Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Natalia Mędrzyk: Jesteśmy przyzwyczajone do długich wyjazdów

Natalia Mędrzyk: Jesteśmy przyzwyczajone do długich wyjazdów

fot. Łukasz Krzywański

– Nie grałam nigdy w Bułgarii, to będzie mój pierwszy raz. Jeśli pójdzie nam tak, jak w pierwszym spotkaniu, to będzie dobrze. Jedziemy z nastawieniem na zwycięstwo – mówi przed kolejnym meczem Ligi Mistrzyń Natalia Mędrzyk. – Jesteśmy przyzwyczajone do długich wyjazdów. Ważne jest, żeby zadbać o kręgosłup, bo potem mogą być problemy – dodaje.

W ostatniej kolejce Ligi Siatkówki Kobiet siatkarki Chemika pokonały Polski Cukier Muszyniankę 3:1. – Po ostatnich dwóch meczach Muszyny wiedziałyśmy, że czeka nas trudny wyjazd. Grały z dobrymi zespołami i w obu meczach walczyły do końca, rozegrały łącznie 10 setów. Ich forma poszła w górę. W pierwszej partii popełniłyśmy trochę błędów, może pojawiła się lekka spinka. Potem zaczęłyśmy grać swoje. Bardzo pomogła nam zagrywka taktyczna – opowiada Natalia Mędrzyk.



Już w czwartek policzanki zagrają spotkanie czwartej kolejki Ligi Mistrzyń. W Bułgarii zmierzą się z Maritzą Płowdiw, którą na własnym parkiecie pokonały bez straty seta. – Spodziewamy się trudniejszego meczu od tego w Koszalinie. Nie grałam nigdy w Bułgarii, to będzie mój pierwszy raz. Jeśli pójdzie nam tak, jak w pierwszym spotkaniu, to będzie dobrze. Jedziemy z nastawieniem na zwycięstwo – zapowiada Mędrzyk. Przyjmująca Chemika jest ostatnio w dobrej formie. Na swoim koncie ma już 4 statuetki MVP, razem ze Stefaną Veljković prowadzą w klasyfikacji ligowej. – Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Takie było założenie sztabu, żeby na początku roku iść z formą w górę. Na tę chwilę czuję się dobrze, nie mogę na nic narzekać, tylko grać – zwięźle puentuje tę kwestię.

Ostatnimi czasy głośną sprawą w środowisku siatkówki kobiecej jest kwestia gry w Pucharze Polski innymi piłkami (Molteny, nie Mikasy). – Jeżeli dobrze pamiętam, ostatni raz Moltenami grałam na wypożyczeniu w Pszczynie. To było jakieś 7-8 lat temu. Od tamtej pory nie dotykałam tej piłki i trudno powiedzieć mi, jak się odnajdę. Nie ma jednak co marudzić. Oswoimy się z piłkami i zagramy tym, czym trzeba zagrać. Zespół z pierwszej ligi też musi mieć jakiś plusik – twierdzi Mędrzyk.

Tylko w lutym mistrzynie Polski przemierzą ponad 12 tysięcy kilometrów. Czeka je kilka długich wyjazdów w polskiej lidze, ponadto 2 spotkania wyjazdowe w Lidze Mistrzyń (Płowdiw i Kazań). – Jesteśmy przyzwyczajone do długich wyjazdów. Nie jest to jakieś komfortowe, ale mamy sporo miejsca w autokarze. Można się w miarę wygodnie wyłożyć, czy to na siedzeniach, czy na podłodze. Moim sposobem na podróże są seriale i spanie. Ważne jest, żeby zadbać o kręgosłup, bo potem mogą być problemy – kończy Mędrzyk.

źródło: chemik-police.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved