Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Monika Ptak: Serię zwycięstw trzeba kontynuować w 2018 roku

Monika Ptak: Serię zwycięstw trzeba kontynuować w 2018 roku

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Naszym celem było zakończenie roku dwoma zwycięstwami z kompletem punktów, a teraz trzeba to kontynuować w 2018 roku. Wiemy, o co gramy i jakie są nasze cele. W tym sezonie wszystko układa się na razie dobrze, więc można powiedzieć, że rok skończył się dobrze i miejmy nadzieję, że sezon też skończy się bardzo dobrze – powiedziała Monika Ptak, środkowa Developresu SkyRes Rzeszów.

Podopieczne Lorenzo Micellego udanie zakończyły 2017 rok. Najpierw wygrały mecz na inaugurację zmagań w fazie grupowej Ligi Mistrzyń, a następnie poprawiły swój dorobek punktowy w Lidze Siatkówki Kobiet, utrzymując trzecie miejsce w tabeli. – Naszym celem było zakończenie roku dwoma zwycięstwami z kompletem punktów, a teraz trzeba to kontynuować w 2018 roku. Wiemy, o co gramy i jakie są nasze cele – powiedziała Monika Ptak, środkowa Developresu, który chce wypaść jeszcze lepiej niż w ubiegłym roku, w którym zdobył brązowy medal krajowych rozgrywek. – W tym sezonie wszystko układa się na razie dobrze, więc można powiedzieć, że rok skończył się dobrze i miejmy nadzieję, że sezon też skończy się bardzo dobrze. Dla mnie ten 2017 rok był różny, bo grając w Impelu, nie udało mi się zdobyć medalu, a właśnie ten brąz wówczas przegrałyśmy z… Developresem – uśmiechnęła się Ptak.



Drugą zawodniczką, która przeniosła się z Wrocławia do Rzeszowa, jest Agata Sawicka. Miniony rok był jednak dla grającej na libero siatkarki bardzo pechowy. W lutym doznała bowiem kontuzji zerwania więzadeł w prawym kolanie. – To był dla mnie bardzo ciężki i trudny rok ze względu na kontuzję, operację i przebytą wielomiesięczną rehabilitację. Jestem naprawdę zadowolona i bardzo dumna z tego, że wróciłam na boisko mimo wszystkich przeszkód. Tęskniłam za siatkówką i nie da się tego opisać. Ta dyscyplina jest całym moim życiem, więc normalne, że sześciomiesięczny rozbrat jest bardzo długi i chciałam jak najszybciej wrócić. Po takiej kontuzji zawsze wraca się bardzo długo i to jest normalne, że zanim złapie się ten rytm i formę, to troszeczkę mija, ale mam to już za sobą – skomentowała Agata Sawicka, która nie ukrywa tego, że jest wdzięczna trenerowi za wsparcia, a w 2018 roku liczy na kolejne sukcesy rzeszowskiego zespołu. – Jestem ogromnie wdzięczna trenerowi za dane mi zaufanie i ogromne wsparcie, którym mnie obdarzył. Mam nadzieję, że 2018 rok zacznie się tak samo, jak ten miniony się skończył, a zakończy się o wiele lepiej – zakończyła defensywna zawodniczka podkarpackiej ekipy.

źródło: inf. własna, lsk.plps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved