Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Natalia Mędrzyk: Zrealizowałyśmy wszystkie założenia

Natalia Mędrzyk: Zrealizowałyśmy wszystkie założenia

fot. Łukasz Krzywański

Chemik Police nie zwalnia tempa, policzanki odniosły szesnaste zwycięstwo w lidze i są samodzielnym liderem. – Pomimo trudów związanych z naszym powrotem z Bułgarii potrafiłyśmy wygrać niełatwy mecz, zrealizowałyśmy wszystkie założenia – powiedziała Natalia Mędrzyk.

Chemik musi godzić grę w Lidze Mistrzyń z rozgrywkami ligowymi, ostatni mecz w Bułgarii zagrały słabo. – Zagrałyśmy zdecydowanie lepiej mecz ligowy przeciwko pilankom niż mecz w Lidze Mistrzyń w Bułgarii. Zagrałyśmy bardzo dobrze taktycznie, z kolei w trzeciej partii miałyśmy słabsze przyjęcie, co sprawiło, że miałyśmy gorszą skuteczność w ataku, nasze rywalki zagrały bardzo dobrze i wygrały tego seta – powiedziała przyjmująca polickiego klubu. Policzanki z Bułgarii wróciły w piątek o godzinie 19:00, a następnego dnia musiały rozegrać spotkanie ligowe. – Po raz pierwszy w swojej karierze miałam taką sytuację, ciężko było nam się skoncentrować i poukładać sobie to wszystko. Bardziej obawiałyśmy się gry naszych rywalek z Piły, ponieważ ostatnio wygrały z ŁKS-em i każda z nas zakładała, że ten mecz będzie ciężki – przyznała zawodniczka.



Z nadziejami na osiągnięcie dobrego rezultatu udały się na mecz do Polic zawodniczki z Piły. Miały ku temu podstawy, ponieważ pokonały ŁKS Łódź, ponadto liczyły na zmęczenie podróżą swoich rywalek. – Miałyśmy ciche nadzieje, liczyłyśmy na sprawienie niespodzianki, tym bardziej dlatego, że Chemik podróżował i grał w Lidze Mistrzyń. My nie postawiłyśmy większych wymagań naszym rywalkom i przegrałyśmy ten mecz, poniekąd ułatwiłyśmy im wygranie tego spotkania. Chemik zagrał bardzo dobrze w elemencie zagrywki, a my nie i miało to decydujący wpływ na jego wygraną. Poza tym w przyjęciu nie zagrałyśmy zbyt dokładnie i ciężko nam było skończyć piłkę – powiedziała Karolina Różycka.

W podobnym tonie wypowiedział się trener pilanek Jacek Pasiński. – Było parę kluczowych piłek, których nie skończyliśmy, w pierwszych dwóch setach Chemik zagrał bardzo dobrze, a my na średnim poziomie, nasza gra nie wystarczyła, aby nawiązać z nim walkę. W trzeciej partii był słabszy okres gry w wykonaniu policzanek, a nasz dobry, dzięki czemu wygraliśmy tę część meczu. W ostatnim secie pomimo falowania policzanki wykorzystały kilka piłek, zdobyły przewagę i utrzymały ją do końca spotkania. Kluczowym elementem tego spotkania była zagrywka, najpierw Chemik zagrał bardzo dobrze w tym elemencie, a potem to nam udała się ta sztuka – zakończył szkoleniowiec PTPS-u

źródło: youtube.com

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved