Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Szalacha: Złapaliśmy więcej pewności siebie

Michał Szalacha: Złapaliśmy więcej pewności siebie

fot. Katarzyna Antczak

W pierwszym meczu o 11. miejsce w PlusLidze AZS Częstochowa pokonał BBTS Bielsko-Biała 3:0. Po stronie akademików z Częstochowy bardzo dobry mecz rozegrał środkowy Michał Szalacha, który imponował blokiem (5 pkt.) i zagrywką (2 pkt.). – Kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania i cieszymy się, że udało nam się wygrać. Teraz liczymy, że uda nam się wygrać w Bielsku i zająć 11. miejsce – powiedział po meczu Michał Szalacha.

Jak oceniasz mecz z BBTS-em Bielsko-Biała w waszym wykonaniu?



Michał Szalacha: – Myślę, że kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania, przynajmniej tak było widać z boiska. W pierwszym secie graliśmy na przewagi, ale tylko z tego względu, że nie wykorzystaliśmy kilku kontr, które mieliśmy w końcówce. Mogliśmy odskoczyć na trzy punkty, a po chwili zrobił się remis, ale na szczęście wszystko skończyło się w trzech setach, tak jak chcieliśmy. 

Można powiedzieć, że szkoda, że ten sezon dobiega końca, bo AZS złapał wiatr w żagle i zaczął grać na miarę swoich możliwości i przede wszystkim wygrywać.

– Na pewno złapaliśmy trochę więcej pewności siebie, niż to było na początku, bo jednak te porażki nas dołowały. Mieliśmy spory problem z kontuzjami i nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić i niestety sezon się tak potoczył, a nie inaczej. Myślę, że gdybyśmy w środku sezonu coś więcej ugrali, moglibyśmy walczyć spokojnie o miejsca w pierwszej ósemce. Na pewno szkoda trochę tego sezonu, ale mimo wszystko cieszymy się, że gramy o to jedenaste miejsce, bo różnie się to mogło potoczyć.

No właśnie, dość długo zajmowaliście ostatnie miejsce w tabeli, ale po tym piątym wygranym meczu w Kielcach zaczęliście grać naprawdę dobrze. Biorąc pod uwagę wszystkie wasze problemy, to chyba to 11. miejsce nie byłoby złe?

– No myślę, że nie. To jedenaste miejsce byłoby dla nas tak na otarcie łez po ciężkim sezonie. Na pewno puściła trochę presja po wygraniu tego meczu w Kielcach, a poza tym trenujemy cały czas w komplecie, jest nas czternastu na treningu, więc zwiększa się rywalizacja i nie musi środkowy grać na prawym skrzydle…

Ale radziłeś sobie bardzo dobrze na pozycji atakującego.

– To jest na takiej zasadzie, że kilka meczów można tak zagrać, póki jest się nierozpisanym. Ale później dochodzi także obciążenie psychiczne i jeśli z przymusu trzeba zagrać na innej pozycji jeden mecz, to nikt od ciebie nie oczekuje zbyt wiele. Możesz wejść i zagrać super, ale możesz zagrać również słabo, więc na dłuższą metę byłoby ciężko. Ale całe szczęście możemy teraz trenować w komplecie i na treningach to naprawdę dobrze wygląda i myślę, że było to dzisiaj również widać na boisku.

Sezon co prawda jeszcze się nie skończył i na podsumowanie przyjdzie czas, ale czy ty możesz powiedzieć, czy przejście do AZS-u Częstochowa było dobrym posunięciem?

– Na pewno tak. Chciałem zagrać w PlusLidze i spróbować swoich sił. Myślę, że jak na pierwszy sezon to dostałem wiele szans na grę, były momenty lepsze i gorsze, ale jak to w życiu sportowca, trzeba się z tym liczyć. Teraz trzeba dokończyć ten sezon, nieco odpocząć i w przyszłym sezonie powalczyć o lepsze miejsce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved