Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Mieszko Gogol: Ósme miejsce jest pozytywnym rezultatem

Michał Mieszko Gogol: Ósme miejsce jest pozytywnym rezultatem

fot. Klaudia Piwowarczyk

Espadon Szczecin pierwszą część fazy zasadniczej zakończył na ósmej pozycji. – To, że jesteśmy w tej chwili na ósmym miejscu, jest pozytywnym rezultatem. Chcielibyśmy przynajmniej utrzymać to miejsce w ósemce. Czy uda nam się być w szóstce, tego nie wiem, ale na pewno będziemy dawać z siebie wszystko – ocenił trener Espadonu, Michał Mieszko Gogol. Na zakończenie roku szczecinianie przegrali jednak 0:3 z Asseco Resovią. – Jest nam przykro, że kończymy rok takim wynikiem i ten mecz troszkę zamazuje ten pozytywny obraz naszej drużyny w całej rundzie. Ja i tak z głębi serca dziękuję sztabowi i drużynie za tę rundę, bo każdy z nas dał z siebie 100% – przyznał szkoleniowiec.

Na pewno nie tak wyobrażaliście sobie ostatni mecz w tym roku. Po raz pierwszy nie wygraliście ani jednego seta. Co najbardziej zawiodło?



Michał Mieszko Gogol: Myślę, że głównie nasz atak. Mieliśmy bardzo dużo niedokładności, chwilami falowali też nasi rozgrywający, co przełożyło się na naszych atakujących. Straciliśmy pewność w naszej grze. Przez chwilę ją odbudowaliśmy, ale ostatecznie nie udało nam się wrócić do gry. Roztrwoniliśmy bardzo dużo kontrataków, w pierwszym secie mieliśmy trzy kontry do 8 punktu, w drugim także trzy do ósmego punktu i w trzecim dwa kontrataki do 8 punktu i jeszcze ten na 19:21. Żadnego nie wykorzystaliśmy i niestety to było jedną z przyczyn, że nie wypracowaliśmy sobie przewagi i nie wywarliśmy presji na przeciwnikach. Wiadomo, że dużo łatwiej się gra punkt za punkt lub gdy się prowadzi. Falowało momentami także nasze przyjęcie, ale z drugiej strony dobrze zagrywaliśmy, bo przeciwnik miał 20% przyjęcia i grał na wysokiej piłce, ale kończył te ataki.

Fakt, że ten mecz dawał wam jeszcze nadzieję na grze w Pucharze Polski, mógł mieć tutaj jakieś znaczenie? To mogło siedzieć w głowach zawodników?

– Ja nie sądzę, żeby nas ta stawka przeraziła. Wiedzieliśmy, o co gramy i byliśmy tego świadomi. Tak naprawdę gdybyśmy wygrali pierwszego seta, to mogło być jeszcze różnie. Stało się jednak, jak stało i jest nam przykro, że kończymy rok takim wynikiem i ten mecz troszkę zamazuje ten pozytywny obraz naszej drużyny w całej rundzie. Ja i tak z głębi serca dziękuję sztabowi i drużynie za tę rundę, bo każdy z nas dał z siebie 100% i mam nadzieję, że tak samo ciężko będziemy pracowali na każdy punkt w drugiej części sezonu. Czy to będzie punkt zdobyty z ZAKSĄ czy drużynami teoretycznie słabszymi, to każdy jest bezcenny i będziemy o niego walczyli.

Nie jesteście w czołowej szóstce po pierwszej rundzie, ale pokazaliście, że macie możliwości ku temu, by walczyć o tę szóstkę na koniec fazy zasadniczej…

– Myśląc realnie, to wiadomo, że musimy walczyć w każdym meczu, natomiast to, że jesteśmy w tej chwili na ósmym miejscu, jest pozytywnym rezultatem. Chcielibyśmy przynajmniej utrzymać to miejsce w ósemce. Czy uda nam się być w szóstce, tego nie wiem, ale na pewno będziemy dawać z siebie wszystko.

Masz poczucie, że ta runda będzie jeszcze trudniejsza? Zespoły będą walczyły w play-off, a te z dołu tabeli będą robiły wszystko, aby się obronić i uniknąć spadku.

– Każdy o coś gra, my także. Na pewno zespoły z dołu tabeli będą gryzły parkiet i walczyły o każdą piłkę, bo każdy set i punkt są teraz bezcenne. Nie zwalnia nas to z obowiązku walki o to, co my sobie założyliśmy. Druga runda będzie troszkę trudniejsza, ale na pewno równie ciekawa.

Meczem z Asseco Resovią zakończyliście rok 2017. Jakie były to dla ciebie 365 dni?

– Myślę, że bardzo pozytywne. Ja kocham swoją pracę, każdego dnia przychodzę z uśmiechem do hali. Nie sądziłem, że tak potoczą się moje losy, ale czerpię radość z tego, co robię, cały czas się uczę, rozwijam się. Mamy w drużynie fajną grupę, fajną atmosferę i pracować z taką grupą to jest sama przyjemność.

Pod twoim adresem z całego środowiska płyną tylko i wyłącznie same pozytywne recenzje. To w jakiś sposób buduje, napędza do dalszej pracy?

– Ja nie śledzę tego, co ludzie piszą. Czasem tylko z ciekawości zajrzę i szukam szczegółów odnośnie jakiejś drużyny. To, że ludzie mówią pozytywnie o mnie czy naszej drużynie, to jest zasługą nas wszystkich, całego klubu. W jakimś tam stopniu ja jestem twarzą tej drużyny, ale to przecież zawodnicy ciężko pracują na treningach, na boisku dają z siebie maksa, walcząc o każdy punkt, nigdy się nie poddają. Jestem im naprawdę wdzięczny za tę rundę, za to jak byli zaangażowani i wierzyli, że możemy grać na takim poziomie i ufam, że nadal będziemy wspólnie się rozwijać.

Czego życzyć zatem tobie i zespołowi na rok 2018?

– Po pierwsze zdrowia, bo urazy nas niestety nie omijały. Po drugie utrzymania dobrej atmosfery, byśmy dalej wzajemnie się wspierali, cieszyli się z tego, co robimy, z siatkówki. To czysta przyjemność robić to, co kochamy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved