Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Monika Šmitalova: Chcemy wygrywać wszystko, co się da

Monika Šmitalova: Chcemy wygrywać wszystko, co się da

fot. Karol Gregorek

– Chcemy wygrywać wszystko, co się da. Byłoby bardzo fajnie, gdybym mogła zagrać w ŁKS-ie w przyszłym sezonie w polskiej ekstraklasie – mówi słowacka środkowa lidera I ligi kobiet. Monika Šmitalova przyszła do ŁKS-u Commercecon z ligi francuskiej i nie ukrywa, że gra obecnie w lepszym zespole.

Monika, jak się czujesz w Polsce i w Łodzi?



Monika Šmitalova:Bardzo dobrze, bardzo mi się tu podoba. W drużynie są niezwykle miłe dziewczyny. W ogóle Polacy to bardzo bliski naród dla Słowaków, więc nie ma żadnych problemów.

Nie ma problemów językowych w szatni albo na boisku?

Na początku trochę były, miałam nieraz problemy, żeby się porozumieć. Teraz jednak już ich nie ma, dogadujemy się bez problemu. Z Katią Osadchuk możemy sobie również porozmawiać po angielsku, to w końcu reprezentantka Australii. Dla mnie to dodatkowa okazja do szlifowania tego języka. (śmiech)

Ostatni sezon spędziłaś we francuskiej drużynie Stella Callais. Jak poziom tamtejszej ligi ma się do poziomu I ligi w Polsce?

To zależy od poszczególnych drużyn. Zespół taki jak ŁKS Łódź wygląda na tle francuskiej ligi bardzo fajnie i z pewnością mógłby grać w Ligue A (francuska ekstraklasa – przyp. red.). ŁKS na pewno jest dużo lepszy niż Stella Callais w poprzednim sezonie, więc mogę powiedzieć, że gram teraz w lepszej drużynie. Jednak są w polskiej lidze drużyny, które można porównać z I ligą francuską, może niektóre nawet nieco słabsze niż ten poziom.

Jak to się stało, że we wrześniu znalazłaś się w Łodzi w drużynie ŁKS Commercecon?

Mam chłopaka w AZS-ie Częstochowa, to Matej Patak. (śmiech) Chcieliśmy grać blisko siebie i szukałam klubu w Polsce, najlepiej jak najbliżej Częstochowy. Niestety, nie miałam okazji jeszcze być na meczu AZS-u, ale Matej był na trybunach w Łodzi w sobotę, kiedy grałyśmy z Silesią Volley Mysłowice. Tak więc na razie kibicujemy sobie przede wszystkim na odległość.

Po serii zwycięstw na początku sezonu przegrałyście w Węgrowie, potem po tie-breaku wygrałyście mecz pucharowy w Gliwicach. Co się zacięło w waszej grze?

Nie wiem. Podejrzewam, że gdybyśmy znały tę przyczynę, to te dwa mecze by wyglądały zupełnie inaczej i zagrałybyśmy o wiele lepiej. Gra nie wychodziła żadnej z nas i nie było nikogo, kto by pociągnął zespół w trudnym momencie. Nie wychodziło nic nikomu – czasem się tak zdarza.

Ostatnie dwa mecze były bardzo dobre w twoim wykkonaniu – 11 punktów blokiem w meczu w Murowanej Goślinie, 10 przeciwko Silesii Volley. Masz niesamowite wyczucie piłki w bloku…

To trener by musiał stwierdzić, często mówi, że blokuje, jak we mnie trafią. (śmiech) Cały czas słyszę o przełożeniu rąk na drugą stronę, technice bloku, chyba to pomaga. Faktycznie pracujemy nad tym elementem i potem udaje mi się zdobywać punkty blokiem w meczach ligowych. Widać, że te treningi sporo mi dają, chociażby właśnie w bloku. Na początku nie wyglądało to tak dobrze, jak teraz, ale pewnie może być jeszcze lepiej.

Jaki cel sobie stawiacie w drużynie na ten sezon?

Chcemy wygrywać wszystko, co się da. Byłoby bardzo fajnie, gdybym mogła zagrać w ŁKS-ie w przyszłym sezonie w polskiej ekstraklasie.

Grałaś w juniorskiej reprezentacji Słowacji. Czy teraz temat kadry jest dla ciebie już zamknięty?

Bardzo bym chciała grać znów w reprezentacji Słowacji, ale zobaczymy, jak to będzie. Wszystko zależy od trenera, który będzie wysyłał powołania. W Słowacji jest dużo dobrych środkowych, takich jak Jaroslava Pencova, która teraz gra w Azerbejdżanie, w lidze niemieckiej grają Veronika Hrončeková i Simona Kóšová, we Francji występuje Michaela Abrhámová, tak więc mamy sporo dobrych środkowych, konkurencja jest duża. Trener na pewno obserwuje wszystkie siatkarki grające poza Słowacją i wie, kto jak się prezentuje. Zobaczymy, jak to będzie.

źródło: inf. własna, siatkalks.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved