie inaczej niż z rywalami, z którymi sąsiadujemy w tabeli, gramy bez jakiegokolwiek obciążenia. W spotkaniu przeciwko Budowlanym Toruń szwankowało w naszej ekipie przyjęcie, co przełożyło się później na słabe rozegranie i nie mogłyśmy zagrać tego, co potrafimy, nasza gra była czytelna. W trzecim secie dzięki mojej zagrywce rozstrzygnęłyśmy tę partię na swoją korzyść, ale jak się okazało, było to za mało na dobrze dysponowane torunianki. Musimy w kolejnych meczach zresetować nasze głowy, musimy zagrać na maksimum swoich możliwości, ponadto musimy zapomnieć o dotychczasowych niepowodzeniach – oceniła mecz Natalia Perlińska.



W kiepskim nastroju był też trener dąbrowianek, ciężka praca na treningach nie znalazła swojego odzwierciedlenia w meczu o „życie” dla dąbrowianek. – Na treningach pracowaliśmy bardzo dobrze, byłem zadowolony z całego okresu treningowego, siatkarki bardzo ciężko trenowały. Życzyłem sobie, aby przełożyć to, co prezentowały na treningach, na mecz z Budowlanymi, nie przełożyły tego. Mam nadzieję, że w końcu przełamiemy swoją złą passę i dojdziemy do wspólnego konsensusu, liczę na to w meczu w Krakowie. Zespół z Torunia nas wypunktował, a wszystko zaczęło się od naszego złego przyjęcia, później nasza gra nie układała się tak, jak sobie założyliśmy. Zarówno dziewczyny, jak i ja dążyliśmy do tego, aby ten mecz wygrać, w takich spotkaniach potrzebny jest spokój i chłodna głowa. Widać było, że większe doświadczenie i spokój były po stronie naszych rywalek – powiedział trener MKS-u Andrzej Stelmach.

źródło: inf. własna, mks.dabrowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved