Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Mistrzynie Europy kadetek po pięciu latach

Mistrzynie Europy kadetek po pięciu latach

fot. FIVB

W kwietniu 2013 roku zaskoczyły wszystkich, zdobywając złoty medal mistrzostw Europy kadetek. W tym samym roku zajęły 7. miejsce w mistrzostwach świata w swojej kategorii wiekowej. Jaki był początek ich seniorskiej kariery? Po pięciu latach przyglądamy się, w jakim miejscu są teraz zdolne siatkarki z 1996 rocznika.

6 kwietnia 2013 roku, czarnogórski Bar – polskie kadetki po wygranej 3:2 z Turcją wręcz oszalały z radości, awansując do finału mistrzostw Europy. Dzień później podopieczne trenera Grzegorza Kosatki walczyły z faworytem turnieju, Włoszkami. Po dwóch setach to rywalki prowadził 2:0, jednak biało-czerwone odwróciły losy meczu, doprowadził do remisu, a w tie-breaku niespodziewanie okazały się lepsze i stanęły na najwyższym podium mistrzostw Europy kadetek. Kilka miesięcy później z dwoma zmianami w składzie ten sam zespół zdobył siódme miejsce w mistrzostwach świata kadetek w Tajlandii. Gdzie teraz są zawodniczki z rocznika 1996, które wówczas okazały się najlepsze w Europie? Jak potoczyły się początki ich siatkarskiej kariery, kiedy to większość z nich na rok przed maturą opuściła SMS po przeniesieniu szkoły do Szczyrku?



Reprezentacja Polski kadetek przed meczem finałowym z Włoszkami
Reprezentacja Polski kadetek przed meczem finałowym z Włoszkami

Gwiazdami i czołowymi siatkarkami tej reprezentacji był wówczas Malwina Smarzek i Magdalena Damaske. Pierwsza dość szybko trafiła do Legionovii, gdzie jeszcze jako juniorka zadebiutowała w ekstraklasie. Szybko wykupił ją mistrz Polski i w poprzednim sezonie polska atakująca była jedną z podstawowych zawodniczek Chemika. Za namową trenerów zmieniła jednak pozycję z prawego na lewe skrzydło, wierząc, że jako przyjmująca ma więcej szans na grę zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. W 2017 roku faktycznie była podstawową zawodniczką biało-czerwonych, w klubie jednak gra rzadko, bowiem trener Jakub Głuszak stawia na Natalię Mędrzyk i Biankę Busę. Gdy Smarzek wchodzi na boisko, jest… chowana w przyjęciu, w ataku natomiast radzi sobie wyśmienicie. W początkach seniorskiej kariery Magdalenie Damaske przeszkodziła kontuzja barku. W Atomie Treflu Sopot więcej się leczyła niż grała, chociaż pod koniec była podstawową zawodniczką odmłodzonej drużyny, ale znów przytrafiła jej się kontuzja. W tym sezonie trafiła do Legionovii, gdzie powoli przebija się do pierwszego składu, jednak jeszcze musi chyba minąć sporo czasu, zanim ta siatkarka odzyska formę, w jakiej była w reprezentacjach młodzieżowych.

Podstawowymi zawodniczkami w swoich zespołach w ekstraklasie z tamtej reprezentacji są Małgorzata Śmieszek (środkowa w Pałacu, obecnie Muszynianka) oraz Klaudia Kulig (Proxima Kraków). Ta druga wraz z Weroniką Fojucik dołączyła do reprezentacji już po mistrzostwach Europy i jako jedyna była o rok młodsza od swoich koleżanek. Zastąpiła w kadrze Polę Nowakowską, potem debiutowała w ekstraklasie w Atomie Treflu Sopot, obecnie jest podstawową libero Proximy Kraków i radzi sobie coraz lepiej. Podobnie jak i Śmieszek, która gra dużo, a trener Serwiński nie boi się na nią stawiać.

Miejsce w ekstraklasie mają również inne mistrzynie Europy kadetek z 2013 roku. Kornelia Moskwa i Aleksandra Wańczyk są siatkarkami BKS-u Bielsko-Biała, ale więcej czasu spędzają w kwadracie dla rezerwowych, chociaż Moskwa w poprzednim sezonie była podstawową zawodniczką bialskiej ekipy. Pola Nowakowska po latach spędzonych w Pałacu Bydgoszcz obecnie jest drugą libero w Developresie, ściągniętą awaryjnie po kontuzji Lucyny Borek. Gdyby nie to, to młoda siatkarka nosiła się z zamiarem przerwy w karierze. W Muszyniance drugą rezerwową jest Paulina Bałdyga, która również miała za sobą kilka sezonów w Pałacu, gdzie dostawała zdecydowanie więcej szans. Zawodniczką Pałacu nadal jest Weronika Fojucik.

Dwie z ówczesnych mistrzyń wyjechały za granicę – Aleksandra Kazała od dwóch lat przebywa w USA, gdzie gra w lidze uniwersyteckiej, z kolei Karolina Piśla po przygodzie z Impelem Wrocław i PTPS Piła przeniosła się do Bundesligi. Podobnie jak w ekstraklasie również w Niemczech nie ma zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Pozostałe zawodniczki tamtej kadry grają w I lidze. Klaudia Grzelak po epizodzie w KSZO i grze w Legionovii trafiła do Jokera Świecie, Justyna Antosiewicz z Legionovii trafiła do Solnej Wieliczka, obecnie gra w drugoligowym NOSiR-ze Nowy Dwór Mazowiecki, z kolei Karolina Szczygieł po sezonie spędzonym na ławce w Developresie wybrała grę na boisku w Gliwicach.

Co ciekawe na mistrzostwa Europy i świata nie pojechała wówczas inna siatkarka z 1996 rocznika, która obecnie świetnie radzi sobie w ekstraklasie. Monika Bociek, bo o niej mowa, o dobrym sezonie w Legionovii trafiła do Muszyny, gdzie jest podstawową zawodniczką Polskiego Cukru. W orbicie zainteresowań reprezentacji były wówczas również Aleksandra Gromadowska (obecnie plażowy SMS w Spale), Klaudia Alagierska (obecnie środkowa Legionovii) oraz Julia Piotrowska (obecnie trzecia środkowa Budowlanych Łódź). A co porabia obecnie sztab szkoleniowy ówczesnej reprezentacji Polski kadetek? Grzegorz Kosatka jest obecnie trenerem młodzieży w BKS-ie Bielsko-Biała, jego asystent Marcin Widera po przygodzie z drugoligową Jedynką Siewierz pełni funkcję drugiego trenera w PTPS-ie Piła. Statystyk reprezentacji Piotr Olenderek pracował jako asystent trenera w Atomie Treflu Sopot, gdzie w końcówce sezonu został pierwszym trenerem. Ten sezon rozpoczynał od funkcji asystenta trenera w Legionovii, ale od kilku spotkań jest już pierwszym szkoleniowcem.

Radość po wygranym półfinale ME z Turcją
Radość po wygranym półfinale ME z Turcją

Można sobie zadawać pytanie, czy coś przez te niemal pięć lat poszło nie tak? Czemu ówczesne mistrzynie Europy tylko w kilku przypadkach grają w ekstraklasie, a pozostałe siatkarki, wówczas najlepsze w Polsce, siedzą na ławce rezerwowych lub grają w I lidze? Oczywiście ciężko oczekiwać, że mistrzynie Europy kadetek od razu staną się pierwszoplanowymi postaciami w seniorskiej siatkówce. W zasadzie tylko Smarzek przebiła się do seniorskiej reprezentacji Polski, a ekstraklasa dla wielu z nich okazała się bardzo wymagającym wyzwaniem. A może 5 lat to zbyt mało, by czekać na efekty, być może trzeba odczekać jeszcze 5 lat, by te siatkarki stanowiły o sile klubów ekstraklasy? Jak wyglądałaby ich kariera, gdyby pozostały do końca w Szkole Mistrzostwa Sportowego?

Z ciekawości przyjrzeliśmy się, jak potoczyły się losy ich ówczesnych rywalek z meczu finałowego w Barze. Okazuje się, że bardzo podobnie. Cztery z ówczesnych wicemistrzyń Europy grają obecnie w Serie A2, odpowiedniku polskiej I ligi. Pozostałych osiem trafiło do ekstraklasy, ale regularnie na boisku występują tylko trzy. Ofelii Malinov (obecnie Foppapedretti Bergamo) kontuzja nie pozwoliła na udział w ME seniorek. W Imoco Volley Conegliano grają Anna Danesi i Anna Nicoletti, Alice Degradi jest siatkarką SAB Volley Legnano, Carlotta Cambi występuje w składzie beniaminka z Pesaro, Beatrice Berti jest zawodniczką ekstraklasowego zespołu z Busto Arsizio, Anastasia Guerra gra w Pomi Casalmaggiore, a Sara Bonifacio jest klubową koleżanką Katarzyny Skorupy w Novarze.

Z drugiej strony nie sposób zauważyć, że w mistrzostwach Europy kadetek w 2013 roku o sile reprezentacji Serbii decydowała Tijana Bosković, obecnie jedna z najlepszych siatkarek na świecie. Grały tam również Sara Lozo, Lana Scuka, Michaela Mlejnikova, w Tajlandii na MŚ kadetek można było wówczas spotkać siedemnastoletnią Drussylę Costę czy Angelę Leyvę.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved