Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Mieszko Gogol: Liczę na niezłe widowisko

Michał Mieszko Gogol: Liczę na niezłe widowisko

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przed sezonem mało kto spodziewał się, że mecz Espadonu Szczecin z mistrzem Polski z Kędzierzyna Koźla będzie jednym z hitów kolejki PlusLigi. Jednak po dziesięciu kolejkach ZAKSA jest liderem, a zespół prowadzony przez Michała Mieszko Gogola zajmuje miejsce w czołówce. – To będzie dla nas kolejna okazja, żeby się pokazać z dobrej strony. Mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że nie będziemy czuli presji – zapowiada szkoleniowiec szczecinian.

Mecz roku – tak zapowiadacie mecz z ZAKSĄ. Tak to odbierasz? Jak mecz inny niż wszystkie?



Michał Mieszko Gogol:Nie, ja tak tego nie odbieram. Odbieram to jak kolejny mecz. Owszem – z mistrzem Polski, bardzo trudne spotkanie. Klub musi jakoś promować takie wydarzenie, bo dawno nie było czegoś takiego w skali szczecińskiej siatkówki. Drużyna rozegrała kilka niezłych meczów, zdobyliśmy trochę punktów. Poza tym przyjeżdża klasowa drużyna, naszpikowana gwiazdami, która nie przegrała jeszcze meczu. Mam nadzieję, że postawimy się i sprawimy niezłe widowisko.

Szczecin zaczyna mocno żyć siatkówką. Ponad 2000 sprzedanych biletów, dodatkowa trybuna w sprzedaży. Naprawdę zero dodatkowej presji?

– To będzie dla nas kolejna okazja, żeby się pokazać z dobrej strony. Mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że nie będziemy czuli presji. W tym sezonie już pokazaliśmy, że w meczach z drużynami o potencjalnie lepszych składach, lepszych budżetach – potrafimy grać. Nawet w ich halach. Tak było w Radomiu, Warszawie czy Gdańsku, gdzie wygrywaliśmy. Chcę, żebyśmy wyszli zmotywowani, bez presji. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, z kim gramy. Kto widział mecz ZAKSY z GKS-em Katowice, ten widział, jaki tam przeszedł tajfun. Cieszymy się z zainteresowania meczem. To nas motywuje. Brakowało nam publiczności. Ok, graliśmy we wtorki, czwartki, bo w Szczecinie jest dużo eventów, także tych niezwiązanych ze sportem. Termin meczu z ZAKSĄ jest bardzo korzystny. Piątek. Wieczór. Nic tylko grać.

Wspomniałeś o meczach z Cerrad Czarnymi, Onico i Treflem, ale w tym sezonie potrafiliście też przegrać z teoretycznie słabszymi. Tak było z Będzinem czy BBTS-em. Z czego to wynika? Wciąż szukacie optymalnej formy? 

– Liga jest wyrównana. Trzeba trzymać koncentrację od początku do końca. Jeśli chodzi o te dwa mecze, to wynik podobny, gdzie prowadziliśmy 2:1, ale to była zupełnie inna gra. Meczu w Bielsku-Białej trochę zdrowotnie nie wytrzymaliśmy. Po kontuzji kolana wrócił Eemi, nie był jeszcze w pełni zdrowia. Dwa tygodnie z urazem łydki zmaga się już Jeffrey Menzel. Więc trochę zabrakło nam sił w meczu z BBTS-em. Jeśli chodzi o Będzin, to tam zaważyło ewidentnie nasze rozluźnienie w czwartym secie przy stanie 20:16. Prawda jest taka, że łatwiej się gra, gdy nie ma presji, gdy nie jest się faworytem.

Jakby dwa miesiące temu ktoś ci powiedział, że po dziesięciu kolejkach będziecie na piątym miejscu, to co byś powiedział?

– Byłbym zadowolony i mile zaskoczony, gdyby ktoś mi tak powiedział. Natomiast prawda jest taka, że kilka punktów nam uciekło, ale mamy do tego szacunek. Wiemy, że też mieliśmy trochę szczęścia w niektórych meczach, więc to się trochę wyrównuje.

Czujesz jakąś wewnętrzną satysfakcję, że twój poprzedni klub – Asseco Resovia jest za wami, a przed wami mecz z ZAKSĄ, której trenerem jest twój dobry znajomy z kadry – Andrea Gardini?

– Nie, nie można tu mówić o żadnej satysfakcji, bo jesteśmy dopiero po 10 kolejkach. Nasze bezpośrednie mecze dopiero przed nami. Co ciekawe, oba spotkania z Resovią gramy na koniec rundy. 15 kolejka będzie rozgrywana w Szczecinie, a 30 w Rzeszowie. Nie wiem, jak się potoczą dalej losy sezonu, bo Resovia ma potencjał, by być wyżej w tabeli, ale nie można wykluczyć, że te nasze mecze będą bezpośrednio decydować o tym, kto będzie wyżej, a kto niżej w tabeli. Jeśli chodzi o trenera Gardiniego, to bardzo go lubię. Mamy ze sobą świetny kontakt. W tamtym roku nie udało się pokonać pod jego wodzą drużyny z Olsztyna, bo przegraliśmy w Szczecinie 2:3, ale to też nie jest tak, że to są jakieś pojedynki między nami. Dobrze będzie go zobaczyć, tak jak i kilku chłopaków z ZAKSY.

*więcej w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved