Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > M. Mika: Nie jestem jeszcze gotowy, by trenować na pełnych obrotach

M. Mika: Nie jestem jeszcze gotowy, by trenować na pełnych obrotach

Mateusz Mika w ostatnim czasie odpoczywał nie tylko od ligowej rywalizacji, ale zrezygnował także z występów w kadrze narodowej. Wszystko przez problemy zdrowotne. Zawodnik Lotosu Trefla Gdańsk w przerwie międzysezonowej poddał się operacji kolana i powraca do pełni sprawności. Jak przyznaje, nie może trenować jeszcze w pełni, ale na początek PlusLigi będzie gotowy. – Nie mogę jeszcze robić wszystkiego, na przykład skakać czy wykonywać gwałtownych przyspieszeń, ale z tym, co zleca mi sztab szkoleniowy, nie mam większych problemów – przyznał w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim.

Wiem, że ciągłe pytania o stan zdrowia w ubiegłym sezonie pana denerwowały, ale od tego uciec się nie da. Jak obecnie czuje się Mateusz Mika?



Mateusz Mika: – Czuję się dobrze. Ostatnio przeszedłem badanie USG, po raz pierwszy od majowej operacji kolana. Na szczęście obraz pokazuje, że wszystko jest w porządku, a rana goi się tak, jak powinna. Nie mogę jeszcze robić wszystkiego, na przykład skakać czy wykonywać gwałtownych przyspieszeń, ale z tym, co zleca mi sztab szkoleniowy, nie mam większych problemów. Dużego bólu już nie czuję.

Ale do ideału daleko?

Nie jestem jeszcze gotowy na to, by trenować na pełnych obrotach. Optymalna forma, ta fizyczna i zdrowotna, ma przyjść na początek ligi. Zresztą żaden z chłopaków, którzy zaczynają treningi, na pewno nie jest gotowy na to, by od razu odbijać piłkę na odpowiednim poziomie.

W Gdańsku nastąpiła przebudowa drużyny. Jak pan ocenia potencjał zespołu, który stworzył Andrea Anastasi? Jest większy niż ostatnio?

Myślę, że nie da się porównać drużyny, którą mieliśmy choćby w ubiegłym sezonie do składu, którym dysponujemy teraz. Mogę spróbować natomiast odnieść się do przebudowy. Zespół wydaje się dobry, ale różne czynniki muszą się złożyć na to, by drużyna odpowiednio zafunkcjonowała. Nazwiska mogą być dobre, ale nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem i potem wynik jest rozczarowujący. Nie zmienia to jednak faktu, że dołączyli do nas zawodnicy, którzy zyskali już uznanie na siatkarskiej scenie. Jeżeli to wszystko uda się trenerowi odpowiednio poukładać, a nam stworzyć w środku zespołu dobrą atmosferę, to wierzę, że będziemy w stanie zająć na koniec sezonu lepsze miejsce niż ostatnio.

Wiadomo, że kibice chcą, by Lotos Trefl wrócił do walki o medale. I to będzie cel drużyny. A jaki indywidualny cel przyświeca panu?

Chcę przede wszystkim zażegnać problemy zdrowotne, które ostatnio mi dokuczały. To priorytet. A poza tym zamierzam wrócić do dobrej dyspozycji, grać jak najlepiej, pomagać drużynie, a jeśli do tego zespół będzie grał dobrze, to wynik przyjdzie przy okazji. Trzeba myśleć pozytywnie, uśmiechać się, bo wtedy wszystkim nam będzie łatwiej.

Cała rozmowa Łukasza Żagunia w Dzienniku Bałtyckim

 

źródło: dziennikbaltycki.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved