Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MP kadetek: Rozpoczął się czas decydujących meczów

MP kadetek: Rozpoczął się czas decydujących meczów

fot. impelwroclaw.pl

W Tomaszowie Lubelskim trwa turniej finałowy mistrzostw Polski kadetek. W sobotę poznaliśmy klasyfikację o miejsca 5-8, a także cztery najlepsze zespoły późnym popołudniem rozegrają mecze półfinałowe. Na siódmym miejscu turniej zakończyła ekipa MKS-u Dąbrowa Górnicza SA, a na piątym UKS Lider – Budowlani Konstantynów Łódzki.

W mecz o siódme miejsce lepiej weszły dąbrowianki, obejmując prowadzenie 8:4 i już do końca tej partii utrzymywały kilkupunktową zaliczkę (16:12, 21:16). MKS lepiej także rozpoczął kolejną partię (8:5), ale potem do głosu doszły rywalki, które odskoczyły na 16:12. Podopieczne Grzegorza Balcarka raz jeszcze wrzuciły wyższy bieg i końcówka była już popisem ekipy z Dąbrowy Górniczej. Rozpędzone siatkarki MKS-u były nie do zatrzymania także w trzeciej odsłonie, kiedy to pozwoliły rywalkom zdobyć zaledwie 14 oczek. W odniesieniu zwycięstwa dąbrowiankom na pewno pomogło zdecydowanie lepsze przyjęcie i skuteczność ataku oraz mniejsza ilość własnych błędów. Liderkami zespołu były Motłoch i Babiarz – zdobywczynie odpowiednio 18 i 13 punktów. Dla ekipy ze Stalowej Woli 12 oczek zdobyła Bazan.

O 7. miejsce:

MKS Dąbrowa Górnicza SA – Vega MOSiR Stalowa Wola 3:0
(25:20, 25:21, 25:14)



Niezwykle zacięta była za to rywalizacja o miejsce tuż za czołową czwórką pomiędzy ekipami z Gdańska i Konstantynowa Łódzkiego. Lepiej w mecz weszły siatkarki UKS-u (8:5), ale potem do głosu doszły gdańszczanki. Najlepiej zobrazuje to fakt, że dalszą część seta wygrały one w stosunku 20:7. Objęły one prowadzenie odpowiednio 16:12 i 21:14 i do końca pierwszej odsłony ich wygrana nie była już zagrożona. Druga odsłona toczyła się niemal punkt za punkt, różnice były naprawdę niewielkie. UKS prowadził 8:6, by kilkanaście minut później przegrywać 15:16. W końcówce jednak to siatkarki z Konstantynowa Łódzkiego minimalnie prowadziły (21:19). Wszystko jednak skończyło się dopiero po grze na przewagi, gdzie lepszy okazał się UKS, wyrównując stan meczu. W trzeciej partii ekipa UKS-u szybko odskoczyła (8:5), a potem skuteczna gra w ataku i na zagrywce pozwoliła młodym siatkarkom z Konstantynowa Łódzkiego kontrolować boiskowe wydarzenia i utrzymywać przewagę (16:14, 21:17). Czwarty set z kolei był pod zupełną kontrolą zespołu z Gdańska, który postawił wszystko na jedną kartę, zagrał przede wszystkim bardzo trudną zagrywką i wygrywając 25:16, doprowadził do tie-breaka. Ten z kolei był popisem gry w ataku UKS-u (62% skuteczności w tym elemencie przy 29% rywalek) i to poskutkowało szybko wygraną partią i piątym miejscem w turnieju. Aż 27 oczek dla UKS-u zdobyła Klaudia Felak, natomiast dla Energi Gedanii 17 razy zapunktowała Rozalia Hnatyszyn. Warto zaznaczyć także, że mecz obfitował w asy serwisowe. Czternaście razy w ten sposób punktował UKS, a dziewiętnaście Energa Gedania. UKS jednak okazał się skuteczniejszy w ataku (44% efektywności, przy 33% rywalek).

O 5. miejsce:

Lider Konstantynów Łódzki – Gedania Gdańsk 3:2
(15:25, 26:24, 25:21, 16:25, 15:8)

Półfinały:

Pierwszy półfinał od początku zdominowały faworytki z Legionowa. W inauguracyjnej odsłonie legionowianki gładko pokonały rywalki. Chociaż w kolejnych setach zawodniczki z Bydgoszczy starały się wywrzeć presję na przeciwniczkach, nie udało im się to i ostatecznie tylko w trzeciej odsłonie przekroczyły barierę dwudziestu punktów. Z postawy obrończyń tytułu zadowolony był trener, Dawid Michor. – Zaprezentowały się bardzo dobrze mentalnie. Wytrzymały ciśnienie, zwykle towarzyszące meczom o stawkę. W trzecim secie odparły atak rywalek, które w tym fragmencie spotkania mocno ryzykowały – powiedział. – Moje zawodniczki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Jutro będziemy walczyć o złoty medal i jesteśmy świadomi swoich umiejętności – dodał trener Michor.

Legionovia Legionowo – Pałac Bydgoszcz 3:0
(25:17, 25:20, 25:23)

W drugim półfinale ani przez moment wrocławianki nie pozwoliły dojść swoim przeciwniczkom do głosu. Siatkarki z Rzeszowa były jedynie tłem dla zdecydowanie prezentujących się przeciwniczek. Zawodniczki Developresu w ani jednej odsłonie spotkania nie zdołały zdobyć dwudziestu punktów, przegrywając kolejno do 19, 15 i 18. Najlepszą zawodniczką tego jednostronnego meczu została wybrana Sandra Świętoń. – Zespół zrealizował wszystkie założenia taktyczne. Mieliśmy bardzo dobrych wykonawców. Podobało mi się podejście mentalne zespołu. Niepowodzenia nie były rozpamiętywane, tylko zamieniane na trzy kolejne udane akcje – powiedział po meczu trener wrocławskiego zespołu, Andrzej Krowiak. – Na pewno w niedzielę zanosi się na ciekawe widowisko w finale. Gra Legionovii w półfinale bardzo się podobała – dodał szkoleniowiec drużyny z Wrocławia.

Impel Wrocław – Developres Rzeszów 3:0
(25:19, 25:15, 25:18)

Już w niedzielę decydujące starcia. Najpierw w meczu o brązowy medal mistrzostw Polski kadetek zagrają Pałac Bydgoszcz z Developresem Rzeszów, a dwie godziny później Legionovia Legionowo zmierzy się z Impelem Wrocław w pojedynku, którego stawką będzie złoto.

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Polski kadetek

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved