Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał Wagnera: Niełatwa, choć trzysetowa wygrana Polaków

Memoriał Wagnera: Niełatwa, choć trzysetowa wygrana Polaków

fot. Aleksandra Twardowska

W drugim dniu Memoriału Huberta Wagnera reprezentacja Polski zmierzyła się z Kanadą. Biało-czerwoni mieli sporo problemów z rywalami, ale zdołali pokonać przeciwników w trzech setach. Decydujący był pierwszy set, który przyniósł długą grę, wiele emocji i zmienność sytuacji, a zakończył się wygraną polskich siatkarzy 36:34.

Spotkanie trener Ferdinando de Giorgi rozpoczął z jedną zmianą w wyjściowej szóstce w porównaniu do meczu z Francją. Łukasza Wiśniewskiego zastąpił Bartłomiej Lemański, biało-czerwoni grali także na dwóch libero. Do obrony wchodził debiutant Jakub Popiwczak, a do przyjęcia Paweł Zatorski.  Od początku meczu skuteczny był Dawid Konarski, a kiedy zagrywką dwukrotnie punktował Bartłomiej Lemański, na tablicy było 4:1 dla Polski. Zagrywka od początku była atutem biało-czerwonych, asa serwisowego dołożył także Dawid Konarski i przy stanie 6:2 o czas poprosił Stephane Antiga. Nic to jednak nie dało, zadziałał także Polski blok, na który nadział się Nicolas Hoag, a po ataku Michała Kubiaka z lewej flanki było 8:3 i przerwa techniczna. Problemy w ataku  i przyjęciu Bartosza Kurka, a także as serwisowy Jensena Vandoorna spowodowały, że zrobiło się już tylko 10:9 dla Polski i o czas poprosił Ferdinando de Giorgi. Po nim Kanadyjczyk zepsuł zagrywkę. Biało-czerwoni nie mieli dokładnego przyjęcia, a kolejna nieudana akcja Kurka dała remis 14:14. Na przerwie technicznej po błędzie rywali biało-czerwoni mieli punkt przewagi. Kiedy Bartosz Kurek nie skończył kolejnego ataku, co spotkało się z natychmiastową kontrą rywali, a konkretnie Nicholasa Hoaga, to Kanada była na prowadzeniu. Nie zawodził natomiast Dawid Konarski (17:17). Sprawy w swoje ręce wziął w tej sytuacji Bartłomiej Lemański, który punktował atakiem i znów dwukrotnie zagrywką i przy stanie 20:18 dla Polski o przerwę poprosił Stephane Antiga. Ataków nie kończyli jednak obaj lewoskrzydłowi, zablokowany został także Konarski i to Kanada znów prowadziła jednym oczkiem. W kolejnej próbie polski atakujący już jednak się nie pomylił (21:21). Zepsuta zagrywka Mateusza Bieńka dała Kanadzie piłkę setową (24:23), ale po ataku Macieja Muzaja okazało się, że set zakończy się grą na przewagi.  W grze biało-czerwonych było sporo nerwowości i niedokładności, wciąż skuteczności nie mogli znaleźć obaj przyjmujący, ale z roli lidera znakomicie wywiązywał się Dawid Konarski i po jego ataku to Polacy prowadzili w meczu 1:0, wygrywając seta 36:34.



Po ataku Bartosza Kurka było w drugim secie 1:1, ale po udanych akcjach w bloku i ataku Nicholasa Hoaga to Kanada prowadziła 5:2. O czas poprosił trener Ferdinando de Giorgi, a biało-czerwoni mieli ogromne kłopoty w przyjęciu zagrywki. Słabiej z kolei działała zagrywka Polaków, co skutkowało tym, że Kanadyjczycy po dobrym przyjęciu nie mieli problemów ze skończeniem ataku (8:4). Po przerwie technicznej Kanada dzięki skutecznej grze w ataku utrzymywała swoje prowadzenie (10:6), skuteczne zbicie z drugiej linii i atak z przechodzącej piłki Michała Kubiaka pozwoliły biało-czerwonym zbliżyć się na dwa oczka. Kubiak wyraźnie nabrał skuteczności w ataku, do tego znów zagrywką zapunktował Bartłomiej Lemański i przy stanie 11:10 dla swojej drużyny o czas poprosił Stephane Antiga. Polski skrzydłowy był dobrze tego dnia dysponowany w polu zagrywki i po jego kolejnym punkcie w tym elemencie było już 11:11. Po stronie Kanadyjskiej w ataku nie zawodził Hoag i po jego zbiciu Kanada odskoczyła na dwa oczka. Do remisu 13:13 atakiem doprowadził Michał Kubiak. Wciąż jednak słabo radził sobie Kurek i po jego autowym ataku rywale znów odskoczyli i dwupunktowe prowadzenie utrzymali na przerwie technicznej. Po niej zagrywką zapunktował Nicholas Hoag (17:14). Bloki na Vernonie-Evansie pozwoliły Polakom wyrównać na 17:17, ten element funkcjonował w tej fazie meczu znakomicie. Kolejne trzy bloki, gdzie brylował Konarski, dały już wynik 21:18 dla biało-czerwonych. Kanadyjczycy po tych blokach stracili dużo ze swojej mocy w ataku, a po skutecznym ataku Kubiaka na tablicy było już 24:20. W kolejnej akcji blok rywali pozwolił Polakom prowadzić już 2:0.

Trzeciego seta Kanadyjczycy rozpoczęli od bloku na Konarskim, który wyraźnie stracił swoją skuteczność z pierwszego seta. Podopieczni Stephane’a Antigi rozpoczęli tego seta bardzo dobrze, prowadzili 4:1 i o czas szybko musiał prosić Ferdinando de Giorgi. Dobrze w ataku radzili sobie i Kurek i Kubiak, a po bloku na Gunterze i dobrej zagrywce Mateusza Bieńka był już remis 6:6. Po akcji Nicholasa Hoaga było jednak 8:6 dla Kanady i przerwa techniczna, po niej Kanadyjczyk dołożył jeszcze asa serwisowego. Warto odnotować fakt, że Kanadyjczycy w tej fazie meczu bardzo dużo grali środkiem, po polskiej stronie siatki wciąż skuteczność utrzymywał Kubiak, przypomniał o sobie także Dawid Konarski (10:11). Nieudane ataki Hoaga kilka chwil później sprawiły, że to Polacy mieli punkt przewagi i o czas poprosił Stephane Antiga (13:12). Po nim udanie atakował Szwarc. Na przerwie technicznej punkt przewagi miała reprezentacja Kanady po znakomitej zagrywce Nicholasa Hoaga, a po niej Kanadyjczyk znów bardzo dobrze zaserwował i o czas poprosił Ferdinando de Giorgi. Błąd w ataku Guntera, blok Lemańskiego i atak Kurka spowodowały, że to biało-czerwoni  kilka minut później mieli dwa oczko przewagi (19:17). Duża w tym także rola zagrywki Fabiana Drzyzgi. Kanadyjczycy wprawdzie na chwilę wyrównali, ale królem pola zagrywki był w tym meczu Bartłomiej Lemański (23:20). Przy stanie 24:21 biało-czerwoni mieli już piłki meczowe. Kanadyjczycy wyrównali na 24:24 przy dobrej zagrywce Szwarca. Biało-czerwoni wygrali jednak tę partię na przewagi po ataku Michała Kubiaka, który chwilę wcześniej wykonał także znakomitą zagrywkę.

Polska – Kanada 3:0
(36:34, 25:20, 26:24)

Składy zespołów:
Polska: Drzyzga, Konarski, Kurek, Kubiak, Bieniek, Lemański,  Zatorski (libero) oraz  Muzaj,  Łomacz,  Popiwczak (libero)
Kanada:  Sanders, Marschall,  Hoag,  Vernon-Evans, Vandoorn,  Van Berkel, Bann (libero) oraz Szwarc, Gunter, Walsh

Zobacz również:
Memoriał Wagnera: Polska – Francja 2:3 – relacja z meczu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved