Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Kędzierski: Mamy nad czym pracować

Michał Kędzierski: Mamy nad czym pracować

fot. Sylwia Lis

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów sprawili sporą niespodziankę w zaległym meczu 5. kolejki PlusLigi i ulegli beniaminkowi z Zawiercia 2:3. Główną bolączką zespołu prowadzonego przez Roberto Serniottiego okazały się błędy własne. – Zdecydowanie popełniliśmy zbyt dużo własnych błędów. Być może także w pierwszym secie nie wyszliśmy tak agresywnie, jak powinniśmy. Mieliśmy sporo swoich szans, ale prawie nic z nimi nie zrobiliśmy… Wygraliśmy tylko dwa sety – powiedział Strefie Siatkówki rozgrywający rzeszowian, Michał Kędzierski.

Chyba nie tak miał wyglądać wasz pojedynek z teoretycznie niżej notowanym rywalem, zwłaszcza biorąc pod uwagę waszą serię trzech wygranych spotkań.



Michał Kędzierski:Szczerze mówiąc, nie tego się spodziewaliśmy. Koniecznie chcieliśmy wygrać ten mecz, nieważne czy za trzy czy za dwa punkty, ale nawet tego nie udało nam się zrobić. Mamy tylko jeden punkt, który na pewno jest cenny, ale jednak liczyliśmy na trzy oczka.

Zwłaszcza po drugim secie wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale po raz kolejny notujecie spore wahania gry na przestrzeni spotkania. Nie jesteście w stanie ustabilizować swojej gry?

– Staramy się, robimy wszystko, żeby to zrobić. Czasami wychodzi nam to lepiej, czasami gorzej. W tym meczu niestety wyszło gorzej. W poprzednich spotkaniach jakoś dawaliśmy radę, a teraz nie wyszło… Nie będę umniejszać rywalom, bo zawiercianie zagrali dobry mecz, ale to my popełniliśmy zdecydowanie za dużo błędów własnych i przegraliśmy ten mecz, a szczerze mówiąc nie powinniśmy go przegrać.

Pod koniec trzeciego seta Thibault Rossard kończył każdą piłkę, którą dostał. To był dla pana pewniak w ataku?

– Jak kończy, to trzeba mu rozgrywać… Thibault Rossard miał lepsze i gorsze momenty, ale zawsze jest dla mnie takim pewniakiem w ataku i ja osobiście bardzo dobrze się z nim czuję. Lubię mu rozgrywać i jeśli tylko piłka jest dobra, to prawie na pewno on zamieni ją na punkt.

Na początku trener Roberto Serniotti stawiał w pierwszej szóstce na Lukasa Tichacka, teraz to pan wychodzi w podstawowym składzie. Czy to zgranie z podstawowymi zawodnikami jest już na takim poziomie, na którym chcielibyście, żeby było.

– Na pewno większość drużyny jest nowa w tym sezonie, więc cały czas się jeszcze zgrywamy. To nie jest tak, że nagle coś zaskoczy i natychmiast zaczniemy wygrywać wszystkie mecze. Chcielibyśmy, żeby tak było, ale na ten moment przegraliśmy z beniaminkiem PlusLigi, więc mamy nad czym pracować.

PL: Porażka Asseco Resovii

Czego w takim razie wam zabrakło? Może trochę więcej gry środkiem…

– Może trochę więcej gry środkiem, może trochę więcej szczęścia czy lepszej koncentracji… Zdecydowanie jednak popełniliśmy zbyt dużo własnych błędów. Być może także w pierwszym secie nie wyszliśmy tak agresywnie, jak powinniśmy. Mieliśmy sporo swoich szans, ale prawie nic z nimi nie zrobiliśmy… Wygraliśmy tylko dwa sety.

Może zabrakło wam energii? Jakby nie patrzeć odpoczynku po poprzednim spotkaniu nie mieliście zbyt wiele.

– My granie co trzy dni znamy już z paru poprzednich sezonów PlusLigi. To nie jest dla nas żaden problem, może dla nowych zawodników, ale nie wydaje mi się, żeby tak było. Trenujemy codziennie, a jeśli nie trenujemy, to po prostu gramy.

Teraz czeka was pojedynek z Łuczniczką Bydgoszcz, która także znajduje się w dolnych rejonach tabeli. Nie wiadomo chyba, czego się spodziewać po Asseco Resovii?

– Mam nadzieję, że zagramy dobrze. Może Łuczniczka to nie jest rywal z najwyżej półki, ale mecz sam się nie wygra, co było widać chociażby w tym spotkaniu z zawiercianami. Po prostu musimy ten pojedynek wygrać i zrobimy wszystko, żeby to spotkanie zapisać na swoją korzyść. Wiemy, że w tej lidze nie ma słabych zespołów. My ze swojej strony zapowiadamy walkę i mam nadzieję, że będzie ona zwycięska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved