Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Gogol: Jestem wdzięczny chłopakom za to, ile jest w nich wiary

Michał Gogol: Jestem wdzięczny chłopakom za to, ile jest w nich wiary

fot. Klaudia Piwowarczyk

Espadon Szczecin w niedzielę po pięciosetowej batalii pokonał beniaminka, Aluron Virtu Wartę Zawiercie. – Ja jestem bardzo dumny z całej naszej drużyny, z tego jak walczymy, jak się nie poddajemy. Cieszę się z tego, jak potrafimy przetrwać trudne chwile na boisku. Dla nas nie ma straconych piłek, nie ma straconych setów – chwalił zespół trener Michał Mieszko Gogol. Szkoleniowiec ekipy ze Szczecina jest jednym z kandydatów do objęcia funkcji selekcjonera biało-czerwonych. – Zawsze jestem otwarty na współpracę, bo reprezentacja Polski to jest zawsze zaszczyt i nobilitacja. Nie chciałbym jednak na razie dywagować na temat roli, na temat tego, co miałbym robić. Wszyscy musimy poczekać na dalszy rozwój wydarzeń – mówi.

Mogę pogratulować wygranego tie-breaka. Można powiedzieć, że stało się to, czego się wielu spodziewało i obstawiało właśnie pięciosetową siatkarską wojnę.

Michał Mieszko Gogol: – Rzeczywiście była to siatkarska wojna. Był to mecz wymiany ciosów, ale też i błędów, bo było ich jednak sporo. Obu drużynom zdarzały się przestoje, ale cieszymy się, że w końcu wygraliśmy tie-breaka. Ta klątwa przegranego piątego seta już się za nami ciągnęła. Myślę, że po tej wygranej nasza sytuacja w tabeli się poprawi, zwłaszcza po ostatnich porażkach. Każdy punkt, każda wygrana cieszy i po raz kolejny też pokazaliśmy, że mamy tak naprawdę szeroki skład.



W niedzielę taką „armatą”, która weszła z kwadratu rezerwowych, okazał się Bartłomiej Kluth. Zdobył 30 punktów przy 56% skuteczności w ataku, rywale nie mogli go zatrzymać.

Zdecydowanie tak. Bartek po raz kolejny pokazał się ze znakomitej strony. W niedzielę akurat wszedł z ławki, ale obaj nasi atakujący prezentowali się fajnie na treningach. Mateusz Malinowski pokazywał się z bardzo dobrej strony w tygodniu, szczególnie przy szybkiej grze z Eemim Tervaporttim. Dostał swoją szansę, ale myślę, że trochę blokuje się w głowie i za dużo od siebie wymaga. Na treningach Mateusz jest czasami wręcz nie do zatrzymania, a tutaj na meczu się troszeczkę spala. Z drugiej strony wie, że ma wsparcie w Bartku, a Bartek ma wsparcie w Mateuszu. Oni się bardzo dobrze uzupełniają i chylę czoła przed Bartkiem, że wyciągnął nas w niedzielę z tarapatów i zagrał niesamowity mecz.

Zagrywka była tym, co odegrało tutaj główną rolę?

– Poniekąd tak, ale my nie zagrywaliśmy tak dobrze, jak potrafimy. Moim zdaniem ten mecz w polu serwisowym nie do końca nam wyszedł. Zwłaszcza nasze floaty, które nie zrobiły wrażenia na rywalach z jednym wyjątkiem, kiedy Eemi Tervaportti poszedł na zagrywkę. Do tej pory grając z innymi zespołami, potrafiliśmy na nich wywierać presję też i floatem. Nie był to nasz atut w niedzielę, ale w ważnym momencie serwis na pewno nam pomógł.

Teraz przed wami wyjazd do Jastrzębskiego Węgla, gdzie na pewno czeka was niełatwe spotkanie.

– Jedziemy na trudny teren. Nieważne, czy gra tam Resovia, Skra czy Espadon, to każda drużyna ma tam bardzo ciężko. Mam nadzieję, że zagramy tak, jak przeciwko ZAKSIE czy Skrze, bezkompleksowo i otworzymy się na siatkówkę. Nie będziemy kalkulować, tylko prowadzić otwartą, fajną rywalizację. Będziemy chcieli oczywiście przywieźć z Jastrzębia-Zdroju jakieś punkty, ale wiemy, że będzie o to bardzo trudno. Trzeba będzie zagrać bardzo dobry mecz. Mamy dwa tygodnie, żeby się dobrze do tego spotkania przygotować.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved